Cipriani NYC...

Cipriani to międzynarodowa korporacja z siedzibą w Luxemburgu, która zarządza luksusowymi restauracjami i klubami na całym świecie. Cała historia zaczęła się od Giuseppe Cipriani, który w 1931 roku otworzył bar w Venecji pod nazwą Harry's Bar. Sama historia firmy jest nieco zawiła (zawiera nawet jakieś związki z mafijną rodziną Gambino) ale nie o tym chcieliśmy tu mówić. Podczas pobytu w Nowym Jorku mieliśmy przyjemność gościć w jednej z tych restauracji - tej która znajduje się przy Central Park.
"Harry Cipriani" to jedna z trzech nowojorskich restauracji firmy i jest ona wierną kopią weneckiego Harry's Bar. Powiem Wam, że właśnie pierwsze co rzuca się w oczy to ten dość ascetyczny wystrój, dzięki któremu momentalnie przenosimy się do przedwojennej Italii. Pomimo tego, że restauracja uchodzi za luksusową (raczej ze względu na ceny) wogóle nie czuć tego wchodząc do sali. Momentalnie przy drzwiach pojawia się manager, którego zadaniem jest abyście czuli się tam jak najlepiej. Cała obsługa jest niesamowicie uprzejma, ale do tego bardzo sympatyczna i trudno tu wyczuć jakiekolwiek nadęcie. Kelnerzy i kucharze pochodzą chyba ze wszystkich stron świata i jak się dowiedzieliśmy był wśród nich także nasz rodak. Zdołał on nauczyć wszystkich jednego słowa (tego na K... of course ;-)), które jak mogliśmy się przekonać jest tam w powszechnym użytku, szczególnie na kuchni ;-) Co do jedzenia to właściwie nie znajduje słów. Równie dobre dania włoskie jadłam może w dwóch miejscach we Włoszech, choć nie do końca jestem pewna czy oba dorównują tym z Cipriani. Z cała pewnością Croissant podawany przed posiłkiem był najlepszy na świecie! i na długo pozostanie w mojej pamięci. Koniecznie wypróbujecie ich wypieków są bajecznie pyszne ( Lemon Meringue cake!) Jest to jedno z ulubionych miejsc gwiazd kina i celebrytów, swoje ostatnie urodziny świętowała tam m.in. Lee Radziwill. Chętnie zagląda tam także rodzina Kardashian czy Sarah Jessica Parker. Do najtańszych nie nalezy, ale to chyba jak większość dobrych restauracji w NY ale jedzonko warte jest każdego dolara ;-)
Jeszcze jedna bardzo ważna informacja, dzwońcie z wcześniejszą rezerwacją bo o stolik w  weekendy szczególnie ciężko, przyznam, że udało nam się wyłącznie ze względu na urok mojego syna ;-) To On nam to 'załatwił'


Round shape Cipriani's Croissant











Comments

Popular Posts