Hôtel Costes

Hôtel Costes należacy do braci Costes a zaprojektowany przez Jacques Garcia usytuowany jest w samym sercu Paryża pod adresem 239 Rue St-Honoré. Międzynarodowa sławę przyniósł mu bar, tarasowa kawiarnia oraz rezydujacy tam DJ Stéphane Pompougnac, który wydał już 15 części płyt z muzyka lounge o nazwie Hôtel Costes. Miejsce to ze względu na piękny wystrój, świetne drinki oraz wyborna kuchnię przyciaga cała masę klientów. Stad też nie jest łatwo znaleźć tam wolne miejsce i radzimy dokonać rezerwacji stolika z dużym wyprzedzeniem. W czasie takich imprez jak np fashion week bardzo łatwo spotkać tu 'gwiazdy' ;-)
W poniedziałkowy wieczór wybraliśmy się tam na kolację i jak zwykle restauracja była zapchana do ostatniego miejsca. Pierwsze co uderza po przekroczeniu drzwi wejściowych to specyficzny zapach unoszacy się z aromatycznych świec, który doskonale wprowadza w nastrój tego lokalu. Po odczekaniu w krótkiej kolejce, zostaliśmy poprowadzeni do stolika, który mieścił się na samym końcu restauracji, dzięki czemu mogliśmy obejrzeć ja w całej okazałości. Składa się ona z niewielkich pokoi rozłożonych na bokach kwadratu w środku którego znajduję się patio a na nim część kawiarniana. W lokalu panuje półmrok tworzacy tajemniczy nastrój a ciemne drzewo na ścianach, szkice i rysunki oraz 'ciężkie' ale piękne meble dodatkowo potęguja to uczucie.
Hôtel Costes dysponuje bardzo bogatą listą win oraz urozmaiconym menu gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie. My zdecydowaliśmy się na burattę na grillowanej oberżynie, rissotto z czarnymi truflami oraz steka z japońskim sosem i ryżem. Każde z tych dań było wyśmienite (szczególnie trufle) i pięknie podane. Krąży opinia iż obsługa nie należy do najmilszych lecz my odnieśliśmy zupełnie inne wrażenie. Cała załoga jest bardzo młoda z bardzo atrakcyjnymi kelnerkami i przystojnymi kelnerami. Ubrani są w bardzo nieformalny strój, w przypadku kelnerek powiedziałbym nawet, że nazbyt wyzywający. Myślę jednak, że jest to filozofia miejsca gdyż obsługa rozmawia z klientem w sposób bardzo luźny i swobodny, pozwalając sobie nawet na pikatne żarty ;-) Dzięki temu wszystkiemu w lokalu czuliśmy się bardzo zrelaksowani i był to bardzo mile spędzony wieczór.
Przy wyjściu znajduje się też mały sklepik gdzie można oczywiście obok płyt z muzyka nabyć perfumy, świeczki czy odświeżacze powietrza i w ten sposób zabrać czastkę tego miejsca do domu. Teraz ilekroć zapalimy święcę wspominać będziemy ta kolację i będa to wspomnienia bardzo miłe.
Choć restauracja nie należy do najtańszych to szczerze polecam bo warta jest każdych pieniędzy.







mniam !
Polecam odwiedzić stronę hotelu, tam znajdziecie więcej zdjęć i informacji

Comments

  1. chciałabym odwiedzić kiedyś to miejsce. póki co, polecam płyty, wszystkie 15. wspaniała muzyka:)

    ReplyDelete
  2. Bardzo ciekawy wpis. Pierwszy raz slysze o tym miejscu, a widac, ze jest rzeczywiscie warte odwiedzenia.

    ReplyDelete
  3. pysznie;)http://shopaholic-is-me.blogspot.com/

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts