od M....

Witam wszystkich


Dziewczyny dzisiaj bez posta,  niestety od rana mam dużo zajęć, porządki świąteczne rozpoczęte stąd brak chwilowo czasu dzisiaj na blog, najważniejsze za mną ;-) okna pomyte, świeżutkie firany wiszą, odmalowane mieszkanie, konfitury, kapustka w słoikach a pierniczki i ciasto świąteczne leżakują. 
Pewnie nie tylko ja zabieram się za generalne porządki, nie mówię tu o wycieraniu kurzy czy umyciu podłogi, ale o praniu wykładzin, zaległych porządkach  w spiżarkach czy pozbywaniu się niepotrzebnych rzeczy .
Wszystkie z tych rzeczy postarajcie się rozłożyć w czasie, okna lepiej teraz umyć przy dobrej pogodzie, niż później na mrozie, wtedy nie dość że ich dobrze nie umyjemy to jeszcze zostają zamazy.
U mnie zaangażowani są wszyscy domownicy, każdy znajduje zajęcie dla siebie, z dzieckiem można wspólnie przejrzeć kosze z zabawkami, czy pudełka kredek, powyrzucać niepotrzebne, popsute rzeczy, a te którymi się już dziecko nie bawi zwyczajnie oddać.
Zawsze się tego nazbiera - stare gazety, papiery, nienoszone ubrania, zużyte kosmetyki czy buteleczki po przyprawach. Przejrzyjcie szuflady i szafki i pozbądźcie się tego co niepotrzebne.
Wyczyście tapicerki, sofy, wytrzepcie materace i wypierzcie kapy i poduchy.Na sam koniec zostawcie dekoracje świąteczne, które również
można przygotowywać po części samemu.
 Jak Wam idzie? Już rozpoczęty plan porządków ? pod koniec tygodnia ubieramy choinkę, to co uwielbiam najbardziej ;-)

Comments

  1. Mnie pojęcie porządków świątecznych jest obce...
    Sprzątam regularnie, okna myje, co 2 miesiące lub cześciej, pościel zmieniana, co 2 tygodnie etc.
    Naprawde ja tego szału nie rozumiem????
    Mam wrażenie, że wszystkie kobiety sprzątają 2 razy w roku na BŻ i na Wielkanoc :P
    Przerażające!!!!!!!!!!!!!!!

    ReplyDelete
  2. Ja rozumiem, że jako gospodyni domowa starasz się z wyprzedzeniem opanować te wszystkie przed-świąteczne zadania, ale na litość boską, jeszcze mamy listopad, jeszcze przed nami andrzejki!!! Czy ty aby nie przesadzasz? Ok, ciasto co musi dojrzewać, konfitury, ale okna, choinka...a karp tez juz w wannie pływa?;-)

    ReplyDelete
  3. ja tez sprzątam codziennie, ale w szafkach np w kuchni czy w komodach, segreguje rzeczy rzadziej, tak wypada ze zawsze przed swietami, dywanów nie piore co tydzien, wiec u kazdego w domu pewnie jest inaczej, mi od zawsze świąteczny okres będzie się kojarzył z generalnymi porządkami, trzepaniem dywanów na śniegu ;-)

    ReplyDelete
  4. okna myje zawsze wczesniej , choinke ubieramy zawsze 1-go poniewaz w Uk od 27go grudnia sladu juz nie ma po swietach a w Pl jeszcze drzewko stoi w domach przez cały styczen. Porządki robię wczesniej bo pozniej stoję w kuchni

    ReplyDelete
  5. wielkanocne cuda też przygotowujesz znacznie wcześniej?

    ReplyDelete
  6. Magdo jestes prawdziwa "boginka domowa". Jestes tak swietnie zorganizowana i o wszystkim pamietasz.Widac, jak wspaniale przygotowujesz sie do nadchodzacych swiat.
    Ja swoje okna umylam juz jakis czas temu i wciaz denerwowaly mnie smugi po zewnetrznej stronie (mieszkam na 15 pietrze w 21 pietrowym wiezowcu), wiec kiedy wczoraj zobaczylam przez okno pana na linie z wiaderkiem, bylam bardzo zadowolona.Poniewaz umycie calego budynku z zewnatrz to wielkie przedsiewziecie, okna myte sa tylko dwa razy do roku.Wynajmowana jest firma, ktora sie tym zajmuje, a umycie wszystkich okien zajmuje im okolo 1,5-2 tygodni.

    ReplyDelete
  7. ojjj biedactwo ...

    ReplyDelete
  8. Zalezy ile kto ma okien. Ja mam 23 w tym 12 balkonowych. Mialam pania do sprzatania, ale nienawidze fitnessu, wiec stwierdzilam, ze bede cwiczyc sprzatajac sama. Jak juz wszystkie umyje, to te pierwsze mozna znowu myc. Regularna gimnastyka.

    ReplyDelete
  9. świąteczne porządki to już prawie taka tradycja w Polsce.
    Ja w tym roku łączę świąteczne porządki z porządkami po remoncie:)
    No i konfitury mam gotowe.

    ReplyDelete
  10. Witam!
    Ja porządki świąteczne zaczyna od 1-go. Sprzątam codziennie, a raz w tygodniu baaardzo dokładnie. Raz w miesiącu myję okna, ale to nie przeszkadza mi w tym żeby zrobić generalne porządki przed świętami. Zawsze tak jak Magdzie święta kojarzyły mi się z robieniem wielkich porządków i to jest bardzo przyjemne. Robiąc porządki w domu robimy też małe porządki w swoim życiu, układamy w szufladach, komodach, a przez to możemy przypomnieć sobie o różnych sprawach, dokumentach nierzadko zapomnianych. Uwielbiam ten przedświąteczny "szał", bo dzięki niemu mój dom pachnie świeżością. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  11. DominikaG
    Porządki przedświąteczne to dla mnie okazja do posegregowania rzeczy w szafkach i komodach, do wyjęcia absolutnie wszystkiego z każdej szafki i szuflady i wypucowanie najmniejszego fragmentu mebla, wymycia nawet nieużywanych szkieł i zastaw w domu. Okazja do porządnego wyszorowania i pielęgnacji skórzanych sof i foteli itd... Nie robię aż tak drobiazgowych porządków co tydzień...a ktoś robi? Nie rozumiem tego oburzenia. Okna tez przecieram często, ale nie aż z takim namaszczeniem jak na święta. Również zaczynam wcześniej aby ze wszystkim zdążyć. Mam do wymycia okna na 3 piętrach i stertę firan do wyprania. Na każdym piętrze porządki w szafkach, abażury do wyprania, przetarcia, więc pracy na cały miesiąc. Gdybym miała tak skrupulatnie sprzatać na codzień, nie robiłabym absolutnie nic poza pucowaniem ;)Tak też nawet w kwestii porządków każdy ma inne wyobrażenie jak widac np po pierwszym komentarzu...natomiast po co od razu się tak gorączkować i wykrzyknikować.

    ReplyDelete
  12. Ja również tak jak Magda "generalne" porządki zaczynam już,okna, firany ,dywany oraz wszystkie szafy ,szafeczki.zawsze znajdzie się kilka worków do wyniesienia,zupełnie nie potrzebnych rzeczy,więc ten okres mi się już kojarzy z takim generalnym porządkiem...a później stoję w garach :) a świąteczne dekoracje mam już na wierzchu,uwielbiam ten klimat ;) oby szybko do świąt !!

    ReplyDelete
  13. Nio niestety ja troszkę podzielam opinie na temat:Mam wrażenie, że wszystkie kobiety sprzątają 2 razy w roku na BŻ i na Wielkanoc :P Niestety często się spotykam z koleżankami które popadają w ten szał,co mnie przeraża ;/ Nie mam tego problemu co dla nie których przyjemności(nie neguję)sprzątam regularnie,nawet szufladki,szufladzeczki,szafy mąż bo na tym punkcie bzika,a w garderobie staram się utrzymac czystośc ,okna raz na miesiac,nie mam dywanów wie nie mam problemu z ich praniem.Co do mojego urwisa to nie obejdzie się bez regularnego generalnego sprzątania pokoju raz na miesiąc bo mały jest niestety mega "graciarzem" i niestety ma tendencje do psucia zabawek :) Może i to wynika z tego że mamy luzną prace ,oboje dysponujemy czasem ;)

    ReplyDelete
  14. Ewa B dostałas maila moze ode mnie?

    ReplyDelete
  15. Niestety jezeli ktos pracuje nie ma czasu prac dywanow myc okien co miesiac jak tu ktos napisal. Wiadomo ze wycieranie kurzy czy mycie podlog odbywa sie wielokrotnie w ciagu miesiaca, jednak komody, zalegle rzeczy w szafach, papierzyska itd czesto gromadza mi sie w ciagu roku i jakos zawsze na swieta ulegajac milej atmosferze biore sie za segregowanie rzeczy i usuwanie niepotrzebnych z mojej przestrzeni zyciowej:)

    Pranie dywanow i dywanikow, poszewek na poduchy (jako wielbicielka ozdobnych poduch troche ich mam do prania:). na Swieta chcemy zeby wszystko bylo dopiete na ostatni guzik i nawet najdrobniejsze niedociagniecie nie psulo nam idealnej swiatecznej atmosfery podczas Bozego Narodzenia.

    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  16. U mnie z kolei to wyglada troche inaczej.Zwykle myciem okien,sprzataniem tarasu,balkonow,zajmuje sie moj maz.Firan nie posiadam,tylko zaslony w jednym pokoju,w innych hisgardiny czyli tak zwane rolety,ktore prane sa 3 razy w roku.jestem minimalistka,nie lubie zbednych bibelotow,wiec tego tez nie jest za wiele.Ale tak jak kazda z Was,robie porzadki w komodach,szafkach,zdarza mi sie kilka razy w roku,gdyz nie lubie zbednych papierzysk,wyrzucam rowniez nieaktualne czasopisma,staram sie je miec na komp.Czyszcze sofy,robie porzadki w szafkach kuchennych,lazienkowych oraz w garderobie,czesto rowniez wyrzucam niepotrzebne rzeczy.Co do wystroju swiatecznego to przywiazuje wielka wage,mamy choinke zawsze zywa,w domu i przed domem,ktora dekoruje suszonymi pomaranczami,limonkami,grejpfrutami,piernikami,laskami oraz szwedzkim drewnianymi konikami.To taka tradycja tutaj.Zwykle zawieszam wieniec na drzwiach i stawiam duze lampiony ze swiecami,w ktorych sa rozne orzechy na dnie i malutkie czerwone jabluszka.Juz na same swieta lubie miec typowo swiateczne (przynajmniej tak jest w Skandynawii)ciete amarylisy biale lub czerwone,zalezy od wystroju.Niestety z powodu pracy,zaczynamy dopiero od weekendu,jeszcze nic nie mam zrobione.Jedyny swiateczny akcent w moim domu to pepparkokor (ciasteczka korzenne) w postaci serduszek i buleczki lucekater,typowo szwedzki,ktore sa symbolem swieta sw.Lucji,ktore sie odbywa 13 grudnia.Magda:)Szwecja

    ReplyDelete
  17. Zapomnialam dodac,ze pranie dywanow rowniez mnie omija:) bo mam drewniana podloge,wiec systematyczne mycie i wcieranie past.Magda:)szwecja

    ReplyDelete
  18. taż podzielam zdanie autorki pierwszego komentarza. nie przeszkadza mi codzienny bałagan ale nieporządek w szufladach czy w dokumentach, papierach mnie odrzuca. i nie zgadzam się z tym że kobieta pracująca zawodowo nie ma czasu na regularne, gruntowne porządki. pracuję, mam 5 letnie dziecko a znajduję na to czas. co miesiąc myję 22 okna i piorę zasłony, komody sprzątam jak tylko pojawia się w nich bałagan. kwestia zorganizowania

    ReplyDelete
  19. Co miesiac myjesz 22 okna..? W takim razie juz chyba nie masz czasu na nic innego poza bieganiem ze szmatka i polerowanie...

    Kazdy ma inny rodzaj pracy, jedni pracuja w weekendy inni tylko w tygodniu, rodzaje pracy sa rozne. Nie rozumiem po co to licytowanie sie. ja nie mam czasu i ochoty polerowac szkiel i prac dywanow w tygodniu. Wole wykorzystac ten czas na cos przyjemniejszego. I wcale nie sadze ze jestem malo zorganizowana. Kazdy ma inne priorytety, jeden woli skrobac piekarnik inny poczytac ciekawa ksiazke czy wyjsc na spacer.

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  20. Madziu, dziekuje serdecznie za e-mail.
    Magdo ze Szwecji, bardzo ciekawie opisalas szwedzkie zwyczaje swiateczne.A czy obchodzi sie Wigilie? Czy sa w krajach skandynawskich jakies dania, ktore przygotowuje sie wylacznie na Boze Narodzenie (jak wiadomo w Polsce jest ich kilka)?

    ReplyDelete
  21. Witaj Ewo.Tak,w Szwecji rowniez jest Wigilia,ale nazywa sie to Julafton,niestety nie dzieli sie oplatkiem,chociaz ja to wprowadzilam,bo kojarzy mi sie z tradycja Polska i moim rodzinnym domem.Jak wiadomo Szwecja to kraj protestancki,co rowniez ma dobre strony.Tutaj potrawy wygladaja zupelnie inaczej,ja robie wigilie po polowie,pol polska,pol szwedzka.Szwedzka potrawa ktora jest tu tak jak karp w Polsce,to jensens frestelse czyli anhovis zapiekane z ziemniakami w smietanie i zoltym serem,pozniej kotbulary(siotbulary)male kuleczki mielone,sery,male parowczki zwane prinskorv,sledzie w musztardzie oraz rozne inne,gryta miesna,desery,ciasta,lucekater,pierniki,wino grzane,zapomnialabym o sledziach zapielanych,a najpierw panierowanych i marynowanych w occie,pieczony chleb w domu wieloziarnisty,wszystko to stanowi kolacje.Tutaj jest po kolacji pije sie wino grzane zwane glög z bakaliami w malych specjalnych filizankach glögowych.Tak po krotce mniej wiecej:)Magda:)Szwecja

    ReplyDelete
  22. zapomniala jeszcze o najwazniejszym czyli julskinka,swiateczna szynka,w miodzie musztardzie faszerowana baklazanami i sliwkami suszonymi oraz piroger,czyli babeczki w srodku z kurkami i bulka tarta oraz pieczony schab z rodzynkami.princess torta,czyli tort z nadfzieniem malinowym ,waniliowym i zielona masa marcepanowa.Magda:)Szwecja

    ReplyDelete
  23. Ja mam panią do sprzątania która regularnie sprzata w szafkach i myje okna.nie rozumiem jak można 2 razy do roku myć okna.znam takie osóbki które tylko do świąt czekaja i myją okna przed świetami a przez nastepny czas świata nie widaC bo okna zmazane.:)jak bym miała sprzatac sama 250 metrów to chyba bym sie zarobiła. Tym bardziej ze we wszystkich pokojach mam okna do ziemi.Mam to szczescie ze mój kochany maż mnie rozumie i wynajął mi paniądo sprzatania która juz sprzata u nas 10 lat i jest ok.czyściutko na bierzaco-zreszta jak przyjdzie raz na tydzień to ja w tygodniu i tak przelece ze szmatką i mopem bo nie nawidze tumanów kurzu walających sie po podłodze.na punkcie czystości mam fioła.
    pozdrawiam kasia

    ReplyDelete
  24. przepraszam za bład ortograficzny słowa "nienawidzę".Przez pomyłkę napisalam oddzielnie ten wyraz.Mam nadzieje ze mi dziewczyny wybaczycie.
    pozdrawiam was wszystkie kasia

    ReplyDelete
  25. Za panie do sprzatania dziekuje bardzo. Mialam kilka. Nie znosze, kiedy ktos obcy dotyka moich osobistych rzeczy.
    Poza tym pochodze ze Slaska, wiec mam chorobe sprzatania. Niestety. To strasznie wkurzajace, ale silniejsze ode mnie.

    ReplyDelete
  26. Fascynuje mnie to Madziu, ze jesteś tak zorganizowana kobieta, a przy tym emanujesz takim pięknem :) widać, ze potrafisz stworzyć prawdziwe domowe ognisko. Ja za okna zabieram się już w tym tygodniu, żeby tez nie myć ich na mrozie, chociaż znając mnie i tak je przejazdem tuż przed świętami hihi, np ale już taka jestem :) nie mogę już się doczekać świątecznego pieczenia ciast, co uwielbiam!!! No i ten nastrój... Szkoda tylko, ze święta trwają tak krótko ;)

    ReplyDelete
  27. A właśnie dziś koleżanka zapytała mnie czy nie przesadzam z tymi przedświątecznymi porządkami ;)uff widzę że nie tylko ja jedna.
    U mnie dziś było wielkie pranie,suszenie i prasowanie.Jutro zabieram się za odgracanie.U mnie też jest zasada że w nowy rok wchodzimy z pedantycznie czystym domem,pozałatwianymi sprawami itd

    ReplyDelete
  28. msc
    Uwielbiam świąteczne porządki, atmosferę, wszystko. Sam fakt, że robię to "na święta" powoduje że te porządki różnią się od wszystkich innych. Co roku wyglądają inaczej bo dopasowuję je do mojej sytuacji zawodowej - robię tyle ile sprawia przyjemność mi i moim bliskim (choć czasem nasze potrzeby trochę się róznią ;)). W tym roku mam nowe odkrycie - 2 dni temu umyłam okna, od lat męczą mnie ciągłe smugi, próbowałam już wszelkich specyfików dostępnych na rynku, zużywałam tony ręczników papierowych - nici. Obejrzałam fragment, ogólnie durnego programu gdzie dwie Brytyjki sprzatają ludziom domy i one tam powiedziały, że okna zawsze każą myć octem. Moja Mama też tak robiła, ale z przykrością stwierdzam, że nie doceniłam tej metody i bałam się, że ocet będzie brzydko pachniał. Po programie kupiłam najtańszy ocet (pegaz, ten od musztardy) i po umyciu okien zwykłym płynem, wyczyściłam ocetem. Właściwie nie ma smug, a zapach b. szybko się ulotnił!!! :O

    ReplyDelete
  29. Ocet to dobry pomysł. Niektórzy wycierają jeszcze gazetami (czarno-białymi). Podobno działa.

    Ja porządki świąteczne traktuję jak rytuał. Sprzątanie w komodach, szafach, półkach to taka metafora porządków we własnym życiu. Przynajmniej dla mnie. Nie mam czasu robić generalnego sprzątania na bieżąco - pracuję, uczę się i po powrocie do domu marze tylko o relaksie. Swoją przygodę ze świątecznym sprzątaniem rozpocznę w następny weekend (teraz mam zjazd;-)) Będzie pranie, pucowanie i odświeżanie, a później ozdoby świąteczne :)

    ReplyDelete
  30. Właśnie dzisiaj zabieram się za mycie okien, wyciągnęłam już świąteczne lampki-gwiazki z Ikei, które zawieszę na oknie :)

    Choinkę zwykle ubieramy dzień przed Wigilią :)

    ReplyDelete
  31. tak, co miesiąc myję 22 okna, zawsze w pierwszą sobotę miesiąca. w sezonie wiosenno-letnim zawsze w piątki koszę też trawnik (zajmuje mi to jakieś 1,5 do 2h). uwielbiam dbanie o dom i ogród.
    nie mam problemów z utrzymaniem zgrabnej figury (dobre geny) ale myślę że taka aktywność fizyczna pomaga mi dużo, no i mam czysty dom;)

    ReplyDelete
  32. gratuluję dziewczyny i zazdroszczę . moim domem jest praca

    ReplyDelete
  33. Ja studiuję, przed świętami oddaję wszystkie prace na zaliczenie więc ciężko u mnie z czasem, ale też uważam, że pomimo tego iż sprzątam 2-3 razy w tygodniu ,okres przedświąteczny to czas kiedy robię to dokladniej i biorę się za te rzeczy ktorych nie robię na codzien. Gotowanie zostawiam na tydzień przed wigilią. PATKA

    ReplyDelete
  34. DominikaG
    Gratuluje tych 22 okien ;) Ja mam 16 i umycie wszystkich łącznie z roletami zewnętrznymi zajmuje mi uwijając się szybko 3 dni (od 9 rano do 15tej jak jest jasno). Nie myje tylko szyb bo to to błyskawica, ale dokładnie całą konstrukcję okna i rolety. Jak ma Pani patent(nie ironizuję) na umycie dokładnie całych okien w jeden dzień to proszę się podzielić bo 3 dni to mordęga :)

    ReplyDelete
  35. mój patent to regularne mycie:)kurz nie jest tak przyschnięty i nie ma go tak dużo, no i dobra gąbka
    nie mam rolet zewnętrznych więc dużo mniej pracy

    ReplyDelete
  36. Najfajniej się właśnie sprząta słuchając tych wszystkich zimowo-świątecznych piosenek z nieśmiertelnym Last Christmas na czele. Wow przedświąteczny szał czas zacząć! pozdrawiam Justyna Dzyn

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts