"Fashion shouldn't make you dream" - Vetements

Demna Gvasalia to obecnie jedno z najbardziej ekscytujących i pożądanych w świecie mody nazwisk. Ten 34 letni Gruzin stoi na czele zespołu projektantów tworzących markę zwaną  Vetements. W tej grupie znajduje się 18-stu projektantów, z bardzo świeżym spojrzeniem i entuzjastycznym podejściem do swojej pracy. Ich średnia wieku to około 25 lat a między sobą rozmawiają w 13-stu językach ;-)To właśnie ta nietypowa mixtura, zbieranina utalentowanych ludzi tworzy kolekcje, które spotykają się z bardzo wielkim zainteresowaniem i to nie tylko krytyków lecz również klientów i czołowych fashionistów na świecie.


" Czułem, że jest nisza na rynku mody gdzie ludzie pragną po prostu - ubrań." - powiedział Gvasalia wspominając początki firmy. On sam pracował dla Maison Margiela i Louis Vuitton w ich najtrudniejszym okresie - tranzycji pomiędzy Marc Jacobs do Nicolas Ghesquiere. "Zniszczyło to moich wiele wyobrażeń o modzie" mówi, nawiązując do pracy w obu domach mody. Vetements narodził się w czasie spotkań przyjaciół, projektantów pracujących dla wielkich marek, których łączyło jedno - zaczynali nienawidzić swojej pracy. Antidotum na te narastające frustracje stała się wspólna praca i wspólne projektowanie. Z założenia to nigdy nie miał być projekt komercyjny ponieważ nikt z tych ludzi nie miał czasu aby naprawdę się temu poświęcić. Wkrótce jednak jego bardziej zorientowany na pieniądze brat Guram, zasugerował aby zacząć sprzedawać ich projekty. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę! W czasie pierwszego sezonu przyciągneli do siebie 27 odbiorców aby obecnie dojść do 84. Wśród nich znajdują się tak znane sklepy jak Dover Street Market, Browns czy Matches Fashion. Ale nie tylko kupujący okazują im zainteresowanie. Vetements był tegorocznym finalistą konkursu LVMH za co otrzymali potężny zastrzyk  gotówki w wysokości 220 tys. funtów.
Vetements, który do tej pory pokazał 4 kolekcje wyraża ideologię jak żadną inną. Ubrania to rzeczy, które ludzie zakładają na grzbiet - kropka. “It's very product-orientated,” says Gvasalia, sounding like anything but an avant-garde fashion designer thought to be at the very cutting-edge. “There are no illusions of, 'Oh, we want to create a dream about fashion.' We just want to create clothes that people want to have.”
I tak właśnie robią! Ich ubrania projektowane są a co najważniejsze noszone też przez kobiety i mężczyzn. W czasie ostatniego tygodnia mody w Paryżu mimo, że wystawianego w czasie kobiecych pokazów, show otwierał Gosha Rubchinskiy (sam projektant męskich rzeczy). Na pokazie była taka sama ilość modeli co modelek, którzy nosili dokładnie te same rzeczy. Ten zanik różnicy pomiędzy płciami to bardzo silny trend i kilku wielkich sprzedawców jak Selfridges czy Corner otworzyło  tzw. "asexual"- działy oferujące ubrania dla wszystkich. 
Od założenia marki rok temu, Gvasalia i jego ekipa outsiderów zdołała sporo namieszać w zastygłym światku paryskich domów mody. Jest to rynek szczególnie trudny dla młodych projektantów, chyba że dysponują oni sztabem supermodelek i olbrzymim sponsorem. Demna wyraża się jasno, że jeżeli będzie kiedyś potrzeba podparciem się finansowym to będzie to osoba prywatna a nie żadna grupa w stylu LVMH czy Kering. W związku z takim jego stanowiskiem zaskakująca wydaje się jego nominacja na następcę Alexandra Wang w domu mody Balenciaga, który należy właśnie do Kering. Swoją drogąjestem  bardzo ciekawa skutków objęcia przez niego sterów w tej kultowej już firmie.






Independent.co.uk

Comments

Popular Posts