PPR (part I)


Od dzisiaj mała nowość na blogu. Doceniając wiedzę jednej z naszych czytelniczek poprosiliśmy czy nie zechciałaby pisać dla nas postów o tematyce ekonomicznej w branży modowej. Ewa zawsze zadziwiała nas swoimi komentarzami i niejednokrotnie czytelniczki sugerowały jej założenie własnego bloga. Postanowiliśmy "przygarnąć" ten talent i tym oto sposobem mamy swojego amerykańskiego komentatora ;-) Oto pierwszy post jej autorstwa.

Ponieważ ukazało się tutaj wiele ciekawych informacji na temat francuskiego holdingu LVMH, pomyślałam, że warto byłoby zwrócić również uwagę na jego rywala - PPR.
Założona w 1963 roku przez Francois Pinault firma odgrywa kluczową rolę na rynku dóbr luksusowych. PPR jest właścicielem między innymi takich marek, jak: Gucci, Bottega Veneta, Yves Saint Laurent oraz współwłaścicielem (z pakietem akcji o wartości 50%) Stelli McCartney i Alexandra McQueena. Firma dynamicznie się rozwija i podobnie jak LVMH z roku na rok odnotowuje wzrost obrotów, pomimo kryzysu ekonomicznego, dotykającego wiele krajów. Jest czymś niezwykłym fakt, że w dobie ogólnoświatowych problemów finansowych (konsekwencje upadku Lehman Brothers, gigantycznych pożyczek udzielanych przez rząd amerykański bankom), kiedy wiele firm sprzedających produkty w niższych przedziałach cenowych, boryka się z kłopotami, rynek dóbr luksusowych po prostu kwitnie. PPR planuje zwiększenie swoich obrotów o 50% (czyli do 24 miliardow Euro) w przeciągu najbliższych 18-20 lat. Przewiduje się, że pod koniec obecnego dziesięciolecia rynki azjatyckie będą przynosiły firmie obroty w wysokości 10 miliardow Euro. Prezes PPR- Francois-Henri Pinault podsumował to następująco: "There is structural growth in Asian markets and it is a certainty that for the next 10 years it will grow".
PPR planuje, iż pod koniec obecnego roku ilość wszystkich sklepów firmy powinna wynieść 900 (czyli otwartych zostanie 110 nowych w 2012, z czego połowa w Azji).
Analizując ubiegłoroczne inwestycje holdingu, warto wspomnieć o niedawnym przejęciu przez PPR włoskiej firmy, specjalizującej się w garderobie męskiej - Brioni. Założona w 1950 roku firma jako jedna z nielicznych pozostawała wciąż w rękach rodziny założyciela (pozostałymi sa Loro Piana i Ermenegildo Zegna). Garnitury Brioni nosili Donald Trump i Nelson Mandela, a także przez pewien czas ... James Bond. Jednak kiedy rolę słynnego brytyjskiego agenta otrzymał Daniel Craig, uznał on, że czas na zmiany i w związku z tym nowym projektantem strojów Jamesa Bonda został Tom Ford. Wykupienie Brioni było dość ważnym posunięciem strategicznym PPR w dobie cieszącej się coraz większą popularnością luksusowej mody męskiej. Byłam zdumiona, kiedy przeczytałam kilka miesięcy temu raport na ten temat, z którego wynikało jasno, że segment męskich produktów luksusowych nie tylko dorownuje segmentowi produktów damskich, ale wręcz go przewyższa. Świetnym przykładem jest poświęcony wyłącznie modzie męskiej sklep Hermesa w Nowym Jorku (jedyny w USA). Wyniki sprzedaży w tym jednym, otwartym dwa lata temu sklepie, byly wyższe niż średnie wyniki sprzedaży we wszystkich pozostałych sklepach Hermesa w całych Stanach Zjednoczonych. A PPR nie ma w swoim portfelu inwestycyjnym zbyt wielu marek, skupiających się wyłącznie na mężczyznach, stąd też 300 milionowa (niektóre źródła podają, że nawet 350) inwestycja w Brioni wydaje się być świetnym posunięciem. Ciekawostką jest fakt, iż Brioni tworzyło w pewnym momencie również kolekcje damskie (pod kierunkiem Alessandro Dell Acqua). Ostatecznie jednak dział mody damskiej został zamknięty. Rzekomo bylo to związane z naciskami PPR (oczywiście firma nie potwierdziła tej informacji), aby Brioni skupiało się na tym, w czym specjalizuje się od lat, czyli właśnie garderobie męskiej. W swoim dążeniu do zaspokojenia potrzeb rynku na luksusowe produkty męskie, PPR planuje otwarcie sklepów Gucci, Bottega Veneta oraz Balenciaga poświęconych wyłącznie panom (w USA i Chinach). Cdn...

Ewa Bytomska

Comments

  1. Niejednokrotnie bylam zadziwiona profesjonalnizmem ekonomicznych komentarzy pani Ewy :) Dlatego ciesze sie, ze bedzie nas "uswiadamiala" :) Pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
  2. Świetny pomysł na uświetnienie, i tak już obfitego w ciekawostki dot. świata mody, bloga. Myślę, że korzyści będą obustronne. A nawet trójstronne, bo i my-wierne czytelniczki dowiemy się ciekawych rzeczy;) Super!!

    ReplyDelete
  3. mimo że zupełnie nie znam się na ekonomii to post jest napisany profesjonalnie niczym artykuł z jakiegoś poważnego pisma

    ReplyDelete
  4. Super pomysl,Ewo gratulacje:)Twoja wiedza w tym zakresie jest niesamowita,uwielbiam czytac Twoje komentarze,przy tym jestes ciepla,sympatyczna osoba.Kobieta renesansu:)

    ReplyDelete
  5. Z dużym zainteresowaniem przeczytałam ten post,na ekonomi się nie znam,ale myślę,że Ty Ewo znasz się i to bardzo dobrze.Zawsze podziwialam Twoje komentarze,zawsze na temat,a jednocześnie miłe,sympatyczne.Odnoszę wrażenie,ze jesteś bardzo ciepłą osobą.Cieszę się,że będziesz bardziej obecna na blogu,co tylko podniesie,jego i tak już wysoki poziom.Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  6. Francois Pinault - zdaje się również że ten Pan jest mężem Salmy Hayek :-)))) Stąd jej umiłowanie dla GUCCI.

    ReplyDelete
  7. Dziekuje serdecznie za cieple slowa czytelniczek. Jest mi bardzo milo i postaram sie poruszac tematy, ktore beda ciekawe- mam nadzieje- dla nas wszystkich.

    ReplyDelete
  8. ciesze sie bardzo, ze P.Magda podjela wspolprace z Pania.zagladam na bloga bardzo czesto i z przyjemnoscia ogladam kazdy post i czytam kazda nowinke.czy jest mozliwosc skontaktowania sie z Pania mailowo? bardzo interesuja mnie zrodla,z ktorych Pani korzysta z checia bym poczytala to po angielsku.pozdrawiam

    ReplyDelete
  9. Super Ewa! Gratuluję "debiutu", z pewnością będę czytała Twoje posty z wielkim zaciekawieniem :) Dziękuję!

    ReplyDelete
  10. Z przyjemnością przeczytam ten post i chętnie przeczytam więcej takich artykułów.

    Ale tak odnosząc się do tekstu wydaje mi się, że właśnie fakt posiadania przez PPR głównie firm opartych na dobrach luksusowych spowodował, że holding tak drastycznie nie odczuł skutków kryzysu. W dobie kryzysu (który ostatecznie najbardziej dotknął małych przedsiębiorców i kredytobiorców subprime) luksusowe towary zazwyczaj zanotowują mniejsze spadki niż dobra „zwyczajne” (nie jestem pewna, ale chyba dłuższy spadek PPR zanotowało tylko u FNAC). Bogaci klienci nawet w przypadku pogorszenia się stanu ich aktywów nie obniżają poziomu swojej konsumpcji, ewentualnie zmniejsza się ich skłonność do inwestowania, co nie jest zaskakujące jeśli mieć na uwadze perturbacje i niepewność na giełdzie. Ponadto czytałam jakiś czas temu analizę ciekawego badania, że w okresie spowolnienia koniunktury pojawia się tendencja wzrostu sprzedaży kosmetyków luksusowych. Było tłumaczone to tym, że klienci klasy średniej, którzy wcześniej mogli pozwolić sobie na kupno od czasu do czasu luksusowego towaru, a w wyniku spadku ich dobrobytu aktualnie takie dobro jest nieosiągalne, szukają substytutu w postaci np. luksusowych perfum.

    ReplyDelete
  11. @Basic Scheme - Tak, tez o tym czytalam. O ile dobrze pamietam, nazywa sie to 'lipstick effect'.

    ReplyDelete
  12. Super! Cieszę sie z tego przedsięwzięcia, bo uwielbiam komentarze Pani Ewy :)

    ReplyDelete
  13. Tak, dokładnie lipstick effect :)

    ReplyDelete
  14. -Basic Scheme: Tak, to prawda, ze to wlasnie FNAC jest jedna z mniej dochodowych firm w portfolio PPR, stad tez plany jej sprzedazy. Nawiaze do tego w kolejnej czesci artykulu.
    -Dolce: Moj adres e-mailowy znajduje sie w moim profilu.

    ReplyDelete
  15. Brawo za pomysł :)
    Pani Ewo świetny post. Czyta się jednym tchem.
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  16. Pani Ewo, nie znalazłam niestety pani maila w Pani profilu... Chciałabym się z Panią skontaktować, ponieważ moja praca licencjacka będzie miała związek z zarządzaniem/marketingiem/przejęciami na rynku dóbr luksusowych, w szczególności w koncernie LVMH (jest też pomysł, by póżniejsza praca magisterska była z uwzgl.PPR). Byłabym wdzięczna, gdybym mogła się z Panią skontaktować i mogłaby mi Pani polecić kilka dobrych pozycji oraz, jeśli znajdzie Pani czas, dać mi kilka porad.

    ReplyDelete
  17. Paulina mail Ewy jast na profilu. Jak przejrzysz historie bloga pisalismy juz o przejeciach lvhm szczegolnie tych dotyczacych Hermesa. To bardzo ciekawy temat gdyz ta firma slynie z "nieczystych" gierek i niektore pozyskania innych firm godne sa osobnych postow

    ReplyDelete
  18. Paulino, tak jak wspomniala Magda, moj e-mail jest na profilu. Jesli bede mogla udzielic Ci pozytecznych i pomocnych informacji to chetnie to zrobie.

    ReplyDelete
  19. Już mam, ale dałabym sobie rękę uciąć, że kiedy go szukałam, opcji napisania maila nie było widać... ;-)
    Muszę jeszcze sama popracować nad tematem, pójść na pierwsze seminarium i wtedy z konkretnymi pytaniami zwrócę się mailowo do Ciebie, Ewo. Za co z góry dziękuję.
    Magdo, czytałam wszystkie wcześniejsze, biznesowe, notki. Podesłałam nawet mojemu narzeczonemu raport LVMH i mieliśmy później pół nocy z głowy ;)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts