Prada (part I)

Kilka dni temu przeczytałam raport Prady, dotyczący m.in. wzrostu obrotów w porównaniu z rokiem ubiegłym i planowanej ekspansji na rynkach azjatyckich, a ponieważ jest to firma, ktorą interesuję się od dawna, postanowiłam przeanalizować jej styl biznesowy i zwrócić uwagę na posunięcia finansowe ostatnich lat. Po raz pierwszy zainteresowałam się marką bliżej w 2001 roku, kiedy w prasie amerykańskiej pojawiły się informacje o planowanym wejściu tej spółki na giełdę (IPO-initial public offering). Niestety ataki terrorystyczne 11 września pokrzyżowały powyższe plany i do niczego nie doszło. Był to okres, kiedy Prada dość agresywnie inwestowała w inne marki. Po sprzedaży za 140 mln $ swoich udziałów w Gucci, prezes Patrizio Bertelli (a prywatnie mąż Miucci Prady) zainwestował w austriacką markę Helmut Lang, niemiecką Jil Sander, zakupił spory pakiet akcji Fendi, a nawet stał się właścicielem domu mody Azzedine Alaia. Parę lat później wszystkie wspomniane firmy zmieniły swoich właścicieli. Alaia wykupił z powrotem swoją markę od Prady w 2007, Helmut Lang znalazł się w rękach japońskiej Link Theory, a Jil Sander w rękach brytyjskich. W związku z ekspansją firmy, długi Prady rosły w zastraszającym tempie, dochodząc w którymś momencie do kwoty półtora miliarda USD. 


Bertelli podjął się negocjacji z wierzycielami i w ostateczności udało mu się o kilka lat przesunąć termin spłaty długu na 2012. W związku z tym podejrzewam, że to właśnie konieczność zdobycia nowego kapitału przed 2012 rokiem była głównym motywem do wejścia na hong-kondzką giełdę w czerwcu ubiegłego roku. Na uwagę zasługuje fakt, że Prada planowała swoje IPO kilkakrotnie w przeciągu ostatniej dekady. Wspomina o tym Dana Thomas w swojej słynnej książce:" Deluxe. How luxury lost its luster?". Znajduje się tam bardzo ciekawy fragment (str.70 w wersji anglojęzycznej), kiedy na pytanie dziennikarki o ilość planowanych IPO's, które nie doszły do skutku (a wiadomo m.in w oparciu o dokumenty z PricewaterhouseCoopers, że było ich trzy), Miuccia Prada odpowiada:" Jeden, pozostałe były wymysłem prasy". Dana Thomas skomentowała reakcję Prady następująco: "In her reluctance to be forthcoming, Prada had unwittingly exposed the Achilles heel of luxury today: in becoming leaders of global corporations, luxury executives must now conceal from the public not only how their products are made but how the individual brands are doing. The truth, if widely known, could shatter consumer confidence in the brands: they'd stop buying, profits would plummet, and the companies- and their parent groups-could face bankruptcy". Oczywiste było, że w którymś momencie Prada wejdzie na giełdę, jednakże podejrzewam, że spodziewano się, że będzie to raczej giełda mediolańska lub nowojorska (nie ukrywam, że sama obstawiałam nowojorską). Tymczasem Prada, jako pierwsza włoska firma dóbr luksusowych wybrała Hong Kong. Dlaczego podjęto taką decyzję? Myślę, że przede wszystkim ze względu na potencjalnych, chętnych azjatyckich inwestorów oraz wzrastające zapotrzebowanie na dobra luksusowe w tym rejonie świata, ale warto również pamiętać o tym, że giełda w Hong Kongu zaczyna odgrywać coraz ważniejszą rolę w świecie finansów ogólnoświatowych. Otóż- i dla mnie samej było to sporym zaskoczeniem- w 2010 roku giełda hong-kondzka stała się giełdą, gdzie odbyła się największa ilość IPO's na świecie o łącznej wartości 57 miliardów USD. Tym samym słynna giełda nowojorska, która była zawsze niekwestionowanym liderem, znalazła się na drugim miejscu z 34 miliardami USD. Nie pamiętam w tej chwili danych na rok ubiegły, ale jestem prawie pewna, że było podobnie. Jest to niesamowite, że nawet pomimo licznych firm komputerowych i typu "social media" (takich, jak Zynga, LinkedIn, Yandex, czy Groupon), które miały swój debiut na NASDAQ i NYSE,  Hong Kong znów znalazł się na miejscu pierwszym.

Comments

  1. so sad i can't understand.
    lovely greets
    maren anita

    Can I invite you to my GIVEAWAY ???:

    YSL lipstick & Nelly leather bracelet

    FASHION-MEETS-ART by Maren Anita

    ReplyDelete
  2. fashion... on the right corner choose the language and hit "translate" button ;-)

    ReplyDelete
  3. Kolejny świetny i ciekawy post p. Ewo!! ;-)

    ReplyDelete
  4. Na.cl dziekuje. Jest mi bardzo milo. I bardzo prosze zwracac sie do mnie na "Ty", a nie na "Pani" :-)

    ReplyDelete
  5. Swietny post! Nigdy bym nie pomyslala, ze prada moze miec takie problemy. Naprawde przeczytalam ta notatke z wielka fascynacja! Brawo Ewo!

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts