Donna Karan - part III

The bigger the fashion house of Donna Karan was becoming, the more involved her late husband, artist and sculptor Stephen Weiss would be. Eventually he became the owner of 25% of the company (Donna Karan gave him half of her share).

Growing the company was relatively easy for Karan. She had capital from Takihiyo Co. and great connections she developed during her tenure at Anne Klein. Every retailer, who was carrying Anne Klein, would carry Donna Karan as well. And despite relatively high prices, her clothes would sell briskly. In 1989 Karan came up with the idea of another, more casual, sporty and less expensive line, DKNY. The line was aimed at a younger market. In its first year, DKNY generated $60 million in sales. In describing her motivation behind DKNY, Karan mentioned: "There are plenty of clothes to dress up in. These are styles to dress down in". She described her line as clothes that woman owns for years.

But not everything was perfect and smooth at the company. Donna Karan had a bad habit of delivering her collections late. Sometimes her major line would arrive at the sales floor weeks after other designers'. But Karan was a great sales person herself. There were times, when she would appear at Bergdorf Goodman's and because of her appearance and great selling skills, women would buy hundreds of thousands of dollars worth of her clothes.

"I am designing for an international man and woman. A creative person who never knows where a day is going to take them. That's why New York is on the label".

Karan was always in love with New York city. Many of her ads had New York scenery in the background and Barbra Streisand's "A New York State of Mind" would be playing during her fashion shows.

"To me, the future is all about personal style, not designer dictates. My role is to offer women the freedom and tools to pull it together in a completely modern, sexy way-with simplified pieces that are timeless, luxurious, and flexible enough to go day into evening. This is not about a season, it's about everything I stand for... That's why I think of these clothes as a celebration of personal style. From one woman to another". In order to increase quality control in the company, a new person was hired- Stephen Ruzow.

When I wrote about Ralph Lauren recently, I mentioned how brilliant he was when it came to image marketing. Donna Karan was equally good. She knew that the proper fashion image is equally important as the quality of her clothes.

 

Z biegiem czasu również mąż Donny Karan, malarz i artysta Stephen Weiss, zaczął odgrywać ważną rolę w firmie. Otrzymał od Karan połowę jej udziałów, czyli 25%. Rozwijanie domu mody było ułatwione z dwóch powodów. Po pierwsze Karan miała dostęp do kapitału japońskiej firmy Takihiyo, a po drugie kontakty, jakie zdobyła pracując dla Anne Klein, bardzo jej sie przydały. Wszystkie sklepy i centra handlowe, sprzedające ubrania Anne Klein, chętnie sprzedawały również ubrania Donny Karan, które pomimo wysokich cen, szybko znikały z półek. W 1989 roku, Karan wpadła na pomysł stworzenia nowej, tańszej i bardziej sportowej linii, przeznaczonej dla młodszych kobiet, DKNY. Już po pierwszym roku istnienia linii, sprzedaż ubrań DKNY przyniosła firmie 60 milionów $. W jednej ze swoich wypowiedzi, Karan wyjaśnia swój pomysł na DKNY: "There are plenty of clothes to dress up in. These are styles to dress down in". Projektantka stwierdziła, że jej ubrania będą służyć kobietom przez wiele lat.

Nie wszystko jednak toczyło się w firmie gładko i bezproblemowo. Karan miała nieszczęsny nawyk dostarczania sklepom swojej głównej kolekcji kilka tygodni później niż inni projektanci. Była jednak świetną sprzedawczynią. Kiedy od czasu do czasu pojawiała się w Bergdorf Goodman, sama jej obecność i umiejętności sprawiały, że w przeciągu kilku dni, sprzedawano ubrania Karan warte kilkaset tysięcy dolarów.

"I am designing for an international man and woman. A creative person who never knows where a day is going to take them. That's why New York is on the label".

Karan od zawsze była zakochana w Nowym Jorku. Na wielu reklamach marki, pojawiały się w tle widoki Nowego Jorku, a ulubionym utworem, granym podczas pokazów, była piosenka Barbry Streisand "A New York State of Mind".

"To me, the future is all about personal style, not designer dictates. My role is to offer women the freedom and tools to pull it together in a completely modern, sexy way-with simplified pieces that are timeless, luxurious, and flexible enough to go day into evening. This is not about a season, it's about everything I stand for... That's why I think of these clothes as a celebration of personal style. From one woman to another". Wkrótce po wypuszczeniu linii DKNY, pojawiła się w domu mody nowa osoba, Stephen Ruzow, dbający o stronę finansową firmy (w pewnym sensie taki nieoficjalny prezes, a nieoficjalny dlatego, ze to Karan dzierżyła ten tytuł przez wiele lat).

Pisząc niedawno o Ralphie Lauren, wspomniałam, że był zawsze doskonałym marketingowcem. Podobnie było z Karan. Zawsze zdawała sobie sprawę z tego, że właściwy image firmy jest równie ważny, jak jakość ubrań.

 

Ewa Bytomska

 

Comments

Popular Posts