Signor Sassi


Dziś kolejne miejsce na mapie kulinarnej podróży po Londynie. Tym razem przedstawiam Wam włoską restaurację, na którą natknąłem się zupełnym przypadkiem. Signor Sassi położona jest na Knightsbridge Green, niemalże naprzeciwko Harrods.
Od samego wejścia do lokalu bije atmosfera z której dokładnie słynie to miejsce. Jeżeli podobnie jak ja kochacie Italię to bez dwóch zdań poczujecie się tu równie dobrze co w tym słonecznym kraju. Cały personel to uśmiechnięci Włosi, życzliwi i bez żadnego niepotrzebnego nadęcia. Z góry uprzedzam, że potrafią być bardzo bezpośredni i jeżeli ktoś jest nazbyt "wrażliwy" lepiej niech poszuka sobie innego miejsca ;-). Nie bądźcie także zdziwieni jeżeli zobaczycie tam kelnera śpiewjącego pełnym głosem piosenkę o tym jak coca cola ma zbawienny wpływ na wasze samopoczucie ;-) lub inną, wymyśloną naprędce zabawną historyjkę.

Wystrój lokalu jest ... włoski- tzn. dużo wszystkiego, bez składu i ładu ale przez to niebywale swojsko. Warto przyjrzeć się zdjęciom wiszących na ścianach, których zresztą jest cała masa. Będziecie bardzo zaskoczeni widząc kto jadał w tym lokalu. Wystarczy jak powiem, że udało mi się dostrzec zarówno Rihannę jak i Pavarottiego więc przekrój jest olbrzymi ;-). Dodam tylko, że restauracja jest bardzo mała i ciasna, szczerze podziwiam kelnerów tam pracujących z jaką gracją poruszają się z tacami pełnych smakołyków pośród ciasno ustawionych stolików.


Wypadałoby też wspomnieć coś o jedzeniu ale ..nie jestem pewien czy jest ono tu najważniejsze. Wcale nie znaczy to, że jest niedobre - wręcz przeciwnie powiedziałbym, że nawet doskonałe, bardzo proste ale wyborne. U Pana Sassi gotuje się w stylu toskańskim. Ważną informacją jest, że wszystkie składniki są świeże i codziennie dostarczane. Menu jest bardzo duże, pełne przystawek, zup, makaranów, pizzy, ryb i owoców morza, mięsa, deserów oraz win. Każdy znajdzie tu z pewnością coś dla siebie. Ja wybrałem Gamberoni Diavola (krewetki w sosie z chilli) oraz Tagliate di Filetto di Manzo (czyli grillowaną wołowinę). Muszę przyznać, że dania były wyśmienite.

Jeżeli znacie chociaż troszkę język włoski to radzę nie bać się tam go używać. Od razu poczujecie się jakbyście należeli do jednej wielkiej rodziny ;-) Mnie 'zmuszono' to spróbowania conajmniej kilku gatunków wina ;-))oczywiście nie było powodu do narzekań ;-)
Bardzo gorąco polecam tę restaurację wszystkim fanom rozkosznej Italii i włoskiej kuchni a kto nie miał okazji być w tym kraju to u Signora Sassi znajdzie i odkryje z pewnością jego najsmakowitszą cząstkę.
Na koniec tylko dodam, że przed odwiedzeniem lokalu warto zadzwonić aby zrobić rezerwację.
Signor Sassi


Comments

  1. Gdyby mnie "zmuszano" do próbowania wina, też bym nie pogardziła :-) Ba, mogłabym tak cały wieczór próbować :-)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts