Michael Kors part 2


Ponad rok temu, w grudniu 2011 roku, firma Michael Kors zadebiutowała na nowojorskiej giełdzie. Był to najbardziej udany debiut giełdowy w amerykańskim świecie mody, sprzedano znacznie więcej akcji niż się spodziewano (dlatego też wypuszczono na rynek kolejny pakiet akcji trzy miesiące później), zdobyto kapitał w wysokości 944 milionów USD, generując tym samym większą kwotę niż słynne IPO  Ralpha Laurena w 1997. Akcje firmy dość szybko poszły w górę. Natychmiast przychodzi mi na myśl porównanie z innymi debiutami giełdowymi ostatnich lat w branży luksusowej. Dzięki wprowadzeniu Prady na hong-kondzką giełdę, firma zdobyła wprawdzie ponad 2 miliardy USD, była to jednak kwota niższa od tej, której się spodziewano (3 mld $). Ponadto analizując pierwsze 3 miesiące tuż po IPO, akcje Korsa uplasowały się na lepszej pozycji niż akcje Prady. Inna firma luksusowa- jubilerska Graff zrezygnowała w ogóle z wejścia na giełdę, z racji niższego niż spodziewane zainteresowania potencjalnych inwestorów.
W chwili obecnej cena akcji Korsa jest trzykrotnie wyższa od ceny w grudniu 2011 roku. W pierwszej części artykułu wspomniałam, że Michael Kors jest firmą wartą 1 miliard USD i doszłam do wniosku, że powyższe stwierdzenie wymaga dokładniejszego wyjaśnienia. Otóż obroty firmy w ubiegłym roku fiskalnym wyniosły około miliard dolarów, przewiduje się, że w obecnym roku mogą one wynieść nawet 2 razy tyle, natomiast kapitalizacja rynkowa spółki to 12.6 miliardów USD. Pomimo, iż Michael Kors jest firmą amerykańską, notowaną na giełdzie nowojorskiej, to główną siedzibą firmy jest Hong Kong i w związku z tym  spółka nie musi przestrzegać wszystkich przepisów dotyczących NYSE.


 Wspomniałam wcześniej, że parę lat temu inwestorzy Silas Chou i Lawrence Stroll byli właścicielami 85% firmy, obecnie ich udziały to 16%, co biorąc pod uwagę kapitalizację rynkową spółki, jest całkiem poważną kwotą. Sam projektant lada chwila będzie już zaliczany do grona miliarderów w świecie mody, z majątkiem 950 mln $.
Kwartalne obroty firmy są z reguły wyższe od tych przewidywanych przez analityków finansowych. "We believe that we are uniquely positioned to continue to build our global luxury life-style brand and that we have a tremendous opportunity for growth. We are one of very few companies that really have the opportunity for growth that will go on for quite some time". (CEO John Idol).
Firma skupia się ostatnio na ekspansji na rynkach europejskich, gdzie biorąc pod uwagę 30 letnią obecność marki w USA, jest to stosunkowo młoda marka.

A little more than a year ago, in December of 2011, Michael Kors Holding became a publicly traded company. The initial public offering was extremely successful, in fact it was the biggest IPO in US fashion (the stock was oversubscribed by 10 times), selling more shares than expected (and therefore the second offering in March of 2012) and raising almost a billion dollars ($944 million to be exact). The offering surpassed the famous IPO of Ralph Lauren in 1997. Kors's debut on the New York Stock Exchange was one of the biggest in the fashion world with the shares popping 25% in its first day of trading. The comparison with Prada's IPO in Hong Kong comes to mind. Even though Prada raised a little more than $2 billion, considering the size of the company and predictions of some investors, it fell short of expected $3 billion and was described as relatively modest. Looking at the period of first 90 days after IPO, Kors's shares did better than Prada's shares. Another luxury company in the jewelery sector Graff canceled its IPO due to less than stellar demand for newly minted shares.
At 64$ a share, as of now, the stock of Michael Kors Holding has more than tripled since it went public. In the first part of my article I mentioned that Michael Kors Holding is considered $1.3 billion luxury goods behemoth and I believe that this statement requires some clarification. The company's revenue for last fiscal year was more than $1 billion, while the revenue for the current fiscal year might be even close to $2 billion, with market capitalization of $12.6 billion.
Despite its debut on the NYSE and being American company, Michael Kors Holding is based in Hong Kong and therefore does not have to comply with certain NYSE corporate governance requirements.
I mentioned before that at one point private equity investors Silas Chou and Lawrence Stroll owned 85% of Michael Kors. Currently, after the IPO, their share is 16%, which considering the market capitalization of the company, is quite sizable. The designer himself is worth $950 million making him a rising new billionaire in the fashion industry.
Despite concerns over the sluggish US economy and crisis-weary Europe, Michael Kors keeps posting strong growth quarter after quarter. In fact the actual results are usually better than the Wall street forecasts. "We believe that we are uniquely positioned to continue to build our global luxury life-style brand and that we have a tremendous opportunity for growth. We are one of very few companies that really have the opportunity for growth that will go on for quite some time" (CEO John Idol).
The company has been putting a lot of money into marketing in Europe, where it is considered a relatively new brand comparing to its 30 year long US presence. Licensing revenue keeps rising led by strong sales in the company's watch line.

Ewa Bytomska

Comments

  1. Bardzo fajny materiał ale wymaga jednak doprecyzowania :)
    "... sprzedano znacznie więcej akcji niż się spodziewano (dlatego też wypuszczono na rynek kolejny pakiet akcji trzy miesiące później)..."

    Było znacznie więcej chętnych na akcję, niż dostepna pula, dlatego Michael Kors zdecydował się na wypuszczenie kolejnego pakietu akcji.

    "W pierwszej części artykułu wspomniałam, że Michael Kors jest firmą wartą 1 miliard USD i doszłam do wniosku, że powyższe stwierdzenie wymaga dokładniejszego wyjaśnienia."
    Kapitał pozyskany z giełdy nie mówi ile spółka jest warta. Owszem, ma to wpływ na wartość spółki, ale to nie oznacza jej wartości.

    ... i jeszcze jedno - giełda w Hong Kongu, a nie to słowo którego nawet nie jestem w stanie powtórzyć :D


    Pozdrawiam, a i tak fajny artykuł!

    Miłego popołudnia życzę wszystkim!

    ReplyDelete
  2. Madziu , dziewczyny pisza na poscie konkursowym o co chcialyby wzbogacic blog , o czym czytac ,czego brakuje... Pozwole sobie skromnie dodac ,ze chetnie poczytalabym wiecej ciekawostek takich jak artykul ,,Jackie Kennedy and Chanel ( swietny), biografia Ch.Diora, historia Hermes Birkin itp.Fajnie jak czasami wrzucasz takie ciekawostki:)A tak w ogole blog jest idealny.
    Nagroda w konkursie jest cudowna i az zaluje ,ze nie bawie sie w FB:)

    ReplyDelete
  3. Ciekawy artykuł. Lubię projekty Korsa, tymbardziej miło się czytało :) Pozdrawiam,P.

    polaraxxa.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Panie Hubercie: dziekuje bardzo za Pana uwagi dotyczace artykulu. Rzeczywiscie jesli chodzi o pierwsza poruszona przez Pana kwestie mysle, ze ujal Pan to w sposob bardziej precyzyjny, niz ja to zrobilam. Natomiast jesli chodzi o druga Pana uwage, to oczywiscie czym innym jest kapitalizacja rynkowa firmy, czym innym jej obroty, a jeszcze czym innym jej wartosc. Dziekuje za zwracanie uwagi na precyzje jezykowa i z checia przeczytam wszelkie Pana opinie w przyszlosci.
    A jesli chodzi o slowo "hong-kondzka" rzeczywiscie nie brzmi ono najlepiej :-)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts