Kenneth Cole ....


Dlaczego postanowiłam nawiązać dziś do projektanta i firmy Kenneth Cole? Z trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że ostatnie posunięcia firmy, a właściwie jej prezesa, aby odejść z giełdy i stać się firmą prywatną, przypomniały mi o podobnym procesie, jaki miał miejsce w ubiegłym roku w J. Crew (firma o podobnym profilu, jak Kenneth Cole, o której stało się głośno, gdy Michelle Obama pojawiła się kilkakrotnie w ubraniach ich marki).  Po drugie dlatego, iż sam proces wykupywania przez firmę swoich własnych akcji (do którego dochodzi nie tylko w przypadku odejścia z giełdy, ale również w celu np. podniesienia wartości akcji) był kiedyś tematem raportu, nad którym pracowałam. A po trzecie dlatego, że wzajemne relacje członków Rady Nadzorczej nasunęły mi skojarzenie z koncernem kasyn (w Las Vegas i Macao), którego właścicielem jest Steve Wynn, choć problemy w Wynn Resorts dotyczą zupełnie innej sytuacji i oczywiście związane są z kompletnie inną branżą.

 Spójrzmy więc na tę firmę i co takiego wydarzyło sie tam ostatnio.
Amerykański projektant Kenneth Cole zalożył swoją firmę Kenneth Cole Production (KCP), produkującą akcesoria i ubrania w 1982. Produkty Kenneth Cole sprzedawane są w centrach handlowych, typu Macy's lub Dillard's i kształtują się na średnim poziomie cenowym (więc glówną grupą docelową są przedstawiciele klasy średniej).W 1994 KCP weszło na gieldę. A w chwili obecnej Kenneth Cole, który jest właścicielem 47% akcji i 89% praw do głosowania w KCP postanowił wykupić udziały pozostałych akcjonariuszy i usunąć ją z giełdy. Firma doświadczyła sporych perturbacji podczas kryzysu, ktory miał miejsce w 2008 roku i pomimo obecnego stopniowego wzrostu obrotów, nigdy nie wróciła do pozycji sprzed recesji. Marże Kenneth Cole kształtują się obecnie na poziomie kilku procent, czyli nieco mniej niz np. marże PVH- właściciela Tommy Hilfiger i spółki zbliżonej cenowo do Kenneth Cole.
Pamiętam dość dobrze identyczną sytuację, która miała miejsce w ubiegłym roku w J. Crew, kiedy prezes Millard Drexler uznał, że czuje się już zmęczony wszystkimi wymaganiami, związanymi z funkcjonowaniem na giełdzie (obowiązki względem akcjonariuszy, konsultacje z inwestorami, konieczność przygotowywania raportów i postępowania zgodnie z wytycznymi Komisji Papierów Wartościowych) i dlatego zdecydował, że J. Crew stanie się firmą prywatną.
Oczywiście natychmiast przypomniałam sobie o wszystkich wytycznych, którymi powinny się kierować firmy w sytuacji, gdy decydują się one na wykupienie znacznej części swoich własnych akcji. Parafrazując Warrena Buffetta, po pierwsze kluczowe jest, aby firma dysponowała odpowiednią ilością gotówki oraz miała odpowiednią zdolność kredytową, a po drugie, aby jej akcje sprzedawane były na giełdzie po cenie niższej niż ich konserwatywnie kalkulowana wartość. Kenneth Cole proponuje swoim mniejszościowym udziałowcom wykupienie ich akcji po cenie 15 $, czyli nieco więcej niż cena, po ktorej sprzedawane były akcje w ubiegłym roku, jednakże mniej niż cena akcji z okresu przed-recesyjnego. Wygląda więc na to, że to dość wygodny moment dla niego, ale zawsze, kiedy mamy do czynienia ze spólką giełdową, należy pamiętać o tym, że wszelkie działania podejmowane przez Radę Nadzorczą, muszą być zgodne z interesem akcjonariuszy. I tutaj też pojawia się skomplikowana sytuacja. Z jednej strony bowiem Cole obiecał, że doprowadzi do procesu odejścia z giełdy tylko i wylącznie wówczas, gdy zostanie on zatwierdzony przez specjalną komisję i pozostałych większościowych akcjonariuszy, a z drugiej strony, biorąc pod uwagę fakt, że to właśnie Kenneth Cole jest prezesem KCP, trudno byłoby sprzedać firmę komuś innemu. Choć teoretycznie mogliby się pojawić potencjalni kupcy "z zewnątrz".

Na zakończenie wyjaśnienie, dlaczego nasunęło mi się skojarzenie z Wynn Resorts. Otóż jak widać powyżej, wszystko co dzieje się w spółce giełdowej, musi zostać zatwierdzone przez Radę Nadzorczą, a prawa akcjonariuszy zawsze szanowane i brane pod uwagę (i to prawa nie tylko akcjonariuszy większościowych, ale również mniejszościowych). Tymczasem Rada Nadzorcza Wynn Resorts podjęła niedawno decyzję o usunięciu jednego z glównych udziałowców - japońskiego miliardera Kazuo Okady. Jego 20% udziały w kasynowym koncernie będą spłacone w przeciągu 10 lat po cenie bardzo niekorzystnej dla Okady, bo o 30% niższej. A wszystko to zgodne z prawem Nevady, regulującym kasyna. Widać więc, jak różne mogą być regulacje prawne, w zależności od specyfiki branży, z ktorą mamy do czynienia.


Ewa Bytomska

Comments

  1. Nie znam tej marki - w Europie chyba jej nie ma. Ciekawe czemu ma tak niewielkie marże, czy to oznacza że nie szyje w Chinach? Bardzo ciekawy artykuł. Pani wiedza mnie zadziwia. Pozdrawiam EWA

    ReplyDelete
  2. bardzo lubie J.Crew; Kenneth Cole'a raczej nie. Pani Ewo, prosimy o wiecej artykulow na temat swietnych restauracji. pozdrawiam ;-)

    ReplyDelete
  3. Pani Ewo, takze ejstem pod wrażeniem wiedzy i znajomości rynków finansowych :)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts