Valentino - part II



Na początku 2008 roku Valentino po 45-latach pracy zdecydował się przejść na emeryturę (wspólnie ze swoim partnerem życiowym i biznesowym Giancarlo Giammetti). Funkcję dyrektora kreatywnego Valentino przejęła wówczas, pracująca wcześniej dla Gucci, Alessandra Facchinetti. Niestety jej kariera w słynnym domu mody nie trwała długo. 

Zdołała zaprezentować zaledwie dwie kolekcje "ready-to-wear" i pomimo stosunkowo pozytywnych recenzji (np. Sary Mower: "While maintaining respect for Valentino's oeuvre of pristine lunch suits, flowery embroidery, and red dresses, she managed to express her own flair for making chiffon flow and flutter in an immaculately wispy way"), została usunięta ze swojego stanowiska. Odnoszę wrażenie, że wszelkie krytyczne opinie na temat jej pracy dla Valentino (np. następująca: "Alessandra Facchinetti was fired after only a few seasons when her avant-garde womenswear collections repelled Valentino's traditional customers without winning over a new generation") zaczęły się pojawiać głównie po tym, jak skrytykował ją sam Valentino, zastępując ją Marią Chiuri i Paolem Piccioli ("There is an existing archive with thousands of dresses where they (Chiuri and Piccioli) can draw and take inspiration from to create a Valentino product that is relevant today. It is a shame that their predecessor didn't feel this need"). Obejrzałam kolekcje Facchinetti i myślę, że rzeczywiście niektóre z jej kreacji są w nieco innym stylu niż suknie samego Valentino (zwłaszcza jedna, która przywołuje mi na myśl Thierry Mugler), ale nie powinno to oznaczać automatycznej dyskwalifikacji projektantki. Chiuri i Piccioli również starają się modyfikować markę i zmieniać ją na bardziej nowoczesną. Wystarczy porównać wypowiedzi byłej dyrektor kreatywnej i osób, zajmujących to stanowisko obecnie, aby stwierdzić, ze cele, jakie sobie stawiali były bardzo podobne. Piccioli po jednym z pokazów stwierdził: "We're proud of the house heritage, but we wanted to give a personal point of view". A to słowa Facchinetti: "I think the things Valentino created were timeless. I wanted to take something from the cleanliness of the sixties structure, but at the same time make things soft and light". Chiuri i Piccioli wielokrotnie wspominali o tym, że pragną zainteresować ubraniami Valentino młodsze, nowoczesne kobiety. Stąd też pomysł na zaprezentowanie suknii bardzo podobnych do wieczorowych, lub wręcz identycznych, tylko krótszych. Albo wprowadzenie T-shirtów. Jak to skomentował prezes Stefano Sassi: "Can you imagine Mr. Valentino making a T-shirt? Never. But for us it was a big step toward modernity". 
Pierwsze akcesoria Valentino pojawiły się dopiero w 2000 roku, a odpowiedzialni za ich projektowanie byli Chiuri i Piccioli, pracujący wcześniej dla Fendi. Przez kilka lat, do odejścia Facchinetti, oboje zajmowali się wyłącznie akcesoriami. W tym samym czasie Valentino projektował kolekcje haute couture oraz  jesienno-zimowe i wiosenno-letnie. Pre-kolekcje oraz ubrania RED Valentino były w rękach innych osób.
Warto przypomnieć, że sprzedany za 700 mln Euro dom mody, miał skromne początki, a nawet był kiedyś na skraju bankructwa. Valentino Garavani stworzył swoją firmę w latach 60'tych, nie miał jednak odpowiednio dogłębnej wiedzy potrzebnej do prowadzenia dochodowego biznesu, chętnie kupował bardzo drogie tkaniny, nie licząc się z kosztami. Z pomocą przyszedł mu Giancarlo Giammetti, który (podobnie jak w relacji Armani- Galeotti) zajął się stroną biznesową firmy, podczas, gdy Valentino projektowaniem.

Ewa Bytomska

Comments

Popular Posts