The Time...

Bardzo polecam dzisiejsze wydanie 'The Time', które w ostatniej chwili zostało zmienione i teraz w dużej części poświęcone jest zmarłemu CEO Appla. Jest tam między innymi ciekawy esej Waltera Isaacsona (autora jedynej oficjalnej bioografii Steva, która ukaże się 24 października).












Comments

  1. Cały czas o nim myśle, tak mi szkoda człowieka. Jednak pieniądze to nie wszystko, spokojnie mógł pożyć jeszcze 35 lat... :(

    ReplyDelete
  2. Anon, Steve nie robil tego dla pieniedzy ale dla pasji, jego "kontraktowe" zarobki to $1 per year..

    ReplyDelete
  3. tak dokladnie, poza tym widac ze byl skromnym czlowiekiem

    ReplyDelete
  4. Chyba Pani Just coś tam, źle odebrała to co napisałam wyżej(drugie dno) Steve był wielki może tak!

    ReplyDelete
  5. Nie mogę się doczekać, żeby kupić tą książkę.
    Natomiast moja przygoda z Apple zaczęła się całkiem niedawno.
    Dostałam MacBooka w prezencie, zupełnie niedawno, wcześniej zawsze używałam zwykłych PC. Moja przyjaciółka, zawsze mi zachwalała swojego Mac, ale jakoś nie dawałam się przekonać.
    A teraz po prostu nie wyobrażam sobie innego komputera i innego sprzetu. Kupiłam od razu IPada i teraz czekam na IPhona 4s. Po prostu z dnia na dzień stałam się Imaniaczką.
    Cieszę się, że korzystam z tego sprzętu, bo jest naprawdę fenomenalny.
    Wszystko jest pięknie dopracowane. Każdy detal. Oprogramowanie. Każda śrubka. Ładowarka. Kabel. Opakowanie. Absolutnie wszystko.

    Są małe mankamenty, np nie da się nic przenosić na IPod ( jak na pendrivie) tylko można synchronizować z komputerem. Ale cóż, jakoś da się do tego przyzwyczaić. Chociaż na początku bardzo mnie to denerwowało. I to jest jedyna rzeczy, która bym zmieniła w tych wszystkich I...


    LoLi

    ReplyDelete
  6. Nie wiem co mialas na mysli, faktem jest ze robil to dla pasji. Jestem tez pewna,ze finansowo mogl sobie pozwolic na najlepsze i najdrozsze leczenie, ktore niestety nie pomoglo. W obliczu smierci wszyscy jestesmy rowni.

    ReplyDelete
  7. Właśnie to mialam na mysli Moja droga, że pieniądze to jednak nie wszystko-,,...mógł sobie pozwolić na najlepsze i nadroższe leczenie...''

    ReplyDelete
  8. Zainteresowana powyzszym postem, udalam sie dzisiaj w poszukiwaniu owego "Times'a". Jakie bylo jednak moje rozczarowanie, gdy okazalo sie, ze okladke tego czasopisma zamiast zdjecia Jobsa sprzed lat, zdobi zdjecie pliku banknotow :-( Najwidoczniej wiec powyzszy egzemplarz przeznaczony byl wylacznie na rynek europejski, a szkoda bardzo.
    Kupilam wiec, w ramach rekompensaty, weekendowe wydanie "Financial Times" i w dziale "Opinie" natrafilam na artykul, ktorego autor poproszony zostal pare lat temu przez Apple o napisanie materialow o kulturze firmy, przeznaczonych dla studentow "Uniwersytetu Apple". Philip Delves Broughton spedzil sporo czasu w siedzibie Apple, obserwujac wszystko, co sie tam dzieje i rozmawiajac z pracownikami.
    Podsumowal to w ten sposob:" After weeks of thinking about Apple, I felt no closer to understanding it. It was both the most materialistic organisation, obsessed with the touch, feel and weight of its products and delighting in its ever-growing cash reserves, and the most immaterial, boasting of the magic and soul of its machines and the importance of acting out of love rather than money".

    ReplyDelete
  9. Fajnie, że poruszasz różne tematy na blogu. Nie tylko te związane z modą i stylizacjami. Powiem szczerze, że gdyby nie Wasze notki o Stevie pewnie nie zainteresowałabym się jego życiem i pasją. Niesamowity był jego wykład na jednej z amerykańskich uczelni!

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts