Naka Market....

Phuket Weekend Market (lokalnie nazywany Naka Market) ulokowany jest tuż za miastem przy ulicy Chao Fa West Road i jest największym tego typu rynkiem na wyspie. Otwarty jest w sobotę oraz niedzielę od godz 16 do późnych godzin nocnych. Jedyną odpowiedzią na pytanie co można na nim kupić byłoby by stwierdzenie: “to zależy ile masz czasu?”. Jest naprawdę duuuuży i znajdziecie na nim niemal wszystko. Od odzieży, po elektronikę, pamiątki, całą masę podrabianych towarów aż do mebli czy przedmiotów, które wydają się nie mają żadnego zastosowania w praktyce. Osobną część stanowi jedzenie i muszę Wam powiedzieć, że jego wybór jest wprost oszałamiający. Egzotyczne owoce, słodycze, desery po wszystkie owoce morza, mięsa i warzywa aż do takich ekstrawagancji jak prażone insekty i larwy robali. Wszystko co spróbowaliśmy było naprawdę przepyszne ale nie jestem w stanie powiedzieć Wam co to było :-))) Warunki w jakich jest to wszystko przyrządzane jest dalekie od wszelkich europejskich norm sanitarnych ale może przez to, jest tak wyborne i stanowi bardzo dużą atrakcję turystyczną. Feria barw i wszelkich zapachów może przyprawić o ból głowy i nudności ;-) nie czułam się tam nadzwyczajnie komfortowo... do tego ta wilgotność w powietrzu i wysoka temperatura sprawiała, że odczuwałam wszystko dwa razy mocniej.
Drugi market, na który przez przypadek trafiliśmy tego samego wieczoru był Phuket Walking Street Market (lokalnie zwany Lardyai) i mnie osobiście bardziej przypadł do gustu. Mieści się on w historycznej, starej dzielnicy miasta przy ulicy Thalang Road. Sama ulica ma 350 metrów długości i była pierwszą, na której kable elektryczne położono pod ziemią co wcale nie jest w Tajlandii powszechne ;-) Architektura to mieszanka stylu chińsko-portugalskiego a domy obecnie dodatkowo oświetlono ledami zmieniającymi kolor przez całą noc, co tworzy niepowtarzalną atmosferę. Mieszanka sklepów hinduskich, tajskich islamistów i tzw. Baba (chińscy emigranci osiedleni w Phuket na początku XX-go wieku)pozwala zwiedzającym zapoznać się z bogactwem oferty tego marketu. Z ciekawostek- na tej ulicy mieści się najstarsza na wyspie apteka gdzie możecie kupić leki do tej pory wyrabiane ręcznie, niektóre wg bardzo starych tajskich receptur. Na rynku znajdziecie także olbrzymi wybór pamiątek i ubrań produkowanych przez miejscowych artystów i rzemieślników. Wybór jedzenia jest równie bogaty: grillowane kałamarnice, kurczaki, egzotyczne owoce, soki i khanom (tajskie słodycze) to chyba najpopularniejsze produkty. Wszystko to odbywa się w towarzystwie występów miejscowych artystów no i niestety ogromnej fali turystów... ale bezsprzecznie miejsce, które warto odwiedzić będąc w Phuket.






























Naka Market from Krzysztof Knitter on Vimeo.

Comments

  1. no coż....bazarek tez ciekawy :)

    ReplyDelete
  2. świetny post,dzięki Madzia za wirtualną podróż moich marzeń. Tajlandia jest moim celem od 5 lat i mam nadzieję,że kiedyś uda mi się tam dotrzeć.Ola

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts