Armani - Part II

W swojej nowo powstałej firmie, Sergio Galeotti zajmował się stroną biznesową, a Giorgio Armani projektowaniem. Na początek zajął się "modyfikacją" garnituru: "To take the terror out of fashion-this was Armani's revolution, his revelation 30 years ago, when he took the skeleton out of the traditional Savile Row suit, dispensed with the lining, moved the buttons, changed the proportions of the lapels, softened the shoulders and invented, as if, hey presto, the deconstructed jacket. He gave us fluidity where previously only stiffness had been" (artykuł Suzie Mackenzie, zatytułowany "The gentle touch", dostępny na www.guardian.co.uk). Jakiś czas później garniturami Armaniego zainteresował się jeden z menadżerów, kupujących ubrania dla Barneys New York i wkrótce doszło do zawarcia umowy, na podstawie której Barneys miał wyłączne prawa do sprzedaży ubrań Armaniego w Nowym Jorku. W 1979 L'Oreal wykupił licencję na produkcję kosmetyków z logo Armani. Kolejnym etapem w procesie dążenia do lepszej rozpoznawalności marki był film z 1980 roku "American Gigolo", w którym wcielający się w główną postać gigolo Juliana Kaye -Richard Gere, ubrany jest wyłącznie w garnitury Armaniego. Ubrania marki sprzedawały się coraz lepiej w USA, jednak właściciele wciąż nie byli w pełni usatysfakcjonowani. 


Marzyli o tym, aby zdobywać coraz więcej klientów. W 1985 roku zmarł na AIDS Galeotti. Odgrywał on tak kluczową rolę zarówno w firmie, jak i w życiu prywatnym Armaniego, że bliscy współpracownicy podejrzewali, że założony przez nich dom mody wkrótce upadnie. Obawiano się, że Armani nie poradzi sobie z zarządzaniem bardzo prężnie juz wówczas funkcjonującą firmą. Stało się jednak inaczej. Armani otrząsnął się po osobistej tragedii i ze zdwojoną siłą przystąpił do pracy. Był jednym z nielicznych projektantów, którzy zdawali sobie sprawę z tego, jak ogromny wpływ na sukces marki mogą mieć celebryci i aktorzy. Nawiązał współpracę z edytorem "Los Angeles Herald-Examiner"- Wandą McDaniel, której zadaniem była promocja marki wśród swoich wysoko postawionych znajomych, aktorów. Powoli na przyjęciach i imprezach charytatywnych coraz więcej kobiet pokazywało się w kreacjach od Armaniego. Pierwszą aktorką, która w 1988 roku, odbierając Oscara pokazała się na czerwonym dywanie w błękitnej kreacji od Armaniego była Jodie Foster. Kolejną aktorką była Michelle Pfeiffer. Niewielka firma, założona w 1975 roku z kapitałem 10 tys $ z roku na rok stawała się coraz większym, bardziej rozpoznawalnym i dochodowym domem mody o światowej renomie. W 1985 roku powstało Emporio Armani, a 20 lat później pierwsze kreacje haute couture Armani Prive. Niedawno pojawiła się nawet niewielka kolecja biżuterii (składająca się z 16 elementów), mająca być dopełnieniem suknii haute couture. W ubiegłym roku obroty firmy wyniosły 2.4 mld USD, a dochody 373 mln USD. Warto przypomnieć, że Armani jest jedną z najbardziej zdywersyfikowanych marek. Oprócz ubrań, okularów, zegarków, kosmetyków i dodatków, istnieją meble, kwiaciarnie, a nawet cukiernie Armani. Kilka lat temu Armani zdecydował się na kolejny- bardzo ambitny projekt. Największa firma deweloperska ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich- Emaar Properties zobowiązała się do wybudowania kilku luksusowych hoteli Armani (będzie ich albo 8- tak podaje "The Wall Street Journal", albo 14- według "The New York Times" i "The Economist"). Do tej pory otwarte zostały dwa- jeden w Mediolanie, drugi w najwyższym budynku świata Burj Khalifa w Dubaju (hotel zajmuje 11 pięter). Patrząc na zdjęcia obu hoteli można określić styl Armaniego dwoma słowami "prostota i minimalizm". Armani odpowiedzialny jest za wystrój i styl, w jakim urządzone będą hotele, natomiast kierować nimi będą menadżerowie z zęwnątrz. Przypominam sobie zabawną sytuację, którą opowiadał w prasie jeden z inżynierów, pracujący nad hotelem w Mediolanie. Otóż kiedy Armani wyraził swoje niezadowolenie, że w bliskiej odległości od jego hotelu powstaje Mandarin Oriental (luksusowa sieć hoteli z Hong-Kongu), inżynier musiał zapewnić go, że widoki z Mandarin Oriental z całą pewnością nie bedą tak spektakularne, jak z hotelu Armani.
Ze względu na wiek Armaniego (w tym roku skończy 78 lat) często pojawiają się pytania i dywagacje na temat sukcesji. Wiadomo, że siostrzeńcy założyciela, którzy już w chwili obecnej ogrywają kluczowe role w firmie, przejmą kierownictwo. Jednak Giorgio Armani dość wyraźnie dał do zrozumienia, że dopóki żyje, jest sprawny fizycznie i umysłowo, nie zamierza rezygnować z prowadzenia firmy: "I will never sell because I have no need to and I have no desire to. And I will not step aside as long as, touch wood, I can keep up the pace. I want to follow everything, be busy with everything and the last word will always be mine".


Ewa Bytomska

Comments

  1. Ciekawy tekst. Armani jest jednym z moich ulubionych projektantów ;)

    ReplyDelete
  2. świetny post :) wielu ciekawostek się z niego dowiedziałam :)
    Buziaczki
    zapraszam do siebie będzie mi barrdzo miło :)

    ReplyDelete
  3. ... mnie najbardziej podobają się meble Versace :)

    ReplyDelete
  4. Uklon dla GA za jego tworczosc , pasje i dazenie do wyznaczonych celow oraz nie ugietosc (odnosnie propozycji sprzedazy udzialow). A tak na marginesie sprawia on wrazenie bardzo sympatycznej osoby :)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts