Weekendowy relax w Landmark …..

Z racji nienajlepszej pogody i kilku dni wolnych od pracy i szkoły wybraliśmy się całą rodzinką na mały weekendowy odpoczynek ;-) Jak zawsze do mnie nalezy wybrać tylko miejsce a całą resztą zajmuje się mój mąż, który dba o to by zapewnić nam jak nejlepszy pobyt w danym miejscu. Nigdy mnie pod tym względem nie rozczarował, wręcz przeciwnie zaskakuje mnie coraz częściej;-) Gościliśmy w  The Landmark Hotel jednym z wiodących luksusowych hoteli w Londynie. Od momentu przekroczenia progu drzwi wejściowych urzekł nas zapach, który jest unikatowy i zapewniam Was tak piękny, że mogłabym siedziec tylko w recepcji z zamkniętymi oczami i delektować się nim ;-) Dowiedziałam się już co za firma odpowiedzialna jest za stworzenie tej atmosfery oraz co za kompozycja zapachów tworzy ten bukiet.
 Hotel łączy w sobie tradycyjną brytyjską elegancję  i wdzięk wychodząc na przeciw oczekiwaniom  wymagających gości. Serwis pierwsza klasa ! Oferują najwyższy poziom usług.
Jest to stosunkowo drogi hotel ale… no właśnie ale... naprawdę warto. Zatrzymaliśmy się w apartamencie i urządziliśmy tam prawdziwe  rodzinne buszowanie ;-) łącznie  z bitwą na poduchy i wcinaniem popcornu do 24 oglądając bajki. Idealne miejsce na pobyt rodzinny oferujący całą masę atrakcji poczynając od kilku restauracji po spa ,siłownię i basen. Hotel został otwarty w roku 1899 jako 'The Great Central Hotel' z 700 pokojami i był jednym z ostatnich kolejowych hoteli wiktoriańskich zbudowanym w złotym wieku parowozów. Kupiony został w roku 1986 przez Ritz Carlton, następnie sprzedany do Four Seasons w 1993 i ostatecznie nabyty przez tajską grupę Landmark Hotel Lancaster i stąd już aktualna nazwa.Poniżej kilka zdjęć z uroczego wypadu;-)eNJOY

















































Comments

  1. Niesamowite miejsce! Zdjęcie Dominika w wannie urzekło mnie najbardziej! ;-)

    ReplyDelete
  2. Super,szczerze moglibyscie wydawac przewodniki albo albumy Twoj maz ma naprawde talent do zdjec.A to zdjecie Dominika w wannie jest poprostu mega.Szczerze przyznam ze czekam na post zakupowy,co jest w tych dorbach ktore pokazywalas na fb.Bardzo lubie Wasze relacje z roznych miejsc pokazujecie fajne zakamarki w hotelach,wystroj na sniadaniu a w innych broszurkach i tego typu rzeczach na prozno takich opisow szukac.Podziwiam Was za wszystko,za ten talent do wszystkiego,za organizacje i zycze sobie obym mogla podziwiac tego bloga jak najdluzej sie da,oby Wam to nigdy sie nie znudzilo bo jestescie moja inspiracja.

    ReplyDelete
  3. Dziekuje slicznie, mam zamiar stworzyc mały przewodnik ;-) mam liste miejsc które chce w zyciu zobaczyc i odhaczam je stopniowo ;-) ale lista jeszcze długa ;-)

    ReplyDelete
  4. własnie po to robimy te ralacje ;-) nie wracamy w stare miejsca często ale odwiedzamy ciągle nowe ;-)

    ReplyDelete
  5. A mnie Dominik w tych za duzych kapciach :) Uroczo...

    ReplyDelete
  6. Uwielbiam Wasze relacje :)
    Nie dość, że zawsze dane miejsce jest opisane w sposób interesujący, to jeszcze te wszystkie informacje okraszone są porcją rewelacyjnych zdjęć :)
    Moim zdaniem Twój blog, Wasz blog :) jest najbardziej interesuącym blogiem :)i potem długooooo, długooooo nic!

    Pozdrawiam i chcę więcej :D

    ReplyDelete
  7. jestem pod wrazeniem tego hotelu,piekne wnetrza,wystroj,ceny za pokoje oszalamiajace hehe ale po zdjeciach widac,ze warte swojej ceny :)zdjecia cudowne,rodzinne jak dobrze pozniej jest ogladac fotki z takich wyjazdow :)wspomnienia niesamowitE,Dominik slodziak w tym szlafroczku,i w wannie uroczo :)....uwielbiam patrzec na wasze zdjecia i czytac o miejscach,ktore zwiedziliscie,zachwycam sie i czytam z przyjemnoscia :) xx

    ReplyDelete
  8. Wspaniały Dominik, genialny jest w tych kapciach,no i w wannie ..hihih ;)
    Relacja świetna!milo się czyta.
    Ze zdjęć widać,ze to cudowny,eleganci hotel.
    No i ciekawa jestem Waszych zakupów :-)

    ReplyDelete
  9. Widziałam na Twoim blogu setki przepięknych zdjęć w przepięknych strojach i za każdym razem wzdychałam bardziej i bardziej myśląc, że już bardziej i piękniej nie można - ale zdjęcie Ciebie skaczącej po łóżku z synem jest zdecydowanie NAJpiękniejszym jakie kiedykolwiek się tutaj pojawiło. Ba! nie wiem czy nie najpiękniejsze jakie widziałam na jakimkolwiek blogu.
    Kipi najprawdziwszym szczęściem:-)

    ReplyDelete
  10. Cóż za wspaniała relacja z pobytu w jakże pieknym miejscu, a przy tym jakże fantastyczne zdjecia.

    ReplyDelete
  11. Piekne miejsce.W tym cytrynowym sweterku wygladasz slicznie , a mlody gentelman w szlafroku i w kapieli naprawde uroczy .
    Magdo zdradzisz co za kompozycja zapachow jest odpowiedzialna za ta cudowna atmosfere w hotelu ?

    ReplyDelete
  12. firma Scentair kompozycja dwoch zapachów white tea & thyme

    ReplyDelete
  13. Dziekuje:) Miejsce cudowne, nie moge sie napatrzec.

    ReplyDelete
  14. Zazdroszcze!! I podziwiam oczywiście, najbardziej rozwaliło mnie zdjęcie malucha w wannie, like a boss :)

    ReplyDelete
  15. Zdjęcie Dominika w wannie: bezcenne:D Reszta fotografii równie udana, zapewne, jak i cała wycieczka:)

    ReplyDelete
  16. Czy potrzebene bylo zdjecie tego cennika? Dla mnie troche powiewa snobizmem. Widac ze jestes w bardzo dorgim hotelu, wszystko widac na zdjeciach, edukowanie ile dokladnie kosztuje twoj suit jest troche na pokaz...:/.

    ReplyDelete
  17. Zdjęcie z synkiem mistrzostwo świata!!

    ReplyDelete
  18. Wszędzie jak czytam na blogach relacje z pobytu czy tez recenzje z danego miejsca jednym z elementow takiego reportazu jest cena. Jest to dosc istotny argument za i przeciw i nie widze w tym nic snobistycznego. jest to oficjalny cennik hotelu, ogolniedostepny, ktory w dodatku nijak sie ma do rzeczywistosci bo i tak stwaki sa zupelnie rozne (uwzgledniaja promocje, dlugosc pobytu, to czy klient jest staly itd).

    ReplyDelete
  19. I jak widac nikomu wczesniej to nie przeszkadzalo ale czekalam na kogos kto wlasnie tak napisze ;))))))))

    ReplyDelete
  20. Według mnie bardzo dobrze, że zdjęcie cennika zostało zamiszczone, bo sama byłam ciekawa, jak ceny sie kształtują. Tak się składa, że mój brat mieszka w odległości 200 m od hotelu i przyznam się szczerze, że nigdy do niego nie wchodziłam, pomimo,że dużo mi o nim opowiadał ilekroć przechodziliśmy obok. A hotel leży dosłownie przy stacji kolejowej i stacji metra Marylebone.
    Relacja bardzo ciekawa i zachęcająca. Za miesiąc jak będę, to koniecznie muszę tam wejśc, a i może uda się coś przekąsić ;-)

    ReplyDelete
  21. Marysiu koniecznie zarezerwuj czas na afternoon tea w winter garden , pychota !

    ReplyDelete
  22. Tak zrobię, koniecznie i po powrocie zdam relacje :-)

    ReplyDelete
  23. Czy orientowałaś się już Magdo gdzie można kupić zapachy ScentAir ? Bo sama jestem zainteresowana...

    ReplyDelete
  24. mąż musi przedzwonic w jednomiejsce bo w internecie sklepu brak dowiem sie dokładnie to napisze ;-)

    ReplyDelete
  25. boski hotel, boskie zdjęcia! ;) fajna z Was rodzinka ;)

    ReplyDelete
  26. To zdjecie Dominika w hotelowym szlafroku i wielkich kapcoiszkach jest przeslodkie, genialne!!!! Ciekawie, bardzo ladnie wyglada ten hotel. Z hotelow w Londynie nam z mezem bardzo podobal sie Savoy i Ritz oraz tanszy ale mieszczacy sie w przepieknym, starym, klasycznym budynku The Waldorf na West End. Co do zapachu w hotelu to mialam podobnie jak Ty Magdo tylko w Ritzu w Paryzu. Po prostu moglabym siedziec i wachac, odurzyc sie tym zapachem. Na poczatku myslalam ze to zapach starej drewnianej podlogi, albo starych mebli, ale to bylo polaczone z jakims takim zapachem luksusu, elegacji, wtwornosci...moze zabrzmi to jak fantazja, ale wdychajac ten zapach mialam wrazenie ze przenosze sie w czasie, brakowalo tylko hotelowych gosci w surdutach, a pan w kapeluszach, dlugich sukniach i parasolkach od slonca. Nie da sie tego opisac w slowach, nie kazdemu pewnie ten zapach by sie spodobal, w kazdym razie ja bylam zachwycona:):)

    ReplyDelete
  27. Ja polecam zapachy z zara home, tzn.mi się podobają, ja używam w garderobie "black vanilla", w łazience "dark amber" a w kuchni i salonie truskawkowe albo waniliowe świece zapachowe, starczają na 1-2 msc w zależności od częstotliwości przekładania pałeczek...Jak się wchodzi do poszczególnych pomieszczeń to wspaniały zapach się unosi i wszyscy goście się zachwycają :)

    ReplyDelete
  28. Jest bajeczny...trafia na listę 'muszę zobaczyć' :)
    Magdo, wiesz co podoba mi się w Tobie najbardziej? Że nigdy nie wyglądasz nijak... nie masz momentów zaniedbania, 'rozwleczenia' (ok, nie znamy się z każdego momentu życia, ale to widać). A to, niestety, jest szeroko spotykane wśród Polek...
    Przecież jeśli ubiór domowy - to nie musi to być rozciągnięty dres, który pamięta czasy liceum...
    Jeśli piżama - to nie musi to być równie mocno rozciągnięty strój z frotte z kolorowymi kwiatkami...;)
    I dlatego tak uwielbiam Twojego bloga - jest bardzo estetyczny, bo Ty taka jesteś :)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts