Oscar de la Renta

Jeszcze do niedawna moja wiedza na temat Oscara de la Renty była bardzo znikoma. Do tego stopnia, że pochodzącego z Dominikany projektanta, który od lat mieszka w USA, brałam za Francuza. Zainteresowałam się nim oraz stworzoną przez niego marką dopiero parę tygodni temu po przeczytaniu krótkiej notki w "The New York Times", dotyczącej ostatniego pomysłu projektanta. Otóż stworzył on stronę www.theBoard.OscardelaRenta.com, gdzie wszystkie osoby zainteresowane swoim własnym współudziałem w jego następnej kolekcji cruise, mogą przesłać zdjęcia, szkice, wszystko, co mogłoby być inspiracją przy tworzeniu kolekcji. Myslę, że to ciekawy pomysł, pokazujący przede wszystkim, jak świat mody staje się coraz bardziej powiązany ze światem technologii. Projektant sam zadecyduje, które z zaprezentowanych pomysłów są warte wzięcia pod uwagę, ale nawet jeśli będą one wykorzystane w jego kolekcji, ich autorzy nie zostaną za to nagrodzeni.



Z przyjemnością obejrzałam ostatni pokaz na jesień/zimę 2012. Oprócz czerni i szarości, pojawiło się tam mnóstwo pastelowych kolorów, delikatnych ozdób, strusich piór, cała kolekcja była niezwykle kobieca. Oscar de la Renta udzielił przed pokazem krótkiego wywiadu jednej z dziennikarek, zajmujących się modą i powiedział: "My role has always been the same, trying to make the very best for a woman, making her proud of being a woman." Wspomniał również o tym, iż większość ozdób i wykończeń wykonywana jest w Indiach. Kiedy dziennikarka zasugerowała, że to z pewnoscią dlatego, że szwaczki w Indiach dobrze się na tym znają, Oscar de la Renta szczerze odparł, że to przede wszystkim niskie koszty odgrywają tu glówną rolę.
Oscar de la Renta pracował na początku swojej kariery pod okiem Balenciagii, a następnie dla Lanvin i Balmain. Podsumował to następująco:" Working for incredible talents like Balenciaga and Antonio Castilla, I learned about the immense skill and creativity involved in couture work. Today I apply some of that same detailing and artistry in my own design." Przez pewien czas Oscar de la Renta projektował nawet kolekcje "ready-to-wear" dla Diora, jednak zachęcony sugestiami ówczesnej redaktor naczelnej "Vogue'a" Diany Vreeland, zdecydował się na podjęcie współpracy z zalożycielką firmy kosmetycznej Elizabeth Arden. Vreeland uznała, że biorąc pod uwagę fakt, iż Elizabeth Arden kojarzy się wyłącznie z branżą kosmetyczną, młodemu projektantowi łatwiej będzie zachować swoją odrębność, niż w przypadku pracy dla- kojarzonego wyłącznie z modą-Diora. Swoją pierwszą kolekcję pod własnym nazwiskiem Oscar de la Renta stworzył w 1965 roku, ale w latach 1993-2002 był odpowiedzialny (jako jedyny w historii obywatel Dominikany oraz obywatel USA) za kolekcje haute couture domu mody Balmain.
79-letni projektant jest wciąż bardzo aktywny zawodowo i mocno związany z tym wszystkim, co się w jego firmie dzieje. W jednej ze swoich wypowiedzi zaakcentował, że żyje przyszłością. Zamiast odcinać kupony od swoich dawnych osiągnięć i analizować sukcesy z przeszłości, wciąż motywują go nowe pomysły, plany ekspansji swojego modowego "empire". Marka Oscar de la Renta przez wiele lat kojarzyła się wyłącznie z kolekcjami "ready-to-wear", ale z biegiem czasu dołączyły do tego perfumy, akcesoria, ubrania dla dzieci, a nawet elementy wyposażenia wnętrz.


Ewa Bytomska

Comments

  1. Ciekawa notka, Magda Ty mogła byś coś mu podesłać i wcale nie zdziwiła bym się gdyby to wykorzystał;-)

    ReplyDelete
  2. Wiem, że nie lubi Pani takich "komentarzy" ale bardzo bym się cieszyła z odpowiedzi. Czy ten szaliczek jest oryginalny czy daleko mu do tego ? http://www.ebay.pl/itm/GENUINE-LOUIS-VUITTON-2012-LUREX-GOLD-SCARF-SHAWL-WRAP-/140705911366?pt=Women_s_Accessories_UK&hash=item20c2b9d246

    Pozdrawiam

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts