Jil Sander - Part I

Niecały rok temu Jil Sander, w wieku 68 lat, wróciła na stanowisko projektantki w stworzonej przez siebie w 1968 roku firmie... po raz trzeci (po ośmioletniej przerwie). Projektantka rozpoczęła swoją karierę w wieku 25 lat, a jej pierwsza kolekcja, składająca się

ze 150 ubrań, sprzedała się
w przeciągu tygodnia. Kilka lat później Sander zaczęła prezentować swoje kolekcje podczas paryskich Tygodni Mody, jednak nie były one przyjmowane przez krytyków z wielkim entuzjazmem. Ubrania Sander były zawsze idealnie skrojone i wykonane z najwyższej jakości materiałów, jednak ich prostota i minimalizm nie zawsze odpowiadały spragnionym ozdób i wyrafinowania odbiorcom. Zniechęcona brakiem zainteresowania w Paryżu, projektantka zdecydowała się pokazywać swoje kolekcje wąskiemu gronu odbiorców w rodzinnym Hamburgu, jednak po kilku latach podjęła decyzję, aby wziąć udział w mediolańskim Tygodniu Mody. Decyzja okazała się słuszna i uznana za "Królową Prostoty" Sander stała się (wspólnie z austriackim projektantem Helmutem Langiem i Miuccią Pradą) pionierką trendu minimalistycznego w świecie mody. Proste, eleganckie ubrania Sander były chętnie kupowane przez kobiety biznesu, kobiety reprezentujące grupę do której Sander sama należała.


Firma funkcjonowała znakomicie, oprócz ubrań pojawiły się również kosmetyki i perfumy sygnowane nazwiskiem projektantki (na reklamach perfum w późnych latach 70tych pojawiła się sama Sander). W 1989 Sander podjęła decyzję o wprowadzeniu firmy na giełdy w Hamburgu i Frankfurcie, stając się tym samym jedyną w owym okresie kobietą-prezesem spółki giełdowej w Niemczech. Debiut gieldowy przyniosl jej 56 mln USD. W 1993 został otwarty flagowy butik Jil Sander na prestiżowej Avenue Montaigne w Paryżu. Kilka lat później Sander zaskoczyła wszystkich znających ją i wiedzących, jak bardzo ceni sobie niezależność i autonomię, decydując się na sprzedaż większości udziałów w firmie Pradzie. Jednak jej relacje z prezesem Prady- Patriziem Bertellim nie układały się zbyt pomyślnie. Oboje reprezentowali zupełnie odmienne wizje rozwoju marki, dla Sander było nie do pomyślenia zrezygnowanie z doskonałej jakości materiałów na rzecz większych dochodów, podczas gdy Bertelli był zwolennikiem takich właśnie posunięć biznesowych. Po sześciu miesiącach Sander odeszła z założonej przez siebie firmy. Jil Sander nie jest jedyną projektantką, która musiała walczyć o swoje, z nowymi właścicielami stworzonej przez siebie firmy. Podobna sytuacja miała miejsce z Helmutem Langiem (Bertelli wykupił 51% udziałów w jego firmie w tym samym roku, w którym zdecydował się na zakup 75% Jil Sander), Herve Leger, czy Rolandem Mouret. Począwszy od 2001 roku firma zaczęła przynosić straty, przerażony Bertelli znów zwrócił się z prośbą o pomoc do samej Sander. W 2003 roku zaakceptowała jego ofertę i wróciła na stanowisko projektantki. Jednak jej współpraca z Bertellim nie trwała długo, odeszła po przygotowaniu zaledwie dwóch kolekcji. Warto wspomnieć, że firma Jil Sander przynosiła straty niezmiennie od 2001 roku. Rok ubiegły był pierwszym od 10 lat, w którym odnotowano dochody.


About a year ago, German designer Jil Sander (at age 68) returned to her own label, which was launched in 1968, for the third time, after 8 years of absence. She started her career as a fashion designer at age 25. Her first womenswear collection , consisting of 150 pieces, sold within a week. Several years later, Sander started showing her collections during Paris fashion week but received mostly lukewarm reviews. Her clothes were always perfectly tailored and made of the highest quality fabrics but at the same time very simple and embellishment or blink free and therefore did not please everybody. Discouraged by lack of interest in the fashion capital of the world, Jil Sander decided to focus on Milan and from late 80's begun showing her collections in Italy. Named "Queen of Simplicity", she became known as one of the pioneers of minimalist movement in fashion (together with Miuccia Prada and Austrian designer Helmut Lang). Her sleek, wearable pieces were favored by executive, professional women, she herself exemplified. The company was doing great, eventually cosmetics and fragrances were launched as well. In 1989, the company (or to be precised, one third of the company) went public on the Frankfurt and Hamburg stock exchanges. IPO raised $56 million capital and Sander became the only female executive of a publicly traded company in Germany. In 1993, Jil Sander's flagship store opened in Paris on the prestigious Avenue Montaigne.

As a very independent and autonomous designer, Jil Sander stunned everybody in the fashion industry, when few years later she sold most of her company to Prada Group. Her business relationship with Patrizio Bertelli- CEO of Prada and Miuccia Prada's husband did not last very long. Bertelli's vision of the brand's future was very different from the one represented by Jil Sander, she would never (unlike Bertelli) sacrifice quality for profits. After six months from the moment the company got sold, Sander stepped down from her position as a head designer. She couldn't reach an agreement with notoriously stubborn and hot-tempered Bertelli. Jil Sander was was not the only one who was struggling over autonomy with the new owners of her own label. The same problems happened to Helmut Lang (Bertelli bought 51% of Lang's company the same year he bought Jil Sander), Herve Leger or Roland Mouret. By 2003 the company was haemorrhaging money, Bertelli was struggling financially, so he asked Sander to return, which she did in 2003. Their new "marriage" did not last very long. After designing two collections, fights between her and Bertelli about the quality issue and distribution, intensified and eventually Sander resigned again in 2004. The company kept losing money since 2001. In fact, last year was the first year, within the last decade, when the brand posted profits.


Ewa Bytomska

Comments

  1. ciekawe informacje :) Lekturka warta przeczytania ;)

    ReplyDelete
  2. ciekawy post szkoda tylko Madziu,ze nie dodalas zadnych zdjec z jej kolekcji

    ReplyDelete
  3. ..super post, ale własnie przydałaby sie oś czasu jak zmianiały sie kolekcje, piersze projekty itd.
    Super, pozdrawiam serdecznie Madziu,
    Miłego dnia!

    ReplyDelete
  4. No właśnie jak zwykle teks Pani Ewy znakomity ale fajnie gdyby był okraszony zdjęciami projektów. Sama jestem ciekawa jak wyglądały jej pierwsze projekty, które sprzedały się w ciągu 1 tyg.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts