Lanvin

Nie interesowałam się nigdy specjalnie marką Lanvin. Oczywiście wiedziałam, że jest to francuski dom mody, sporadycznie oglądałam zdjęcia kolekcji, czasem robiąc zakupy w Barneys New York przyglądałam się ich akcesoriom. I to w zasadzie wszystko. Ale jakiś czas temu czytając w "Financial Times" wywiad z tajwańską businesswoman Shaw-Lan Wang, dowiedziałam się, że najstarszy francuski dom mody znajduje się obecnie... w jej rękach. Nie ukrywam, że zdumiało mnie to niezmiernie, a jednocześnie wzmogło moją ciekawość. Marka stworzona została w 1889 roku przez Jeanne Lanvin, której pięknie szyte sukienki przyciągnęły uwagę paryskiej klienteli. W 1996 właścicielem firmy został koncern kosmetyczny L'Oreal, który pięć lat później zdecydował się na jej sprzedaż holdingowi Harmonie S.A, w którym kluczową rolę odgrywa właśnie urodzona w Chinach, ale wychowana na Tajwanie Shaw-Lan Wang. Odpowiedzialny za rynek azjatycki korespondent "Financial Times" David Pilling spotkał się z właścicielką Lanvin w Taipeju i korzystając z okazji, poruszył nie tylko temat francuskiego domu mody, lecz również kwestie polityki Chin, jej punkt widzenia na coraz popularniejsze czytanie gazet na monitorze komputera oraz jej stosunek do Japończyków.



Rozbawił mnie niezmiernie fragment opisujący panią Wang i jej umiejętności językowe, więc pozwolę go sobie tutaj zacytować: "What do you like to eat? You like kitchen or beef?" she asks. I take the former to mean chicken. Madame Wang's English, spoken choppily and with the hint of a French accent, is less than perfect, though it is leagues ahead of my terrible Chinese. She speaks with little concession to English grammar, omitting pronouns, tenses and even verbs and nouns. Gaps are filled with the most splendid mimes. Over the course of lunch, she acts out blind, shortsighted, dizzy, happy, drunk, dead, injured, crazy, terrified and  a few other things besides. Much is achieved through facial expression. On several occasions, in place of saying "good", she jabs her upturned thumb in my direction. Once, in somewhat less generous mood, she brings her hands together and twists as if strangling a chicken". 71-letnia właścicielka m.in. gazety "The United Daily News" odznaczona została dwa lata temu prestiżowym francuskim "De la Legion d'Honneur"- medalem przyznawanym od czasów Napoleona Bonaparte za niezwykłe zasługi dla kraju.
Kolejny zabawny fragment wypowiedzi pani Wang dotyczył zatrudnienia Albera Elbaza. Urodzony w Maroku projektant stracił pracę dla Yves Saint Laurent po wykupieniu firmy przez Gucci, zwrócił się więc do nowej właścicielki Lanvin z prośbą o jego zatrudnienie. Shaw-Lan Wang nigdy o nim wcześniej nie słyszała, zdecydowała się jednak z nim spotkać i ostatecznie powierzyć mu funkcję dyrektora artystycznego. Spotkanie z Elbazem podsumowała: "pachniał aromatycznie i ... mięsnie". Jak się później okazało, była to trafna decyzja. Elbaz sprawił, że marka postrzegana do tej pory jako nieco konserwatywna i mało atrakcyjna, stała się symbolem nowoczesnej elegancji. Dość szybko wzrosły obroty firmy, a w prasie pojawiły się entuzjastyczne i bardzo pozytywne recenzje jego kolekcji. "I truly believe Alber Elbaz is the greatest living designer today. When he does his version of the little black dress, you can be sure that it is something you can wear forever. He is obsessed with details, draping and clothes that can be powerful and feminine at the same time"- napisała Julie Gilhart w "The Dallas Morning News". A to z kolei opinia Ariela Levy w "The Observer": "There are many designers whose work can make women look thinner or prettier. Elbaz seems to have the power to make women appear more interesting". Przypominam sobie również czyjąś opinię, że sukces Elbaza to sukces projektanta skupionego bardziej na emocjach niż komercjalizacji.

Ewa Bytomska

Comments

  1. Uwielbiam projekty Ebaza dla Lanvin! I sporo prawdy w tym, że nie jest tak komerycyny, bo patrząć na jego draperie wiem, jak bardzo są pracochłonne i trudne.. Jego są na tyle przemyślne, że mogłabym kazdą sukienkę nazwać małym dziełem sztuki.. :-)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts