Shoe Freak's

Louis Vuitton planuje otwarcie pierwszego butiku, w którym dostępne będą tylko i wyłącznie buty. Powstanie on w amerykańskim Saks a jego wystrojem zajmie się ulubiony architekt LV Peter Marino. Skoro już o obuwiu mowa, myślę, że warto jest przyjrzeć się najnowszym kolekcjom, trendom i wystawom im poświęconym. Jak to trafnie ujęła Melanie Abrams: "Shoes have officially walked into the cultural sphere". O wystawie zorganizowanej na cześć 20-lecia pracy Christiana Louboutina, dostępnej jeszcze przez kilka dni (do 9 lipca) w Design Museum w Londynie napisała tutaj (prezentując również piękne zdjęcia kilku modeli) Magda w notce z 30 kwietnia br. Kurator działu związanego z modą w Muzeum londyńskim- Beatrice Behlen przyznała się do posiadania 650 par, a przy okazji stwierdziła, że wystawy prezentujące obuwie będą zawsze cieszyć się ogromną popularnością z prostego powodu... kobiety uwielbiają buty. Christian Louboutin ma 3 tys klientek, posiadających 500 par jego butów (każda), a jedną, która jest właścicielką kolekcji, składającej się z 6 tys par (sic!). "(...) his lace-up boots and studded sneakers, not to mention sexually charged images of voluptuous women wearing nothing but Louboutins by "Blue Velvet" director, David Lynch, helped change the understanding of shoes in society"(Melanie Abrams). Nie miałam okazji zobaczyć wystawy osobiście, ale oglądając zdjęcia z niej można zauważyć, że sposób w jaki zaprezentowano obuwie różni się znacznie od innych tego typu wystaw (np. Manolo Blahnika, która zorganizowana została również w Design Museum kilka lat temu), gdzie buty prezentowane są z reguły jako eksponaty w szklanych gablotkach. Nie jest tak w przypadku Louboutina. Buty są dużo bardziej dostępne, a oprócz tego widać wiele innych przedmiotów (książki, rękawiczki itp). Pierwsza wystawa, prezentująca buty Rogera Viviera w Ameryce Północnej, otwarta została w maju br. w Bata Shoe Musem w Toronto. Oprócz wielu modeli butów, zaprezentowano tam również oryginalne szkice projektanta, aby lepiej zrozumieć cały proces powstawania obuwia. Ogromną popularnością cieszy się wystawa "Vivienne Westwood shoes", która pokazana została najpierw w muzeum Bowes w Barnard Castle w Wielkiej Brytanii, następnie w londyńskim Selfridge's, w Bejrucie, Moskwie, a w tym miesiącu można ją podziwiać w Berlinie.




"It's no secret-to women at least-that shoes are aspirational. To the exasperation of our husbands and our accountants, we keep buying new ones, hoping to acquire the jobs, sex appeal or confidence that seem to magically go with them" (Pamela Druckerman).

Rachelle Bergstein poświęciła butom damskim całą 284-stronicową książkę pt: "Women from the ankle down". Opisuje w niej zmieniające się style obuwia na przestrzeni ostatnich 100 lat. Na początku XX wieku większość butów wykonywana była ręcznie, a ich wybór był bardzo znikomy. Tylko najzamożniejsze kobiety mogły sobie pozwolić na kilka czy kilkanaście par, podczas gdy biedniejsze często posiadały tylko jedną parę, którą nosiły przez wiele lat. Autorka nawiązuje do wydarzeń historycznych (np. ruch sufrażystek) i pokazuje, w jaki sposób wpłynęły one na sposób postrzegania damskiego obuwia. Na przykład podczas II wojny światowej produkowano głównie buty na płaskim obcasie, gdyż brakowało metalowych części, potrzebnych do wykonania obcasa. Bergstein zwraca uwagę na to, jak zmieniały się kobiece gusta i wymagania, a buty traktowane kiedyś jako konieczny i mało interesujący fragment damskiej garderoby, zaczęły być postrzegane jako coś luksusowego i seksownego. Autorka wspomina o Salvatore Ferragamo, który w swoim dążeniu do tworzenia obuwia, które będzie nie tylko piękne, ale również wygodne, zdecydował się nawet na studiowanie ludzkiej anatomii. Wiele uwagi poświęca również Rogerovi Vivier, który w 1953 roku (pracując wówczas dla Diora) zaprojektował buty na szpilce ("preposterously decadent stiletto"). Znajduje się także wzmianka o tym, że pierwszą firmą, która wypuściła na rynek obuwie sportowe dla kobiet był Reebok w latach 80' tych, a popularność tego typu obuwia zawdzięcza się m.in. Jane Fondzie. Książka zawiera sporo ciekawostek, związanych z obuwiem, np. taką, że przez pewien okres we Francji tylko przedstawiciele rodziny królewskiej mieli prawo do noszenia obuwia z czerwoną podeszwą.

Kiedy przyglądam się najnowszym kolekcjom, dochodzę do wniosku, że coraz więcej projektantów coraz częściej eksperymentuje z ciekawym obcasem. Pamiętam, kiedy jakieś 6-7 lat temu natrafiłam na piękny model butów Diora ze złotą szpilką, przyozdobioną u nasady różnej wielkości kulkami, byłam absolutnie zachwycona. Był to chyba pierwszy raz, kiedy zobaczyłam buty o tak ciekawym i niestandardowym obcasie. Z biegiem czasu zaczęłam dostrzegać tego typu pomysłowość i innowacyjność u innych marek. Wystarczy przyjrzeć się ostatnim kolekcjom, aby zauważyć wiele interesujących modeli, w których szpilka wygląda jak szminka, róża, a nawet szkrzydła motyla. Na stworzenie obcasa w kształcie szminki wpadł włoski projektant Alberto Guardiani, a kolor butów, jak i samej szminki różni się w zależności od modelu. Obcas-różę widziałam kiedyś u Prady, a w jednej z ostatnich kolekcji obcas (np. w koturnach) przypomina buchające płomienie ognia. Szalenie oryginalny jest model Flutterby stworzony przez Lady San Pedro, gdzie obcas ma kształt skrzydeł motyla. Pochodząca z Filipin 28-latka wzięła udział w konkursie dla młodych projektantów obuwia Cinderthriller, zorganizowanym we współpracy z Alberto Guardiani i magazynem i-D i zdobyła w nim pierwszą nagrodę. Wspomniany model pojawi się w jesienno-zimowej kolekcji u Alberto Guardiani. Brytyjski projektant Nicholas Kirkwood stworzył niedawno kolekcję butów (do zobaczenia m.in. w jego nowo otwartym sklepie na Mount st w Londynie), inspirowaną grafikami amerykańskiego artysty Keitha Haringa. W kilku modelach obcas ma kształt figurki z grafik Haringa.

Ewa Bytomska

Comments

Post a Comment

Popular Posts