French Laundry


French Laundry- Francuska Pralnia. Bardzo oryginalna i niespotykana nazwa restauracji. Na dodatek restauracji uznawanej przez wielu za jedną z najlepszych na świecie, mogącej poszczycić się, nieprzerwanie od 6 lat, 3 gwiazdkami Michelina. Przewodniki Michelina są czymś w rodzaju biblii kulinarnej dla gastronautów. Zdobycie jednej gwiazdki jest juz dużym osiągnięciem (stara się o nią obecnie polski szef kuchni, właściciel warszawskiej "Atelier Amaro"- Wojciech Modest Amaro), natomiast zdobycie trzech to odpowiednik Oscara. Na całym świecie jest około 100 restauracji z 3 gwiazdkami (najwięcej we Francji i Japonii), w USA jest ich 10. Jedną z nich jest właśnie położona w niewielkiej miejscowości Yountville w Napa Valley- French Laundry. Jej właścicielem  jest światowej sławy szef kuchni Thomas Keller. 

Keller kupił budynek, w którym miesciła się kiedyś francuska pralnia (stąd nazwa), w 1994 i w tym samym roku restauracja przyjęła swoich pierwszych klientow. Kilka lat później została uznana za jedną z najlepszych w USA. Zachęcony ogromnym sukcesem swojego kulinarnego przedsięwzięcia, Keller zdecydował się w 2004 na otwarcie drugiej restauracji, równie ekskluzywnej i serwującej podobne dania, w centrum Nowego Jorku. Tak powstało Per Se (o którym postaram się kiedyś również napisać).
French Laundry od wielu lat znajduje się na liście 50 najlepszych restauracji świata, a dwukrotnie (w 2003 i 2004) zajmowała na niej pierwsze miejsce. Lista redagowana jest przez brytyjskie czasopismo "Restaurant" i tworzy ją 800 kulinarnych ekspertow- szefów kuchni, krytyków, restauratorów.
Glównym szefem kuchni jest obecnie pochodzący z Teksasu Timothy Hollingsworth. Przez pewien czas pracował wspólnie z Corey Lee jako jego zastępca (sous chef), po czym po odejściu Lee dwa lata temu, przejął jego stanowisko. Mający koreańskie korzenie Corey Lee zdecydował się na otwarcie własnej restauracji w San Francisco- "Benu", w której stara się wykorzystywać elementy i składniki typowe dla kuchni azjatyckich, np. xiao long bao - chińskie danie:gotowane na parze pierożki z zupą w środku.
Kiedy po raz pierwszy zapragnęłam sama odwiedzić ową "kulinarną mekkę" i zostałam ostrzeżona, iż zdobycie rezerwacji we French Laundry graniczy z cudem, wydało mi się to mało prawdopodobne. Jak się jednak później okazało w opiniach o trudnościach z dostaniem się do French Laundry nie było cienia przesady. Po pierwsze, rezerwacji należy dokonać dokładnie z 2 miesięcznym wyprzedzeniem. Problem w tym, że dzwoniąc dokładnie dwa miesiące wcześniej o 10.00 rano czasu lokalnego (jest to najwcześniejsza pora, o ktorej zostają przyjmowane rezerwacje), odzywa sie sygnał "zajęte". Linia jest zajęta non-stop przez jakieś pól godziny, po czym, gdy nieszczęsny delikwent dodzwania się w końcu o 10.30, otrzymuje informację, że wszystkie stoliki na dany dzień są już zarezerwowane. Jedyne, co można zrobić, to umiescić swoje nazwisko na liscie czekających z nadzieją, że zwolni sie stolik, gdy ktoś inny z niego zrezygnuje. Za pierwszym razem moje próby dostania się do French Laundry spełzły na niczym, nawet concierge platynowej karty American Express rozłożył z bezradnosci ręce. Jakiś czas później wpadłam na pomysł poproszenia o pomoc concierge znakomitego hotelu z Nob Hill w San Francisco i tym razem udało się.
Restauracja mieści się w niedużym i skromnym budynku o ponad stuletniej historii i znajduje się w jednym z piękniejszych miejsc w Kalifornii, slynącym ze znakomitych, światowej sławy win i bardzo wysokich cen nieruchomości. Obowiązuje tam ścisły "dress code", czyli marynarki dla panów, natomiast dżinsom, obuwiu sportowemu- wstęp wzbroniony. Wystrój jest elegancki, ale bardzo minimalistyczny. Wieczór we French Laundry to rodzaj pewnej kulinarnej celebracji. 
Serwowanych jest 9 różnych dań (na specjalne życzenie szef kuchni może przygotować menu skladające się z 12 lub nawet 20 dań), do których w zależności od upodobań klienta dobierane są odpowiednie wina, dlatego też można tam spokojnie spędzić 3-4 godziny. Jest bardzo elegancko i profesjonalnie. Każdy stolik obsługiwany jest przez kilku kelnerów, którzy wszystkim osobom przy stoliku podają dania dokładnie w tym samym momencie. 

Jakie jest menu? Zmienia się ono w zależności od pory roku, ale często pojawia się homar, wołowina kobe, foie gras (którego za kilka miesięcy nie będzie już można serwować w kalifornijskich restauracjach) itp. Każdy składnik pojawia się w menu tylko raz. Jest kilka dań, które są bardzo charakterystyczne dla French Laundry i można je znaleźć w karcie dań prawie zawsze. Na przykład tzw. "Oysters and pearls"- ostrygi z tapiocą i kawiorem, albo przekąska z łososia- salmon cornets.
Zastanawiam się, skąd ten fenomen French Laundry, ta olbrzymia popularność, tłumy klientów, którzy bez mrugnięcia okiem chcą wydać setki, czy tysiące dolarów. I przyznam szczerze, że nie wiem. Jest to bez wątpienia niezwykłe miejsce, podające dania przygotowane nie tylko w perfekcyjny, ale też intrygujący i ciekawy sposób (choć nie tak kreatywny, jak np. Alinea w Chicago, czy "sąsiadka" French Laundry, rownież 3 gwiazdkowa restauracja w Meadowood). Jest to restauracja, która używa wyłącznie składniki najwyższej jakości, restauracja, w której znaleźć można najlepsze i najbardziej pożądane wina świata (np. Romanee Conti), restauracja, w której posiłek uznawany jest przez niektórych za "once in a lifetime experience".  Nie ukrywam jednak, że z mojego subiektywnego punktu widzenia, to inne miejsce powinno otrzymać tytuł "kulinarnej swiątyni" i najlepszej restauracji świata.

Ewa Bytomska



Comments

  1. Bardzo ciekawy post. Pani Ewo jest Pani niezwykle inteligentną kobietką. Kto by wiedział, że na Ziemi są takie miejsca. Wow! Ciekawe ile kosztuje ten foie gras? I dlaczego bd zakazany?

    ReplyDelete
  2. Pani Ewo, jestem Panią oczarowana :) razem z Magdaleną i Krzysztofem tworzycie bardzo zgrany team;) i blog jest niezwykle ciekawy. Bardzo się cieszę z Waszej współpracy.

    ReplyDelete
  3. Foie gras to gęsia wątróbka. Zakazane dlatego, że gęsi, z których mięso pochodzi są intensywnie karmione przez metalową rurę włożoną do ich żołądków. W ten sposób gęsie mięso obrasta w tłuszcz i ptak nie jest w stanie pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Jak dla mnie są to zwykłe tortury i myślę, że nasze kulinarne kaprysy nie są warte cierpienia zwierząt. Jest tysiące innych pysznych dań na świecie i bez problemu można zaspokajać apetyt czymś innym. Takie moje zdanie.

    ReplyDelete
  4. Lekkie pióro i bogate doświadczenia kulinarne (i nie tylko:)) sprawiają, że czytało się to znakomicie.

    Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  5. swietny artykul. z mezem uwielbiamy wyrafinowane jedzenie i czesto planujemy nasze podroze wlasnie pod wzgledem resturacji Michelin. No i w tym rok wybieramy sie do Kalifornii. ;-)

    ReplyDelete
  6. Bardzo interesujący artykuł. Cieszę sie na Waszą współpracę. Tworzycie niezastapione trio :) ciekawa jestem Pani wyglądu :)
    Pozdrawiam cieplutko i z niecierpliwością czekam na kolejny Pani wpis!

    ReplyDelete
  7. Tropic_of_Anna: jesli bedziesz planowala z mezem wizyte we French Laundry, pamietaj o zrobieniu rezerwacji dokladnie 2 miesiace naprzod, czyli np. musisz zadzwonic 1 marca, aby zrobic rezerwacje na 1 maja.Gdybyscie planowali rowniez pobyt w Napa Valley, to bardzo pomocny przy zdobyciu rezerwacji moze sie okazac concierge hotelu, w ktorym bedziecie (np. Villagio Inn, albo Bardessono w Yountville).
    EdytKo: tak sie sklada, ze moje zdjecie znajduje sie tutaj na blogu, jako jedna ze stylizacji konkursowych :-)A poza tym nie mowcie mi prosze "pani" ;-)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts