Diorever


Dom mody Dior wprowadził do sprzedaży nowy model torebki o nazwie Diorever. Po Dioramie jest to kolejna próba wprowadzenia do katalogu nowego klasyka, którego klienci będą poszukiwać i pożądać przez następne kilkadziesiąt lat. Torby stanowią bardzo ważną część wizerunku marki i są głównym "generatorem" zysków. 
Wracając do Diorever już sama nazwa, która jest swego rodzaju grą słowną: DIOREVER - "Dior for ever " lecz także "Dior for every day", sugeruje, że ten model wejdzie na stałe do oferty firmy. Prace nad projektem trwały ponad 9 miesięcy a produkcja jednej torebki zajmuje cały dzień i odbywa się we włoskich warsztatach nieopodal Florencji.
Miałam przyjemność oglądać już Diorever i muszę stwierdzić, że jej projekt bardzo przypadł mi do gustu (ach ta miłość do klasycznych linii). Można ją nosić na wiele sposobów: do ręki lub przewieszoną przez ramię (najmniejsze modele doskonale nadają się także jako crossbody) otwartą lub zapiętą (w obu wersjach wygląda bomba no i mamy wrażenie jakby były to dwie różne torby) a także w wersji otwartej odwracając ją tył na przód uzyskujemy zupełnie odmienny efekt. Wewnątrz mamy trzy przestronne kieszenie co czyni ją niezwykle praktyczną. Występuje w trzech rozmiarach oraz wielu wersjach kolorystycznych  więc każdy znajdzie coś dla siebie.Poniżej "zdjęcia na żywo" najmniejszej wersji:


Przykłady różnych wersji:
















Poniżej opis produkcji torby pochodzący z oficjalnej strony Diora:
And here, in the Florentine hinterland, is where it's made by hand. Everything starts with the choice of skins, and the selection process is highly exacting. The leather has to be deemed flawless in order for it to be cut with a sharp blade following the cardboard patterns for the bag's forty-seven elements.  
On the body of the Diorever the artisan will need to make some of the openings for the thirty-two metallic accessories the bag boasts. Using a round-headed hammer, he taps the skin with an iron punch the exact measurements of the crest-shaped clasp, and then with a circular one to perforate holes for the six visible magnets that will grace the bag's front, back and flap. This allows for color contrasts, since each magnet will be covered in leather before being sewn between the two thicknesses.
Since the interior is just as important as the exterior, several reinforcements are placed at the points of greatest stress and use. The sides of the Diorever are then placed on a wooden form that has been scaled to correspond to the three sizes of bag and the specifications of the various materials. From precious skins to the more classic ones, along with the most innovative, too, each has its own form, because each behaves differently and doesn't wrap around the wooden curves in the same way. And so the artisan shapes and works the leather in the manner of a couturier sculpting a fold or a drape in fabric on a mannequin.
Next is the mounting of the three internal pockets, which are first glued then sewn by machine, the same with the handles, their foundations visible on the front of the bag. This aesthetic choice turns a spotlight on the elements of construction that play a part in the beauty of the item as a whole. Like a couture signature, the name "Christian Dior" is embossed on a silver ribbon. 
Next, the artisan positions the large rear pocket and the remaining metal pieces – press studs, feet, buckles and strap attachments. The interior and exterior parts of the bag are now sewn together by machine for greater precision. Lastly, the artisan sews six saddle stitches on the bag by hand. The Diorever is now finished and a testament to the perpetuity of the House's leatherworking savoir-faire.





Comments

  1. Nie udany model. w ogóle mi się nie podoba. Nie kupiłabym, a jak bym dostała, to bym sprzedała;-)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts