KANION ANTYLOPY

Po kilku godzinach snu wyruszyliśmy! Przed nami 320 km - więc kilka godzin podróży i wschód słońca w drodze do Kanionu. Coś pięknego! Jedyną atrakcją, do której wykupiliśmy bilety jeszcze w Polsce był Kanion Antylopy, dlaczego? ponieważ bardzo ciężko dostać wejściówki 'od ręki' są bowiem wyprzedawana na kilka miesięcy wcześniej. Jedyna dostępna opcja była na 7 rano, tak! to były ostatnie dostępne bilety wymarzone dla nas! Pamiętajcie by odebrać je najpóźniej 30 min przed wyjazdem. 
To wyjątkowe miejsce podzielone jest na dwie części: Upper i Lower Antelope Canyon, ale zdecydowanie bardziej oblegany jest ten pierwszy. Niestety nie starczyło nam czasu na zwiedzanie drugiego, plan wycieczki był bardzo skrupulatnie przeze mnie przygotowany. To właśnie w wybranym  szczelinowcu liczyliśmy na wyjątkowe wrażenia i niezapomniane chwile, które uwiecznimy na zdjęciach. Odkąd zobaczyłam te słupy świetlne wśród skał po raz pierwszy jeszcze w podstawówce, ustawiając sobie na tapetę w komputerze jedno ze zdjęć wiedziałam, że kiedyś tam pojadę, że po prostu muszę to zobaczyć na żywo! Wiecie co? gdy dotarliśmy na miejsce i przekroczyliśmy 'próg' tej jaskini na całym ciele pojawił się dreszcz, a łzy same napłynęły mi do oczu.... niech mnie ktoś uszczypnie - rzekłam sama do siebie. Jestem tu! i spełniłam swoje kolejne marzenie! Stałam w otoczeniu najpiękniejszego oblicza matki natury jakie widziałam! Z ogromnym podziwem wpatrywałam się w te czerwone skały o niewyobrażalnie pięknych kształtach, drążonych latami lat przez wiatr i wodę. Iście bajkowe wnętrza... wszystko dookoła mnie przypominało dzieło sztuki. Formy, kształty i niesamowite barwy obficie karmiły moje oczy i duszę!
Wpadające światło zmieniało w kilka sekund wszystko co widziałam dosłownie  tuż przed chwilą, znowu było nowe... inne i tak samo bajecznie piękne.
W okresie letnim w okolicach południa promienie wpadają do Kanionu w wyjątkowy sposób. Zdaje się, że to w kwietniu dokładnie, ok. godziny 12 można zaobserwować wyjątkowo malownicze widoki, jednak terminy bywają zabukowane na dwa lata do przodu.  Każda z ciężarówek dowożących zwiedzających  na miejsce ma swojego przewodnika, który w interesujący i zabawny momentami sposób opowiada o historii kanionu jak i pokazuje ciekawe motywy na skałach, godnych szczególnej uwagi. Sama wycieczka jest przeprowadzona dosyć sprawnie mimo licznej grupy osób. Ciekawostką jest niewątpliwie fakt, iż to właśnie wewnątrz tego kanionu wykonano najdroższe zdjęcie świata, sprzedane za 6,5 mln $ ;-)
Myślę, że nasze wykonane nawet zwykłym telefonem są warte tyle samo ;-) no... przynajmniej dla nas!
Spacerując po wnętrzach tego magicznego miejsca, czułam się niczym w krainie wyjętnej wprost z filmowej sceny since fiction. Gra kolorów i świateł powalała na kolana. Od czerni, szarości poprzez czerwień, pomarańcz i na białym kończąc. Tęcza na skałach! z rozdziawioną buzią patrzyłam na ten cud natury. Były chwile, że stawałam na jakiś czas i prosiłam syna, by powiedział, że to nie sen ;-), że my naprawdę tu jesteśmy! Przykro mi, ale nie jestem w stanie słowami oddac Wam klimatu, który tam panuje ani tego co zobaczyły moje oczy.... Pozostawiam Was na chwilę z kilkoma zdjęciami z tej wyjątkowej dla mnie wyprawy


























Comments

  1. Wow, niesamowita przygoda i widoki! Uwielbiam Stany za tę "inność" :-) Jeszcze w Kanionie nie byłam ale jak ogłądam i czytam to aż mnie roznosi żeby pojechac:-) ściskam

    ReplyDelete
  2. ale bajka, zazdroszczę pozytywnie z całego serca

    ReplyDelete
  3. wow, możesz podac adres strony, gdzie bukowalas wejsciowki?

    ReplyDelete
  4. Tak piękne, że aż nierealne ... Wyprawa tam właśnie przede mną!

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts