Majorelle Gardens

Marrakesz od wieków zadziwia podróżnych kolorami, architekturą, sztuką i wyrobami rzemieślników. Potrafił on także rozkochać w sobie znanego francuskiego projektanta Yves Saint Laurent'a i jego partnera - Pierra Berge.

W 1980 roku obaj postanowii zakupić obszar utworzony przez francuskiego malarza Jacques Majorelle w latach 1923 - 1947. Na terenie ogrodów znajdowała się villa pomalowana na kobaltowy kolor - Majorelle Bleu. Swoją decyzją  przyczynili się do uratowania tego przepięknego miejsca. Francuski projektant często przebywał tam w poszukiwaniu inspiracji, co widać w niemalże każdej jego kolekcji. W niektórych są to inspiracje wręcz oczywiste w innych zaś bardziej subtelne, jak na przykład poprzez użycie barw czy wybór odpowiednich tkanin. 
"When I discovered Morocco, 
it was an extraordinary shock. 
The city taught me color."
  Yves Saint Laurent

Legandarny krawiec opracował  swoje wersje tradycyjnych marokańskich ubrań jak djellaba czy nakryć głowy jak tarboosh. Eksperymentował z kaftanami, turbanami i innymi czapkami noszonymi później przez największe fashionistki Europy. Laurent był również wielkim kolekcjonerem marokańskiej sztuki i większą część tej kolekcji oglądać będzie można w Musee Yves Saint Laurent Marrakech, którego otwarcie przewidywane jest w październiku tego roku.
Dziś Ogrody Majorelle to przepiękny zbiór roślin z całego świata, mnie szczególnie zachwycił bambusowy las no i oczywiście otaczający nas Majorelle Blue - z pewnością stał się dla mnie inspiracją do tworzenia najbliższej kolekcji ;-). Znajdziecie tam też Yves Saint Laurent Memorial, Love Gallery, Bookshop i urokliwą kawiarnię. Osobną część stanowi Berber Museum - salę z wystawą biżuterii musicie zobaczyć sami!!! 
Jardin Majorelle to miejsce nieco jak z bajki, tych z gatunku '1001 nocy' i siedząc tam zazdrościłam mistrzowi bajecznych widoków, niepowtarzalnego klimatu i wiecznego słońca... Nie sposób było uciec od płynących inspiracji z każdej strony.

"There are gardens in Marrakech,
 for which I have a real passion. 
And the colors that I miss in Paris"
Yves Saint Laurent


Jest niestety jeden bardzo duży minus tego miejsca. Ilość turystów jest tak olbrzymia, że jedynym rozsądnym wyjściem chcąc rozkoszować się urokiem tego miejsca jest przybycie tam jak najwcześniej rano - najlepiej tuż przed otwarciem. Jednak mimo tłumów odwiedzających to miejsce każdego dnia, można złapać oddech i odpocząć wśród zieleni, schować się na troszkę przed palącym słońcem i żarem z nieba. Odpoczną też z pewnością wasze nogi i uszy od niebywale gwarnych ulic Marrakeszu. Kolekcja kaktusów, kwiatów czy palm jest zdumiewająca.

ps. na ostatnim zdjęciu jestem w towarzystwie przeuroczych turystek z Japonii, które myślały, że jestem zawodową modelką i robimy profesjonalną sesję do gazety ;-) Czuły się zaszczycone mogąc sobie zrobić ze mną zdjęcie ;-)




















Comments

  1. Uwielbiam Madziu Twoje zdjęcia z podróży i uważam, że śmiało powinniście zajmować się tym zawodowo, robić zdjęcia, wydawać przewodniki bowiem świat pokazywany Waszymi oczami jest naprawdę piękny. Każde miejsca, które odwiedzacie mają swoją historię i nigdy nie są przypadkowe. Jestem z Wami od samego początku i serce rośnie patrząc jak wspaniałą tworzycie rodzinę. Powodzenia we wszystkim co sobie wymarzycie!

    ReplyDelete
  2. I really enjoyed reading your post. It's a beautiful place however as you mentioned to crowded with tourists nowadays . Thank you for sharing

    http://www.elegantduchess.com

    ReplyDelete
  3. jak zawsze świetne wpisy z podróży ;D czekamy na więcej

    ReplyDelete
  4. Hello!
    I think that Keep posting more informative articles like these one.
    These are very good articles to visit...
    บาคาร่าออนไลน์
    gclub
    GCLUB มือถือ

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts