Dzika Gęś - polskie smaki

Dziś o miejscu na jakie trafiliśmy następnego dnia po Sylwestrze. Jak sami rozumiecie nie był to najlepszy dzień na odkrywanie kulinarnych nowości na mapie Szczecina. Jednak skusił nas wystrój oraz informacja, że kuchnia jest typowa polska. Najpierw wnętrze - czyli wszystko jak lubie: minimalistycznie, niamal surowo lecz przez dobór dodatków, ciepło i pomimo wielkości lokalu przytulnie. Industrialny wystrój (surowe ściany, widoczne elementy konstrukcyjne i systemu wentylacji) wzbogacony o meble w stylu skandynawskim oraz bardzo nastrojowe oświetlenie dają wspaniały efekt. Jest też wydzielony kącik dla dzieci gdzie maluchy mogą bawić się pozwalając rodzicom spokojnie zjeść posiłek - wielki plus! Ciekawym elementem wystroju lokalu jest przeszklony duży kawałek ściany, przez który możemy podglądać pracę kuchni. To bardzo odważny krok ze strony właścicieli pokazujący, że nie mają nic do ukrycia :-). I bardzo słusznie gdyż kuchnia pomimo tego, że "taka nasza", dla nas powszechna to jednak zaskakuje bardzo pozytywnie. My skusiliśmy się na podgrzybki w sosie śmietanowym, gęsie pipki, gulasz z pęczakiem oraz schab z kostką. Wszystko było przepyszne a obsługa chętnie służyła pomocą oraz co najważniejsze posiadała wiedzę o serwowanych daniach. Najprzyjemniejszym momentem był ten kiedy podeszła do nas właścicielka lokalu pytając o wrażenia. Dzięki ich zaangażowaniu, dzięki temu, że osobiście witają i żegnają gości miejsce to staje się jeszcze cieplejsze i bardziej "domowe". W dobie dzisiejszych, bezoosobowych restauracji sieciowych, takie osobiste podejście do gości jest dużą rzadkością i naprawdę przemiłym dodatkiem. Bardzo serdecznie pozdrawiamy Panią Agnieszkę gratulując stworzenia tak fantastycznego miejsca
Ps. Dodam iz czyta mojego bloga i jest jego "fanką" co jeszcze bardziej umiliło mi pobyt w tym miejscu! Dziękuje za wszystkie miłe słowa!

Plac Orła Białego 1
Szczecin










Comments

  1. Restauracja faktycznie fantastyczna. Ja rowniez jestem Pani ogromna fanka i bardzo zaluje,ze nie bylo mnie wtedy,kiedy Pani goscila w progach Dzikiej Gęsi. Restauracje opisala Pani wspaniale - sama lepiej bym tego nie ujela. Mam nadzieje,ze kiedys dane bedzie mi Pania zobaczyc w Dzikiej! Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  2. Ja rowniez - podobnie jak mama - jestem Pano fanka i zaluje,ze nie bylo dane mi Pani poznac :) pieknie opisala Pani restauracja,sama bym lepiej w slowa tego nie ujela :) mam nadzieje,ze bedzie Pani czesciej zagladac do Dzikiej Gesi i zawsze bedzie to dla Pani nowe doswiadczenie kulinarne :) pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  3. Mi Gęsie Pipki nie smakowały były tak gorzkie, że ich nie dało się zjeść.

    ReplyDelete
  4. Pięknie, smacznie, pomysłowo. Pozdrawiam Madziu:*

    ReplyDelete
  5. Piękne zdjęcia, wszystko smakowicie wygląda :)


    http://newlookstyleblog.blogspot.com/

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts