BEVERLY HILLS HOTEL



No i jesteśmy tu... w samym sercu Beverly Hills, w punkcie gdzie wszystko się zaczęło....
Tak moi kochani, ten piękny hotel to nie tylko luksusowa noclegowania, ale kawał  dobrej historii. Wszystko zaczyna się w 1911 roku kiedy to właściciel firmy naftowej operujący na tych terenach, nie znajdując odpowiedniej ilości złóż ropy, postanawia posiadane tereny przeistoczyć w atrakcyjne dla nabywców działki budowlane. Dla zachęcenia potencjalnych odbiorców, buduje on na 12-akrowym terenie hotel inwestując  jednocześnie 500 tys dolarów, które na tamte czasy były niewyobrażalnie olbrzymią sumą. Beverly Hotel otwiera swoje podwoje rok później i faktycznie zaczyna przyciągać majętnych amerykanów budujących tu swoje wymarzone posiadłości. W ciągu dwóch lat (do 1914 r) mieszkańców terenu było tak dużo, że Beverly Hills uzyskało prawa miejskie. Prawdziwy jednak 'boom' okoliczny rynek nieruchomości zaczyna przeżywać po roku 1920, kiedy to Mary Pickford i Douglas Fairbanks (największe gwiazdy kina tamtego okresu) budują tam swój dom nazwany przez prasę Pickfair. Od tamtej pory osiedlają się tam min Charlie Chaplin, Buster Keaton, Rudolph Valentino i wielu, wielu innych co z kolei ściąga jeszcze więcej chętnych do nabycia kawałka ziemi w kultowym już miejscu jakim staje się BH.
W latach 30 i 40-tych The Beverly Hills Hotel przeżywa lata swojej największej świetności, kiedy to nowy właściciel  Hernando Courtright (wiceprezydent BANK OF AMERICA) przeprowadza znaczącą zmianę wyglądu hotelu. Maluje go bowiem na charakterystyczny pastelowy, różowy kolor ( miał on współgrać z kolorem zachodu słońca w BH) oraz urządza na nowo Polo Lounge, Fountain Coffee Shop oraz lobby, dekorując je w charakterystyczne różowo/zielone motywy. Znana na całym świecie tapeta zwana ''the original'' Martinique Banana Leaf została stworzona specjalnie na potrzeby hotelu przez dekoratora wnętrz Dona Lopera w 1942 roku. Od tamtego czasu najbardziej uwielbiany i  pożądany przez architektów i miłośników luksusu motyw dekoratorski. Na żywo robi wrażenie! Udało mi się zakupić u nich świece, podkładkę pod mysz, ręcznik i poszwy na poduszki w tym deseniu;-) Musiałam!
W latach 50-tych hotel słynie z goszczenia najbardziej znanych ludzi świata : Książę i Księżna Windsoru, Księżniczka Margaret i Lord Snowdon, belgijski Król Albert, Książę Monako, John Wayne i Henry Fonda, a to tylko niektóre nazwiska przewijające się w księdze gości. W tym czasie ojciec Elizabeth Tylor posiadał tam swoją galerię sztuki , a sama Liz rozpoczęła tradycję częstego wynajmowania domków z sześcioma - z jej ośmiu mężów ;-). Frank Sinatra i Dean Martin byli stałymi gośćmi Polo Lounge, a Marylin Monroe i Yves Montand wynajmowali domek 20 i 21 w czasie kręcenia filmu '' Let's make love''.
W latach 70-tych John Lenon i Yoko Ono mieszkali w hotelu przez tydzień a Charlie Chaplin będący stałym klientem tego miejsca w latach 20-tych, powrócił do hotelu w 1970r. gdy przyjmował swojego honorowego Oskara. Hotel zamknięty został w 1992r. na okres dwóch lat, aby ponownie otworzyć swoje podwoje 3-go czerwca 1995r. po kompletnej renowacji. 
Podczas renowacji starano się zachować klimat dawnej świetności, splendoru i blichtru Beverly Hills.
Sam pobyt w hotelu to trochę jak podróż w czasie i cofnięcie się do ery niemych filmów Fairbanksa czy Valentino.
 Wnętrze wspaniale oddaje klimat i atmosferę tamtych lat, przy okazji świadcząc usługi na najwyższym poziomie. Udało nam się spędzić w tym miejscu ostatnią dobę przed powrotem do San Francisco i wierzcie mi, że był moment, że poczułam się jak gwiazda filmowa ;-) Wróciło stare, złote Hollywood!
Polecam Wam skosztować smakołyków z tamtejszej Cabana Cafe i rozkoszować się widokiem na piękne, pastelowe otoczenie.  Podczas lunchu spotkałam właścicielkę marki Cult Gaia, która pogratulowała mi pięknej torebki ;-) oczywiście jej autorstwa.
























Comments

  1. Bardzo lubię tu zaglądać, takie posty to perełki

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts