Gucci part. 6

Aby w pełni zrozumieć rolę, jaką odegrali Ford i De Sole w rozwoju Gucci, trzeba cofnąć się do początków ich kariery. Od momentu, kiedy Ford został dyrektorem kreatywnym Gucci, a De Sole prezesem*, firma zaczęła intensywnie się rozwijać. Jeden z dziennikarzy stwierdził nawet, że marka Gucci stała się "pierwszą globalną marką luksusową". Ford był prawdopodobnie najbardziej wpływowym projektantem lat 90-tych, stworzył markę od nowa i wykreował mnóstwo przesyconych seksapilem kreacji. "W przeciągu 10 lat jako dyrektor kreatywny Gucci i czterech, tworząc dla Yves Saint Laurent, Ford nauczył amerykańskie kobiety seksualnej dominacji, podsuwając im białe sukienki z dżerseju, które były połączeniem stylu Halstona ze stylem Elsy Peretti, spodnie rurki i srebrne bransoletki"- napisała w magazynie NYT Vanessa Grigoriadis. Warto przypomnieć, że Ford tworzył 15 damskich i męskich kolekcji rocznie zarówno dla Gucci, jak i dla YSL.




Ford przywrócił fascynację marką. Jego kolekcje można by opisać trzema słowami: seks, władza i dekadencja. Projektant znany był również z prowokacyjnych, przesyconych seksem kampanii reklamowych, które łamały tabu i przekraczały granice tego, co dozwolone. Każda sukienka, czy torebka marki była odzwierciedleniem wizji Forda. Popularność Gucci w późnych latach 90-tych zawdzięczać należy Fordowi, jego umiejętnościom tworzenia kolekcji, które były ultra-kobiece i świetnie się przy tym sprzedawały.



To fully understand Ford's and De Sole's impact on Gucci, we have to go back to the beginning of their respective careers at the company. Once Ford became Gucci's creative director and Domenico De Sole- CEO*, the company had experienced record growth. In fact, one of the fashion editors claimed that Gucci became "the first real high-end global fashion brand". Ford was probably the most influential designer of the '90s, who "re-imagined 1970s chic with unsubtle sex appeal" (Laura Holson in New York Times). He reinvented the brand, created plenty of looks that oozed glamour and sex appeal. "In the ten years he helmed Gucci, and the four he designed for Yves Saint Laurent, Ford taught American women to become sexual dominants, supplying them the costume of storepipe trousers and Halston-meets-Elsa Peretti white jersey dresses, as well as leather spankers and sterling-silver handcuffs" (Vanessa Grigoriadis in NYT magazine). It's worth mentioning that Ford was designing 15 men's and women's Gucci and YSL collections a year. He quickly imposed his sense of fashion on the international fashion scene, bringing back the feeling of excitement and a sexual charge to Gucci. His collections could have been described with three words: sex, power and divine decadence. People's imaginations were gripped by evocative imagery of Gucci advertising campaigns, which pushed the boundaries of what was considered proper. 
Ford imposed his ultra-refined viewpoint on every bag and dress, injecting Gucci with a healthy dose of sexy, cool glamour.
Ford became a powerful global voice in the world of fashion. The only reason why Gucci became profitable again was Ford's ability to design collections that were highly successful at retail, collections that influenced global fashion trends. Gucci under Ford was a very important chapter in Gucci's story, chapter embraced by Ford's ultra-feminine take on fashion.

*De Sole became CEO of Gucci America in 1984 and then subsequently became CEO of the whole company

Comments

  1. Przepraszam bardzo, mala literowka w angielskiej wersji tekstu. Powinno byc "stoVepipe trousers", a nie "stoRepipe trousers".

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts