Akris

Robiąc kiedyś zakupy na Newbury street w Bostonie, weszłam do butiku Akris (jednego z zaledwie dwóch w USA). Od tego momentu zainteresowałam się szwajcarską marką i jej pokazami na paryskim Tygodniu Mody. "Financial Times" określił Akris jako "the most successful label you have never heard of" i wydaje mi się, że jest w tym trochę prawdy. Pomimo tego, iż ubrania Akris sprzedają się bardzo dobrze w Neiman Marcus i nowojorskim Bergdorf Goodman, odnoszę wrażenie, że jest to marka znana wąskiemu gronu osób. Założona została w 1922 roku przez Alice Kriemler-Schoch (nazwa powstała z połączenia pierwszych liter imienia i nazwiska założycielki A-KRI-S), która zajmowała się na poczatku szyciem ... fartuchów. Obecnie dyrektorem kreatywnym Akris jest jej wnuk- Albert Kriemler. Dziennikarka "The Washington Post"-Robin Givhan opisała go w następujący sposób: "Kriemler, is not spoken of with the familiarity that is common in the fashion industry. He's no Giorgio or Donatella, no Ralph or Calvin. He most definitely is not a Tom, as in Ford, formerly of Gucci, who had much of the industry-male and female- in a matinee idol swoon over his every dalliance whether creative, financial or image-making. Neither Kriemler, nor Akris engages in that sort of bravado. At least not yet. The family-owned company has quietly built a reputation for dressing women of authority and means in a manner that is both luxurious and understated". 


Śledzę kolekcje marki od kilku lat i rzeczywiście angielskie określenie "understated elegance", czy "understated luxury" świetnie tu pasuje. Ubrania są bardzo minimalistyczne, często jedno-dwukolorowe, rzadko pojawiają się motywy kwiatowe (jak w przypadku ubiegłorocznej kolekcji wiosna/lato), czy wzory. Wszystkie ubrania szyte są w szwajcarskich atelier w St. Gallen, Zurichu i Ticino, a krawcowe przechodzą bardzo dokładne dwuletnie szkolenie, po którym uszycie jednego żakietu zajmuje im dwa i pół dnia. Warto również wspomnieć o tym, że podobnie, jak omawiany poprzednio Brunello Cucinelli, który za siedzibę swojej firmy wybrał małą włoską wioskę, siedziba Akris znajduje się w niewielkiej miejscowości we wschodniej części Szwajcarii- St. Gallen. Albert Kriemler w jednej ze swoich wypowiedzi zapewnił, iż St. Gallen jest idealnym miejscem dla projektanta ("There is so much stimulation out there. We're flooded with images. Other senses and needs tend to get shortchanged. Life should be about optimum, not maximum"),co jest zupełnie niezrozumiałe dla osób postronnych, które chętnie widziałyby go w Paryżu, Nowym Jorku, czy Mediolanie. Wbrew pozorom St. Gallen nie jest miejscem kompletnie odciętym od "modowej cywilizacji". Znajdują się tam fabryki produkujące materiały dla Marca Jacobsa, czy Prady. " Kriemler's proximity to these craftsmen allows him to experiment with fabric development, creating boucle light enough to be worn in summer, leather so finely lasered that a jacket has the weight and feel of a cardigan. He experiments with a mission to create fabric that performs in the most efficient, most flattering way. "If clothing loses its functionality", says Kriemler, "it loses its modernity" (Stellen Volandes). Akris jest typową marką z "no logo", są jednak pewne elementy charakterystyczne dla marki: "In every collection there will always be, for example, a tailored jacket like the saffron-colored cropped blazer for fall. It will likely be made of double-faced wool or cashmere, two-sided fabrics traditionally used in couture that Kriemler believes can transform a simple garment into a sublime one. There will be elements borrowed from traditional men's tailoring, like this season's cinched vest and slightly flared trouser in unwashed, undyed camel's hair" (Stellene Volandes). Od 1995 roku Akris tworzy również tańsze kolekcje- Akris Punto, a w 2009 po raz pierwszy pojawiły się akcesoria marki (Akris nie posiada swoich perfum i nie daje prawa innym firmom (np.kosmetycznym) do używania swojej nazwy). Na uwagę zasługują przede wszystkim torby Ai, o trapezoidalnym kształcie, przypominającym literę A. Niektóre z nich wykonane są z końskiego włosia, sprowadzanego z Mongolii. Krosna, wykorzystywane do produkcji materiału z włosia są identyczne, jak w roku 1872 i można na nich tkać zaledwie 2 metry materiału dziennie.

Ewa Bytomska

Comments

  1. Madziu czy mogłabys dodac jakieś stylizacje z bluzką baskinką z tego co widze bedzie to hit lata prosze o jakies sety...

    ReplyDelete
  2. Ewa super post a jestem wierną fanką i bardzo podoba mi sie Twoj styl pisania potrwisz zaciekwic samym doborem słownictwa nie wsponijac o treści jakze znakomitej!!!

    ReplyDelete
  3. swietny artykul. Odkad nasza polska modelka Daga Ziober zostala ich twarza zainteresowalo mnie to co robia - x

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts