Spring is here....


Jestem ogromną fanką tej pory roku..- miło bowiem widzieć jak wszystko  budzi się do życia!
 Tulipany i hortensje to moje 'must have'-szczerze przyznam iż mam słabość do tych kwiatów i bardzo często zmieniam kompozycje na moim stoliku kawowym ;-)tak by przyjemnie piło mi się herbatę i czytało gazetę a że jestem małym łasuchem to i zawsze znajdzie się coś do przekąszenia ;-)
Też lubicie suszone Figi? ja bardzo!zdecydowanie smaczniejsze niż chipsy i zdrowsze niż batoniki...
 Zachęcam do otaczania siebie pięknem , myślę że zdecydowanie bliżej mi z tą cechą do francuzek ;-) ale wyznaję zasadę iż warto żyć dla własnej przyjemności. Życie bez rozkoszy dla oka jest dla mnie nijakie a wręcz jałowe. Może i Wy zaczniecie czerpać większą przyjemność z życia? zaczną Was cieszyć mniejsze rzeczy? zaczniecie dostrzegać i budować w sobie nową stronę? Czerpię ogromną radość z doznań estetycznych co przekłada się  na wiele płaszczyzn mojego życia - nie potrafię robić nic 'na szybko' nic 'po łebkach' zawsze we wszystko wkładam cząstkę serducha ;-) nawet posiłki przygotowywane przeze mnie staram się by cieszyły nie tylko podniebienie ale i oko.
Jeżeli brakuje nam czasu np. na zorganizowanie obiadu do pracy, dorzućmy do zwykłej kanapki sałatę, ozdóbmy ją oliwką czy kiełkami, i niech te 15 min naszego lunchu będzie prawdziwą przyjemnością dla siebie samych! Dbajmy o siebie!cieszmy się z małych rzeczy!
 Wraz z wiosną mam nadzieję, że obudzicie w sobie nową siłę i energię do zmian na lepsze ;-)















Comments

  1. Aż pobiegałam po suszone owoce i mozzarelle ! Dziś z narzeczonym po pracy sprzątamy i szykujemy pyszną, zdrową obiado-kolacje ! Jak co tydzień, uwielbiamy takie rozpoczęcie weekendu :)

    Inspirujesz Magdo ♥♥♥

    ReplyDelete
  2. wonderful post. everything is so nice.
    love tulips.
    kisses
    Maren Anita

    FASHION-MEETS-ART by Maren Anita

    ReplyDelete
  3. Kocham wiosne! A tulipany stoja zawsze ba moim stole ;) pozdrawiam Cie!

    ReplyDelete
  4. Aleksandra bardzo mi milo i ciesze sie ogromnie!!! smacznej kolacji Wam życzę!

    ReplyDelete
  5. Madziu,czy Ty jesteś pedantką?

    ReplyDelete
  6. Moze nie do konca :) ale lubie porzadek i dbam o swoje :-) jezeli jestem to w dobrym tego słowa znaczeniu ;-) nie ukladam kolorami w szafie ani nie dostaje wariacji widzac bałagan zabawkowy w pokoju syna ;-)

    ReplyDelete
  7. Uwielbiam takie detale we wnętrzach, nadają niesamowitego klimatu pomieszczeniu. Żywe kwiaty, przezroczyste wazony, świeczniki i drewno. Z pewnością we własnym mieszkaniu zadbam o wystrój w tym stylu ;)

    ReplyDelete
  8. popieram wiosna to najpiekniejsza pora roku <3

    ReplyDelete
  9. Zawsze lubiłam wiosnę,można zrzucić ciężkie kurtki i od razu lżej człowiekowi.Szkoda,że teraz co raz częściej prosto z zimy przechodzimy w lato.Brakuje takiej prawdziwej długiej wiosny.

    ReplyDelete
  10. Great great photos! Happy Spring!!

    www.verasawicki.com

    ReplyDelete
  11. Madziu dziękuję za odpowiedż .Mam takie samo zdanie na temat czystości.A nie zawsze tak było kiedyś byłam chorobliwie pedantyczna ,nawet mój kolega znalazł mi na to nazwę schizorenia.Ale gdy przeprowadziliśmy się do nowego domu wyleczyłam się natychmiast bo tego sprzątania było tak dużo.Ale nadal lubię gdy jest czysto a zwłaszcza przedmioty,ale u Ciebie to te wszystkie przedmioty po prostu lśnią czystością a już najbardziej widać to po kwiatku w doniczce ze szkła.Aż miło popatrzeć.Madziu jesteś naprawdę niezwykłą i bardzo pracowitą dziewczyną.Gratuluję mężowi takiej żony.

    ReplyDelete
  12. Powiem tak, Twój blog, Twoja sprawa co tutaj piszesz. Możesz wciskać pierdoły o kiełkach czy o byciu bardziej Francuzką, w temacie stylu i gustu. Natomiast razi mnie Twoje oderwanie od rzeczywistości. Banały w stylu 30 min ćwiczeń to niedużo oraz urozmaicanie kanapek oliwkami. Ok, nie pracujesz. Nie masz etatu w firmie a potem nie musisz jechać odebrać dziecka z przedszkola i zawieźć go na basen. Ok, nie musisz przygotowywać raportów i sprawozdań czy też "zabierać" pracy do domu, bo nie starczyło Ci czasu. Natomiast uszanuj polskie kobiety i nie wciskaj im głupot wywyższając się i pokazując kim Ty nie jesteś. Bo to właśnie robisz, te wpisy nie są pełne 'ciepła i dobrych rad'. Z premedytacja ukazujesz, jak inni (rzekomo) nie dorastają Ci do pięt. Nie rozumiem tylko ochów i achów kobiet komentujących Twoje wpisy o mozzarelli i kanapeczkach. Nie wiem, czy kwestionować ich zdrowy rozsądek, czy też, potrzebują one eskapizmu w postaci właśnie takich błahostek. P.S. Dodam tylko,że NIE, nie jestem frustratką, która Ci zazdrości, tylko inteligentną kobietą, która zna realia i widzi pewne zależności. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  13. też uwielbiam wiosnę, to taka piękna pora :)

    ReplyDelete
  14. ?jest mi przykro ze tak to odbierasz a to co piszesz swiadczy jak bardzo sie mylisz i nie znasz nawet minuty mojego zycia!!! Tak pracuje, tak sprzatam, tak zawoze dziecko i zabieram ze szkoly, tak robie zakupy, tak gotuje!!!! To ze nie mam raportow i sprawozdan nie czymi mojego zycia bajka a mnie ksiezniczka ktora lezy i pachnie, i 30 min to nie duzo by zadbac o siebie i miec chwile by zrobic cos TYLKO dla siebie, nikogo nie zmuszam ! A ozdabianie kanapek oliwkami nie uwazam za rarytas a na pewno nie aspekt do wywyzszania sie- rowniez pozdrawiam i mniej zgryzliwosci zycze

    ReplyDelete
  15. Ps. I dodam tylko jeszcze ze nie chodze na fitness , nie stroje sie w super sportowe sety i spedzam godzinami czas na silowni lansujac sie na tle innych, nie jade pozniej na sushi i nie promuje kosztownych posilkow znowu lansujac latwy,lekki i przyjemny tryb zycia kobiety . Cwicze w domu przed tv , po to te 30 min treningu ktory przynosi fajne efekty i mozna go wykonywac obojetnie w jakich butach czy spodenkach- a to ze jem kanapki czy musli z owocami tez pokazuje raczej iz mozna sobie w domu, dopasowac zarowno zakres cwiczen czy sporzadzania fajnych wartosciowych posilkow- Pani nie zmuszam i calego oburzenia niestety nie rozumiem ale.... Jak widac mozna znalezc punkt zaczepki wszedzie jak sie chce

    ReplyDelete
  16. To co napisałaś powyżej świadczy o tym, że nie zrozumiałaś mojego komentarza (zwłaszcza Twój tekst o oliwkach:) ). Bronisz się, że nie znam minuty Twojego życia... W takim razie co pokazujesz i opisujesz tutaj na blogu? Rozumiesz? Albo wybierasz pewną perspektywę, którą tutaj ukazujesz i kreujesz swój wizerunek a tym samym przekłamujesz rzeczywistość. Bądź też ukazujesz realia, a w takim wypadku czytelniczki znają minutę a nawet więcej z Twojego życia. To nie zgryźliwość Magdaleno, tylko obserwacja.

    ReplyDelete
  17. Moja droga nie przeklamanie a wlasnie taka mam rzeczywistosc potrafie godzic wszystko obowiazki z przyjemnosciami i chyba niezle mi to wychodzi-milej niedzieli

    ReplyDelete
  18. Znowu nie zrozumiałaś... No trudno. Również życzę miłej niedzieli i dalszych sukcesów w prowadzeniu bloga.

    ReplyDelete
  19. PursuitofHappiness ale to nie jest blog o ciemnej stronie życia, obowiązkach i problemach, które każda z nas ma (podejrzewam, że p. Magda również). To jest blog pisany dla przyjemności i o przyjemnościach. I niech taki pozostanie ;) Pozdrawiam, Iza

    ReplyDelete
  20. PursuitofHappiness znam wiele młodych kobiet, które robią raporty na koniec każdego dnia, biorą pracę do domu, codziennie ćwiczą 30 - 40 minut, odbierają dzieci ze szkół, gotują wspaniałe posiłki (to co prezentuje Magda nie jest niczym skomplikowanym, a na pewno jest prostą inspiracją dla wielu kobiet) i cieszą się życiem. Jeżeli to nie zgryźliwość a obserwacja, to radzę baczniej obserwować i nie zazdrościć. Jeżeli czegoś Ci brak, to rób tak abyś to coś osiągnęła a nie wytykała, że ktoś ma lub komuś jest łatwo. Magda prezentuje tu na pewno jedynie wycinek ze swojego życia, to przecież nie reality show. Więcej szacunku do innych ludzi.

    ReplyDelete
  21. podglądam na instagramie i widzę że to nie tylko dla postów ale codziennie tak jadasz i wszystko wygląda przepysznie

    ReplyDelete
  22. Pursuit of Happiness - Co do wywyższania się, czy to nie jest tak, że większość bloggerów stara się pokazać z jak najlepszej strony czy pokazać coś specjalnego? Kto pokazuje, że dzisiaj zjadł zwykłą kanapkę z żółtym serem? Kto pokazuje się w niedbałym stroju? A że Magdę stać na marki luksusowe i ma sporo takich rzeczy, to czy powinna specjalnie na potrzeby bloga ich nie nosić, bo innym będzie przykro? W końcu jej blog nie jest lekturą obowiązkową? Też mam wrażenie, że Magda ma więcej czasu i pieniędzy niż przeciętna polska kobieta, bo jest zawsze taka idealna - ładnie ubrana, uczesana, pomalowana, je ładne rzeczy, pokazuje zdjęcia z eleganckich restauracji i zagranicznych wyjazdów, ale dlaczego miałaby tego nie robić - skoro tylu ludzi ją czyta (łącznie z Panią), to chyba ich to interesuje. Można się na nią złościć, że ma wszystko, albo skubnąć z tego coś dla siebie - zmotywować się by się pomalować rano, albo zrobić sobie eleganckie weekendowe śniadanko. Czy ja wiem czy wrzucenie na kanapkę liścia sałaty i oliwek to zadanie tak czasochłonne, zwłaszcza jeżeli ktoś ma czas przeglądać blogi i pilnować czy nadeszła odpowiedź na własny komentarz. Pół godziny na sport codziennie może być trudno wygospodarować, ale prawda jest najczęściej taka, że po porostu go nie uprawiamy, bo nam się nie chce (wiem coś o tym), bo właśnie praca, odbieranie dziecka, raporty, obowiązki domowe. Wygodniej nam usiąść z tyłkiem na kanapie i buszować w internecie - mówię w tej chwili o sobie :-)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts