Ciąża ;-)

Od dawna wiemy, że ciąża to nie choroba a jeden z najcudowniejszych okresów w życiu każdej kobiety. 
Dostałam kilka maili z zaptaniami jak modnie a zarazem wygodnie nosić się przez 9 miesięcy błogosławionego stanu ;-)
Jeżeli chcecie poznać moje zdanie to podam kilka prostych i podstawowych wskazówek dla przyszłych mam.
1. Postawmy na klasykę i neutralność
Kolory wielbłądzie, szarości, łosoś , czerń czy khaki to jedne z tych w których będziemy wyglądać najkorzystniej. Niech to będzie nasza baza, płótno na które możemy położyć odrobinę koloru i extrawagancji w postaci, szalika, ulubionej biżuterii, kardiganu, butów czy torebki. W ten sposób ocieplimy stylizację nie dodając sobie zbytnio dodatkowych kilogramów ;-)


2. W prostocie siła 
Jak najbardziej z możliwych proste kroje, faktury i gładkie materiały. Piórka, frędzle czy falbany mogą poczekać z pierwsze ''party''po narodzinach dzidziusia ;-). Aby osiągnąć dopracowany, wyrafinowany wygląd musimy zapomnieć na chwilę o modowych fanaberiach jak kokardy, plisy czy wszelkie drapowania a także zastosować pewien minimalizm w dodatkach. Akcesoria w postaci jednego łańcuszka, subtelnych kolczyków czy letnich bransolet są jak najbardziej wskazane, mówię tu o tzw'' przeroście treści nad formą ;-)''. Co za dużo to nie zdrowo ! Żyjemy w czasach gdzie dżinsy dostaniemy na każdą figurę a wersje ''dla ciężarnych'' to niekoniecznie ogrodniczki ;-) Świetnie sprawdzają się marynarki, poncza i pelerynki jako okrycia wierzchnie a gdy nie chcemy wyglądać jak przysłowiowe ''namioty'' możemy zebrać je pod biustem paskiem.


3. Nośmy ubrania przytulne, takie które nas dodatkowo nie obciążają. Nie bójmy się obcisłych, podkreślających brzuszek sukienek czy topów! nośmy jeansy, tuniki, maxi sukienki . Dbajmy o rodzaj dzianin, wybierajmy lepsze jakościowo bawełny i  jedwabie.  Chodzi o to by zachować schludny i estetyczny wygląd pozostając do końca rozwiązania kobietą a nie zapuszczoną kulką turlającą się po ulicy.
Możemy nosić obcasy, farbować włosy i  odwiedzać gabinety kosmetyczne. Dbajmy o siebie i swoje ciało! Codziennie ujędrniane i nawilżane daje zadowalające efekty, nie mam ani jednego rozstępu po ciąży  właśnie przez to, że nie jadłam za 5ciu i bardzo dbałam o swoje ciało! więc dla chcącego nic trudnego ;-)
Tyle ode mnie ;-)






Comments

  1. post jak znalazl...chociaz dopiero drugi miesiac ;-)

    ReplyDelete
  2. Magda wstaw jakies swoje fotki z ciazy:)

    ReplyDelete
  3. Niestety nie mam moze jedno gdzies stracilam wszystkie z tego okresu jak zepsul nam sie kiedys laptop :(

    ReplyDelete
  4. Świetny post ale muszę dodać od siebie że z rozstępami i wagą to nie do końca kwestia diety, bardziej ma na to wpływ elastyczność skóry jeżeli chodzi o rozstępy a co do kwestii wagi to po prostu natura i sprawy hormonalne. Też bardzo mocno dbałam o nawilżenie skóry i nie jadłam "taczkami". A w rezultacie i tak kilogramow przybyło i powłoka skórna ''rozstąpiła się''. Zależy kto jakiej natury i tyle.... Victoria jaka Dżaga:)

    ReplyDelete
  5. Nom, post jak znalazl :-) pozdr

    ReplyDelete
  6. Replies
    1. :-) dzieki :-)
      Ps odpisalam na maila.

      Delete
  7. Aga czy cos jest na rzeczy...?? :)))

    ReplyDelete
  8. -> Zapach Wanilli: hormony też się z czegoś w organizmie budują.. żeby "budowały" się w symbiozie z nami musimy odżywiać się w symbiozie z naszym ciałem.

    ReplyDelete
  9. Co do farbowania włosow najlepiej farbowac farbami bez amoniaku albo henną. Rozjasniac przez pasemka. Co do nawilzania skory chyba jednak geny maja wpływ na to czy bedziemy miec rozstepy czy nie mozna sie całą ciaze smarowac i dostac rozstepy a mozna nic nie robic i nie mieć. Ale oczywiscie lepiej zrobic wszytsko co sie da zeby ich nie miec.Ja zawsze smaruje sie po kapieli oliwką bez parafiny.W 1 i 2 ciazy przytylam ok 10 kg i nie mam rozstepow.Smarowałam sie kremami w 1 ciazy czasami w 2 bardzo rzadko:)
    JustFab- gratulacje.Moze bedzie dziewczynka:) Ja mam 2 chlopcow a ciagle mi sie marzy jeszcze dziewczynka:)

    ReplyDelete
  10. Za parę lat z miłą chęcią wrócę do tego postu ;)

    ReplyDelete
  11. Są badania, które wskazują na to, że dzieci kobiet, które farbowały włosy w ciąży częściej chorują na białaczkę.. Ja na te 9 miesięcy bym odpuściła jednak, no chyba, że miałabym jakieś siwe włosy, ale wtedy tylko henna, po co ryzykować.

    ReplyDelete
  12. świetny post. ja polecam wszystkim przyszłym mamusiom sesje maternity. Świetna pamiątka. U mnie na blogu moja.Pozdrawiam Ewa

    ReplyDelete
  13. świetnie napisane:) bardzo miło się czytało!
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  14. VICTORIA JEST JAK DLA MNIE TUTAJ DOBRYM PRZYKŁADEM;)


    http://shopaholic-is-me.blogspot.co.uk/

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts