Cartier part 2


Zapytany o obawy i wyzwania, jakie stoją przed Cartier w najbliższym czasie, Bernard Fornas odpowiedział: "We have to keep the desirability of the brand at the highest levels. I always say to my friends and colleagues, we are the managers of desire. If a maison [jewelry house] loses its desirability, it is the end of the world. That is a daily concern. It is a very complex alchemy to get to that, and this is what we are paid for". Myślę, że akurat w tym przypadku dbanie o to, aby marka była wciąż pożądana przez kosumentów na całym świecie nie jest trudne, gdyż Cartier może poszczycić się wspaniałymi tradycjami i przeszłością, której inne firmy biżuteryjne mogłyby jej tylko pozazdrościć. 

Po pierwsze marka istnieje już od grubo ponad stu lat, a po drugie to właśnie Cartier tworzyło klejnoty dla wielu koronowanych głów tego świata oraz wysoko cenionych aktorek hollywoodzkich (Grace Kelly, Elizabeth Taylor). Wciąż chętnie cytuje się powiedzenie króla Edwarda VII: "Jeweller of the kings, king of the jewellers". Cartier stworzył pierwszy zegarek męski na rękę, a w chwili obecnej jest firmą biżuteryjną numer 1 na świecie, jeśli chodzi o ilość sprzedanej biżuterii, a numer 2 (po Rolexie), jeśli chodzi o ilość sprzedanych zegarków. Kilka lat temu Richemont SA zakupił fabryki, należące do Roger Dubuis, zajmujące się produkcją części do zegarków. Dzięki temu większość elementów, potrzebnych do stworzenia zegarka Cartier, jest produkowana niejako przez nich samych (aby sprzedawać zegarki z najwyższej półki tzw. "haute horlogerie", których cena zaczyna się od 100 tys Euro, firma je produkująca musi udowodnić, że większość komponentów zegarka pochodzi z ich własnych fabryk). Podczas ostatnich ekskluzywnych  targów Haute Horlogerie w Genevie (które w odróżnieniu od BaselWorld są przeznaczone tylko dla wąskiego grona osób-"invitation-only"), Cartier zaprezentował aż 100 nowych modeli, między innymi nową wersję Cartier Tank- Tank Anglaise. Warto również wspomnieć o tym, że o ile większość firm biżuteryjnych za "wyższą półkę" uważa biżuterię, której cena zaczyna się od 50 tys Euro, to w przypadku Cartier jest to 200 tys Euro. Zapytany o obawy, związane z rosnącymi cenami złota i diamentów (cena złota poszła w przeciągu ostatniego roku w górę 10%, a diamentów 15%) , Fornas odpowiedział: "The beauty of Cartier is a lot of added value. Take a watch: there is so much more than diamonds and gold. If I were selling a 20-karat-gold ring, then the increase in the price of gold or diamonds would have a big impact on the final price. But what we are selling is more creative; everything we sell to our clients has a strong creative, technical design or specific materials added value". Myślę, że to bardzo ciekawa odpowiedź, pokazująca, że płacąc za produkt Cartier płaci się nie tylko za złoto, czy drogie kamienie, ale również za "design" i kawałek historii. Fornas stwierdził, że Cartier nie zamierza tworzyć tańszych kolekcji po to, aby przyciągnąć uwagę mniej zamożnych klientów. I dodał, że pomimo kryzysów ekonomicznych, klienci nadal chcą kupować piękną biżuterię, która wiąże się z marką o wspaniałych tradycjach. Wypowiedział się również na temat reklamy i natychmiast przypomniała mi się najnowsza, piękna, zamieszczona tutaj reklama Cartier, która świetnie obrazuje punkt widzenia prezesa. Otóz stwierdził on, że chce, aby w reklamie to właśnie Cartier było gwiazdą i skupiało największą uwagę odbiorcy, a nie np. jakaś celebrytka, której sława szybko przeminie.
Kilka miesięcy temu czytałam o tym, w jaki sposób powstaje jedna z najdroższych bransolet, oczywiście z charakterystycznym motywem pantery (na marginesie dodam, że podobno wizerunek pantery zmienił się na przestrzeni lat, kiedyś miała ona wyraz bardziej agresywny). Takich bransolet powstaje w ciągu roku tylko kilka lub kilkanaście i podejrzewam, że jej cena to co najmniej kilkaset tysięcy Euro, jeśli nie milionów, w zależności od ilości i jakości drogocennych kamieni. Na bransoletę (która jest oczywiście robiona na zamówienie) czeka się  około 6 miesięcy, a złotnicy poświęcają na jej zrobienie około 900 godzin. Na początku szkicuje się kilka wzorów, z których zostanie potem wybrany tylko jeden. Następnie powstaje prototyp bransolety zrobiony z zielonego wosku, w oparciu o który powstaje platynowa lub złota bransoleta. Za pomocą młotków, skalpeli i innych narzędzi wydłubuje się wgłębienia, w które zostaną potem umieszczone drogocenne kamienie.

Comments

  1. Cartier to tradycja i niech tak zostanie. Pomysł na reklamy zawsze mają świetny i nie brakuje mi w nich gwiazd czy celebrytów.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts