Festival des Métiers




Możliwość uczestniczenia we wszelkiego rodzaju wystawach, które ukazują nam pochodzenie i narodziny produktów jest zawsze fascynująca.
To bardzo wciągająca wystawa, zapewnia bowiem fenomenalny wgląd w tradycję i wartości domu mody Hermes- w tworzenie drobnych przedmiotów jak i ukazująca niebywałą dbałość o jakość wykończenia i detale. Prezentacja, która zachęca do interakcji, dająca gościom możliwość spotkania się z rzemieślnikami pracującymi od lat dla Hermes a dzięki doświadczeniu z pierwszej ręki i ich niepowtarzalnemu savoir-faire (know-how) umożliwia zagłębienie się i poznanie tajników produkcji tych luksusowych produktów.



Festival des Métiers rzetelnie ukazuje wizję jak bardzo poetyckie i unikalne jest to rzemiosło, to ono jest najważniejszym fundamentem i istotą domu Hermes. Można zobaczyć jak powstaje słynny jedwabny szalik (drukowany bowiem jest na naszych oczach) i wsłuchać się jednocześnie w rytmiczne dźwięki narzędzi rzemieślniczych, które obiegją nasze uszy z każdej strony. Torebki, zegarki, wyroby jubilerskie, odzież i inne kultowe produkty Hermès rodzą się przy nas!;-)

Festival des Métiers przybył do Londynu z Chin, gdzie wcześniej został wystawiony w Beijing i Shenyang, po Londynie będzie podróżować do Düsseldorfu. Wystawa prezentowana jest w nowoczesnym otoczeniu, twórcą wszystkich instalacji i całego projektu jest uznana włoska projektantka Paola Navone.



Wstęp na wystawę jest bezpłatny i naprawdę serdecznie polecam wszystkim fanom wielkiej mody, interesującym się podobnie jak ja nie tylko tym, co gotowe i piękne ale tym, co dzieje się od tzw. przysłowiowej ''kuchni'' bo świat mody ma niebywałą tradycję i bardzo bogate zaplecze z którego możemy czerpać jeszcze więcej a dzięki temu doceniać wartość dóbr luksusowych.
(21 maja - 27 maja 2013 Galeria Saatchi Londyn)
Hermès z upływem lat rośnie w siłę wciąż pozostając firmą rodzinną z wyjątkowo twórczym duchem, który łączy bardzo szlachetną i precyzyjną produkcję z tradycyjnym rzemiosłem.Jestem ogromną szczęściarą posiadając wyroby tej marki, po obejrzeniu tej wystawy nabrałam do nich jeszcze większego szacunku, widząc z ilu warstw powstaje gotowy szkic apaszek, jakiej precyzji, zdolności i cierpliwości potrzeba do wyprodukowania kultowej Birkin - to ok. 25 godzin ręcznej pracy!
Wszystko to wywarło na mnie ogromne wrażenie!Pod koniec 2012 Hermès na całym świecie miał 10.118 pracowników i 346 sklepów.Pomimo cięższej sytuacji gospodarczej, w lutym tego roku  zyski Hermes wzrosły o 22,5% do 3,48 miliardów euro w ostatnim kwartale 2012, w porównaniu do wzrostu LVMH 12%, a Burberry 11,3%  to  naprawdę imponujący wynik.

ps. poniżej zdjęcia naszego autorstwa oraz kilka krótkich filmików, które udało mi się nakręcić podczas wystawy 
i jeden już gotowy z youtube














Comments

  1. Coś niesamowitego! Ile serca i pracy wkłada się w stworzenie takiego "małego cuda"! Przepiękne zdjęcia :)!

    ReplyDelete
  2. Świetny post za takie właśnie cenię tego bloga chyba najbardziej.Widzę w Tobie nie tylko piękną kobietę ale kobietę z dużą pasją i sercem dla wszystkiego co robisz i to jest piękne

    ReplyDelete
  3. Swietny post! bede zagladac tutaj czesciej x

    ReplyDelete
  4. WOW!! przepiękny post, Hermes 100% pochwała sztuki rzemiosła, prawdziwej ręcznej sztuki wykonywania przedmiotów które dzięki temu latami wyglądają pięknie a materiały z których są wykonane są najwyższej jakości..
    zazdroszczę tej możliwości zobaczenia i przeżycia czegoś tak wspaniałego.
    Ostatnio przeczytałam dość starą książkę "Luksus. Dlaczego stracił swój blask." tak na prawdę jedyną marką której autorka nie ma nic do zarzucenia jest właśnie Hermes, LV oczywiście również, ale zarzuca Arnauldowi niestety przenoszenie produkcji niektórych dodatków do krajów słynących z niepochlebnego wynagradzania i traktowania pracowników, jednak fantastycznie pokazuje wiele poziomów, marek luksusowych i podejścia do potencjalnych klientów. :)

    ReplyDelete
  5. Jesteś wielką szczęściarą,że mialaś okazję zobaczyć to wszystko z bliska,a my mamy szczęście,bo dzielisz się tym z nami.Szkoda tylko,że tak niewiele komentarzy,pod tak interesującym wpisem,gdyby zaczęła się jakaś mała kłótnia,zaraz pewnie byłby ruch,a tak cóż...

    ReplyDelete
  6. Zina dziekuje i ciesze sie ze jest dla kogo pisac takie posty i ktos rownie z zainteresowaniem chetnie go przeczyta :-) dziekuje

    ReplyDelete
  7. Wygląda bardzo interesująco.

    ReplyDelete
  8. Strasznie żałuję, że akurat nie ma mnie w Londynie! Odkąd przeczytałam historie marki Hermes w "Dynastie, które stworzyły luksus" doceniam ich jeszcze bardziej! :)
    Dziękuję za takie posty! :)

    ReplyDelete
  9. Bardzo sie ciesze, ze sie podobal. Na blogu jest bardzo duzo historii marki Hermes. Wystarczy zaznaczyc tag Hermes. Szczegolnie polecam Battle for Hermes czy Hermes vs LVMH

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts