U STÓP HOLLYWOOD

Po kilku dniach spędzonych w Arizonie, ruszyliśmy w stronę Miasta Aniołów ;-) Kolejne 800 km przed nami, a my zwiedzamy nawet w trakcie podróży, nie odpuszczamy na krok! Obiektyw aparatu płonie ;-)



nawet dzbanek z kawą w lokalnej knajpce serwującej naleśniki, budził skojarzenia z filmowymi scenami i ta niekończąca się dolewka kawy... ;-)

Temperatura w kanionie była zabójcza, jedynie wieczorami można było złapać oddech. Im dalej od czerwonych skał tym 'chłodniej' z 40 stopni spadło już na około 30 i wierzcie mi, była to dla nas kolosalna różnica.
Po drodze jemy oczywiście w ''In and Out'' kultowego cheesburgera z frytami, chwila odpoczynku i w drogę. Po ośmiu godzinach intensywnej jazdy docieramy do celu, a był nim nasz pierwszy postój u stóp Hollywood w hotelu "The Garland''. To kultowy hotel założony w 1970 roku przez legendarną aktorkę Beverly Garland i jej mąża Fillmore'a Crank, którzy stworzyli to miejsce  głównie z myślą  o swojej rodzinnie i przyjaciołach. Jednak z czasem ośrodek został rozbudowany,  a dziś jego wielkość daleko odbiega od synonimu ''butikowy''. ''Retro California Style'' tak bym określiła wnętrze tego miejsca, czuć tu klimat starego Hollywood. Warto wspomnieć, iż oferta dla gości hotelowych jest bardzo rozbudowana, codziennie mamy do wyboru pilates, jogę na świeżym powietrzu, tematyczne bufety, pyszną ofertę gastronomiczną i stare filmy wyświetlane w weekendy przy basenie ( na które zresztą udało nam się akurat załapać).
Kolorem przewodnim jest pomarańcz i zadbano by dodatki tej barwy były obecne wszędzie, nawet w ogrodzie rosną na drzewach mandarynki i w restauracji serwują dania z dyniowym makaronem;-) Powitanie było szalenie miłe i ciepłe.  Każdy szczegół wnętrzarski został wybrany tu, aby wywołać niesamowitą i przemyślaną estetykę minionej epoki. Pokoje duże i czyste, basen oblegany od rana do wieczora dość intensywnie więc chcąc popływać sugeruję wybierać się tam wczesnym rankiem. 
Tak prezentuje się nasza miejska oaza na kilka najbliższych dni, zacisze oddalone kilka minut od tętniącego życiem LA. Jest pięknie!

































Comments

Post a Comment

Popular Posts