MR. STEVE JOBS


“Stay Hungry. Stay Foolish.”

Ostatnio bardzo głośno we wszystkich mediach o firmie Apple za sprawą odejścia Steva Jobsa ze stanowiska prezesa zarządzającego. Dlaczego wszyscy o tym mówią? Powodów jest bardzo wiele. Niektórzy nazywają go wizjonerem naszych czasów, inni zaś genialnym mówca i marketingowcem. Ja myślę, że po trosze jest wszystkim. Dziełem jego życia nie jest jakikolwiek produkt tej firmy, lecz Apple same w sobie. Obecnie najwyżej wyceniana firma na ziemi, niesamowita gratka dla inwestorów giełdowych, posiadająca w banku więcej gotówki niż rząd Stanów Zjednoczonych pozwolająca na zakup Microsoftu, Intela i Google razem wziętych i starczyłoby jeszcze na jakieś malutkie Sony czy Samsunga. Jobs jest nie tylko twórcą tej firmy. To on założył Pixara i dzięki niej jest największym indywidualnym udziałowcem Disney'a (wartość jego akcji szacowana jest na 4,5mld $). To on rownież nie wydając żadnej płyty, nie tworząc żadnej wytwórni muzycznej zrewolucjonizował rynek muzyczny i całkowicie odmienił sposób w jaki dziś kupuje się muzykę. To za jego sprawą powstały takie produkty jak iPhone czy iPad, który powoli uśmierca rynek komputerowy wkraczajac w tak zwana erę "post PC".


Jest też ponoć perfekcjonistą i pracoholikiem a po świecie krąży cała masa plotek o nietypowym sposobie jego pracy. Najzabawniejszą jaką ostatnio słyszałem została opowiedziana przez Vic Gundotra (Google vice president of engineering): w styczniu 2008 roku Steve zadzwonił do jego domu w niedziele mówiąc: słuchaj Vic, mamy tu poważny problem, który muszę natychmiast  ci przedstawić. Wyznaczyłem już również osobę od siebie z zespołu, która pomoże ci jutro ten problem załatwić. Chodzi o to, że patrzę na logo Google w iPhonie i nie jestem zadowolony z tej ikonki. Drugie "o" w napisie Google nie posiada właściwego odcienia żółci. Tak nie może być! Jutro Greg ma się z tobą tym zająć. 
Poniżej 15 minutowe przemówienie Steva do studentów uniwersytetu Stanford. Serdecznie zachęcam Was do jego obejrzenia. Nie ma w nim nic o komputerach czy telefonach. Jobs zwyczajnie opowiada trzy historie ze swojego życia: o łączeniu się punktów, miłości i stracie oraz o śmierci. Muszę przyznać, że dawno nie słyszałem tak inspirujacych słów.




A co ma wspólnego Steve Jobs, Apple i jego produkty z modą? Hmmm, muszę szczerze przyznać, że sam Steve ikoną stylu nie jest. Widywany jedynie i niezależnie od okazji w czarnym golfie wsadzonym w naciągnięte po klatkę piersiową jeansach i białych adidasach pozostaje w zupełnej sprzeczności z komputerami czy telefonami Apple, które przez wielu uznawane są za designerski szczyt. Większość największych projektantów stworzyła specjalne aplikacje, dzięki którym można obejżeć najnowsze pokazy czy zapoznać się z ostatnimi wiadomościami ze świata mody. Większość z nich produkuje też akcesoria specjalnie dla iPhona czy iPada i na przykład pokrowce Hermes, Chanel czy Louis Vuitton sprzedaja się jak ciepłe bułeczki. Nawet takie sieciówki jak na przykład Zara wykreowała program, za pomocą którego nie tylko można obejrzeć ich kolekcje ale również na ekranie iPhona dokonać zakupu dowolnej rzeczy. My w domku razem z żoną nie wyobrażamy już sobie życia bez maca, iPada czy iPhona.


Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was na śmierć ;-)

Krzysztof
Sent from my iPad ;-)

Comments

  1. jak dla mnie super... przełamanie całości takimi nowinkami to moim zdaniem bardzo dobry pomysł... Pozdrawiam
    Kasia

    ReplyDelete
  2. PAnie Krzysztofie - nie zanudził Pan :) podoba mi się to z jaką "pasją" Pan napisał posta. Czekamy na więcej :)

    eVe

    ReplyDelete
  3. To fakt Steve Jobs, to prawdziwy pasjonata i wizjoner :)
    Wiele razy czytałam artykuły o nim,bo nie da się ukryć, iż Steve jest osobą nietuzinkową, a jego perfekcjonizm, miłość do pracy zaprowadziły go na sam szczyt :)

    Zgodzę się również, że jest świetnym marketingowcem, bo bądźmy szczerzy iPad, to zabawka bez której każdy z nas mógłby się obejść, a jednak każdy zapragnął go mieć :D
    Myślę, że Steve potrafiłby nawet sprzedać lodówkę Eskimosom :D

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  4. Dzięki Krzysztof za ten post:) Właśnie tego dziś potrzebowałam. Bardzo inspirująca mowa Steve'a:)

    ReplyDelete
  5. To prawda, ze Steve Jobs odegral ogromna role w rozwoju swiatowej technologii i mediow. Na uwage zasluguje fakt, iz w roku 1997, kiedy Jobs powrocil do Apple, aby przejac stery jako CEO, firma znajdowala sie na skraju bankructwa. 14 lat pozniej - co pieknie Pan podkreslil- Apple jest nie tylko najwyzej wyceniana firma na ziemi, ale rowniez firma, ktora ma najwiekszy wplyw na rozwoj technologii na swiecie.
    Slyszalam, ze nastepnym produktem, ktory Apple zamierza teraz udoskonalic bedzie ... telewizor.
    Pozostaje nam teraz obserwowac, jak Tim Cook (okreslany geniuszem operacyjnym) poradzi sobie z nowa funkcja.
    Ewa Bytomska

    ReplyDelete
  6. super artykul - czekamy na wiecej - zdecydowanie ma Pan talent pisarski

    ReplyDelete
  7. Świetny artykuł. Ja również nie mogę sobie wyobrazić życia bez mojego ipad'a. To moje oczko w głowie.
    Pozdrawiam, Megan

    ReplyDelete
  8. super najter ;) !

    ReplyDelete
  9. Sama jestem właścicielka iPhone i iPad , ale niestety nie zgodzę się z opinia ze te cudenka są aż tak ah i oh ..... Co ciekawe pan Steve jest taki perfekcjonista ze kolor żółty w Google mu nie pasował ? Powinen raczej się zastanowić na dogadaniem się z Adobe bo niestety ale strony ciagle się nie zalanczaja, nie można wielu rzeczy obejrzeć, przeczytać itd..... Wiec nie wiem dlaczego ludzie tak bardzo się zachwycają ..... I właściwie Pan Panie Knitter ... Jak pan otwiera stronę Diora czy L.V. ? Chyba ciagle uzywajac normalnego laptopa czy komputera ....

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts