Mally&Co.

"Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z najnowszą odsłoną Mally&Co. Jesień 2015. Inspiracją dla naszej kolekcji były barwy ciepłej jesieni w Toskanii oraz włoski szyk. W ofercie proponujemy koszule, tuniki, płaszcze wykonane z najwyższej jakości zamszu oraz charakterystyczne dla Mally&Co. szorty, spodnie, sukienki oraz kurtki w szerokiej gamie kolorystycznej ze skór cielęcych, a także tych łączonych ze stretchem. Zgodnie z naszą ideą stawiamy na jakość i dbałość o detale.

Kobieta Mally jest uosobieniem nonszalanckiej elegancji w nowoczesnym wydaniu."

To tyle nieco surowej notki prasowej, która ma się nijak do tego czym na prawdę jest kolekcja Mally&Co. Miałam okazję zapoznać się z nią w czasie prezentacji przygotowanej przez firmę w Berlinie i muszę Wam powiedzieć... że byłam przemile zaskoczona. Te z Was, które śledzą mojego bloga, wiedzą, że nie jest to pierwsza moja przygoda z tą firmą. Tym bardziej podziwiam i doceniam jak bardzo Mally w ciągu tego czasu rozwinęło skrzydła. Widać nieustające ambicje i plany rozwojowe marki także na rynek europejski - ale o tym jeszcze nie teraz...nie zapeszajmy! Stąd w kolekcji nie tylko świetne kroje ale też niesamowitej jakości skóry a wszystkie zamki i szycia mogą śmiało konkurować choćby z takimi markami jak Céline i wcale nie żartuję! Mam nadzieję, że niedługo będę mogła pokazać Wam coś z kolekcji we własnych stylizacjach a tymczasem zapraszam do zapoznania się z sesją wizerunkową, która jest bardzo kobieca i szykowna a wybór tegorocznej modelki uważam wprost za genialny. Całość tworzy bardzo wysmakowany obraz...

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Więcej informacji na temat Mally&Co. znajdziecie na stronie:

http://www.mally.co/pl/o-marce

A wszystkich chętnych, którzy chcą samodzielnie sprawdzić ile prawdy jest w moich słowach zapraszam do butiku na Mokotowską w Warszawie

 

 

Comments

Popular Posts