Jil Sander - Part II

Before Jil Sander's second return to her eponymous brand, Bertelli hired (in 2000) Gucci alum Milan Vukmirovic, unfortunately with disastrous results. So when Sander returned in 2003, sales were considerably down and the company was deeply in the red. The designer signed a six-year contract but lasted only 1,5 years. Her replacement was current creative director of Dior- Raf Simons. Bertelli couldn't cope with with mounting financial pressures and eventually sold his stake of the company in 2006 to British private equity fund- Change Capital Partners (for 76 mln pounds), the same year he got rid of Helmut Lang. Change Capital Partners bought the brand with intention of revamping it and selling after 5 years for profit. Jil Sander brand became an independent company again. In order to cut costs, three major flagship stores in New York, London and Paris were closed. The brand did not even last 5 years under Change Capital Partners ownership, the equity fund sold it for about 3 times the price it paid Bertelli, to Tokyo-based apparel group Onward Holdings in 2008. The company still remains Onward-owned.
When Raf Simons assumed the role of creative director of the label in 2005, he had absolutely no experience with womenswear (menswear only). He returned to the purity of Jil Sander- by designing sleek, wearable pieces exemplifying pared down, refined luxury aesthetic. But he also added his own "touch": "I have given the house high heels and sexy red-carpet dresses. These things didn't exist before". Mr. Simons was the head designer for the label during difficult times, the company was losing money during much of his tenure. He revamped accessories line and designed costumes for Tilda Swinton in "I am love". His last collection before leaving for Dior was one of the most acclaimed and designer himself emerged in tears to a standing ovation.
Last Jil Sander collection designed by Raf Simons

During Simons's tenure at the brand, Jil Sander received several different job offers. She decided to collaborate with Japanese firm-Fast Retailing and designed line called +J for fast-fashion mass-market chain- Uniqlo. Collaboration with Uniqlo was very successful and designer was very pleased with the results. She was able to bring "good design to young people who cannot afford, let's say, higher prices".+J clothes sold very well. "I was looking for a chance to find fashion's equivalent to the iPhone: something that makes sense, no matter where you live". Jil Sander was so satisfied with her relationship with Uniqlo that at one point she mentioned that she could work for them indefinitely. In the summer of 2011, Onward approached her for the first time with proposition of returning to her own brand. Simons left for Dior and Jil Sander accepted the offer. "It has always been important to have the best quality possible. What we have to do now is figure out how we can grow our business and keep its integrity to remain a true luxury company. This is essential".
Jil Sander latest collection
Jil Sander latest collection

Przez pewien okres, przed drugim powrotem Jil Sander do założonej przez siebie firmy, dyrektorem artystycznym domu mody był- pracujący wcześniej dla Gucci- Milan Vukmirovic. Niestety nie sprawdził się na swoim stanowisku. Kiedy Jil Sander wróciła do firmy w 2003 roku, sprzedaż była na dość niskim poziomie i ogólnie rzecz biorąc firma nie funkcjonowała zbyt dobrze. Projektantka podpisała z Pradą 6-letni kontrakt, jednak wytrwała na swoim stanowisku zaledwie półtora roku. Zastąpił ją obecny dyrektor artystyczny Diora- Belgijczyk Raf Simons. Zniechęcony niskimi obrotami Bertelli zdecydował się w końcu sprzedać swoje udziały brytyjskiej firmie "private equity"- Change Capital Partners (do transakcji doszło w 2006 roku, a firma sprzedana została za 76 mln funtów). W tym samym roku Bertelli sprzedał również swoje udziały w Helmut Lang (kupcem była japońska firma Link Theory). Change Capital Partners kupiła Jil Sander z zamysłem zwiększenia jej obrotów, aby móc ją po 5 latach sprzedać z zyskiem. Zamknięto główne butiki marki w Nowym Jorku, Londynie i Paryżu w celu redukcji kosztów. Ostatecznie marka Jil Sander nie wytrwała w rękach Change Capital Partners nawet pięciu lat, została sprzedana (za kwotę prawie trzykrotnie wyższą od tej, którą zapłacono Bertelliemu) w 2008 japońskiemu holdingowi Onward (firma nadal pozostaje w rękach Onward).
Kiedy stanowisko dyrektora artystycznego Jil Sander objął w 2005 roku Raf Simons, nie miał absolutnie żadnego doświadczenia w projektowaniu mody damskiej (zajmował się bowiem dotychczas wyłącznie modą męską). Nawiązał do prostoty i minimalizmu Jil Sander, nie zabrakło jednak pewnych modyfikacji: "I have given the house high heels and sexy red-carpet dresses. These things didn't exist before". Simons piastował stanowisko dyrektora artystycznego marki w trudnym okresie (z ekonomicznego punktu widzenia). Skupił się na akcesoriach, zaprojektował również ubrania, w których Tilda Swinton wystąpiła w filmie "I am love". Jego ostatnia kolekcja przed odejściem do Diora spotkała się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem.
Tymczasem sama Jil Sander otrzymywała w międzyczasie różne oferty pracy. Zdecydowała się podjąć współpracę z japońską sieciówką Uniqlo, tworząc kolekcje +J. Ubrania sprzedawały się znakomicie, a sama projektantka odczuwała satysfakcję z możliwości projektowania dla osób ceniących sobie jakość, jednak niekoniecznie posiadających zasobne portfele. "I was looking for a chance to find fashion's equivalent to the iPhone: something that makes sense, no matter where you live". Jil Sander była do tego stopnia usatysfakcjonowana ze swojej współpracy z Uniqlo, że w jednym z wywiadów przyznała, że mogłaby pracować dla japońskiej marki do końca swojej kariery. Pierwsza propozycja ze strony Onward, aby projektantka wróciła do założonego przez siebie domu mody, miała miejsce latem 2011 roku. Simons odszedł do Diora, a Jil Sander wróciła do stworzonej przez siebie firmy.
"It has always been important to have the best quality possible. What we have to do now is figure out how we can grow our business and keep its integrity to remain a true luxury company. This is essential".
Ewa Bytomska

Comments

Popular Posts