Hermes vs LVMH - part IV




O ile zaskoczył mnie postawiony przez Hermesa względem LVMH zarzut o "insider trading", to mogę zrozumieć kolejny - o manipulację cenami akcji. Wspominałam poprzednio, że swapy akcyjne mogą być skonstruowane jako bardzo skomplikowane instrumenty finansowe (i taki właśnie był swap w przypadku LVMH) , więc podejrzewam, że prawnicy Hermesa mogą próbować je kwestionować. Możliwe, że analizując każdy najmniejszy szczegół umów, dostrzegą minimalną (domniemaną) nieprawidłowość, czy nieścisłość i będą starali się podważyć wiarygodność całej transakcji. Nie wiem, jakim materiałem dowodowym dysponuje Hermes i jaka jest jego wartość. Jednak, jeśli wartość materiału dowodowego jest niewielka, również szanse Hermesa na wygraną będą nikłe. Warto przypomnieć, że w odpowiedzi na pozew Hermesa, LVMH wystosował konr-pozew, oskarżając swojego rywala o zniesławienie i nieuczciwą konkurencję. 

Kiedy przedstawiciele Hermesa dowiedzieli się w 2010 roku o tym, że większość (krążących na wolnym rynku) akcji ich spółki trafiła w ręce Bernarda Arnault, zwrócili się do niego z prośbą o ich odsprzedanie. Arnault odpowiedział: "I don't see how the head of a publicly traded company is qualified to ask an investor to sell his shares. We're taken a stake in Hermes for the long term. Our presence in the capital of Hermes presents no risk to society nor to family control. Quite the contrary... this operation is a completely amicable one, what's hostile is the demand that we sell our shares". Warto również przywołać wypowiedź jednego z prawników Hermesa, gdzie wyjaśnia on, jak posunięcia Bernarda Arnault są postrzegane przez rodzinę założyciela marki: "The Hermes family in many ways personifies a certain art of living. You don't invite yourself in the stock of the company without having requested first and having been invited. That for them is a mortal sin". Ponieważ Bernard Arnault nie był skłonny odsprzedać rodzinie Hermes'a posiadanych przez niego akcji, główni udziałowcy- członkowie rodziny- zdecydowali się na inne posunięcie. Mianowicie zwrócili się do francuskiej Komisji Papierów Wartościowych- AMF o pozwolenie na stworzenie holdingu (czegoś w stylu rodzinnej mini-giełdy), obejmującego ponad 50% akcji. AMF (market watchdog) wydał odpowiednie pozwolenie (zatwierdzone następnie przez sąd apelacyjny) i w związku z tym przez najbliższych 20 lat co najmniej  50% akcji spółki Hermes będzie znajdowało się w rękach rodziny Hermes'a, a tym samym Bernard Arnault nie będzie miał szans na zdobycie pakietu kontrolnego akcji. Członkowie rodziny będą mieli również prawo pierwokupu (first right of refusal) 12% akcji dostępnych na rynku. I chociaż większość członków rodziny Hermes'a przyjęła decyzję AMF z wielką radością i entuzjazmem, jeden z głównych udziałowców (6%) i oczywiście zarazem  członek rodziny- Nicolas Puech stwierdził, że nie widzi nic złego w tym, aby Bernard Arnault kontynuował swoją inwestycję w Hermes'a i nie zgodził się, aby jego 6% akcji weszło w skład holdingu. Warto przypomnieć, że akcje Hermesa były w ubiegłym roku jednymi z najwyżej się plasujących na francuskiej giełdzie (Arnault kupując akcje zapłacił 80 Euro za jedną, obecnie cena jednej akcji to 226 Euro).
W przyszłym roku ustąpi ze swojego stanowiska obecny prezes Patrick Thomas (jedyny do tej pory prezes spółki, który nie był członkiem rodziny Hermes'a), a jego stanowisko przejmie potomek założyciela Axel Dumas. Spośród żyjących obecnie 40 potomków Thierry'ego Hermes'a, 10 pracuje dla rodzinnej firmy.
Podsumowując, powrócę do pytania, jakie postawiłam sobie na początku: "jakie będą konsekwencje pozwu?". Myślę, że sam pomysł złożenia pozwu (niezależnie od tego, jaki będzie finał w sądzie) był kolejną próbą pokazania, jak bardzo Hermes ceni sobie swoją niezależność i swoją tradycję. Kolejną próbą pokazania (swojemu rywalowi, jak i opinii publicznej) swojego sprzeciwu względem Bernarda Arnault i jego kocernu.

Ewa Bytomska

Comments

  1. Oczywiście firmy są nieporównywalne ale podam przykład z polską firmą Hexeline. Wszystko zależy od formy prawnej działalności. hexeline to do dzisiaj działalność gospodarcza działająca jako PPHU, nie spółka prawa handlowego. dzięki temu udaje się pozostać firmą rodzinną. Podobny los co hermese spotkał również polską markę KRUK - ale ta wybronił się wykupując swoje akcje.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts